Maksimum osiągnięć - Brian Tracy - ebook

Maksimum osiągnięć ebook

Tracy Brian

4,6

Opis

"Maksimum osiągnięć" to solidny i systematyczny wykład wiedzy menadżerskiej. Najcenniejsze w tej książce są pomysły na to, co robić, aby przezwyciężyć wszechobecne w naszej osobowości przekonanie, że przecież tego nie zdołam osiągnąć. Książka ma duże walory dydaktyczne, zwłaszcza dla studentów przyszłych menadżerów. Jej wiarygodność wzmacnia fakt, że autor Brian Tracy, jeden z najlepszych światowych specjalistów w szkoleniu kadry handlowej, sam zastosował tę wiedzę w praktyce.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 506

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność




Tytuł oryginału: Maximum Achievement

Tłumaczenie: Witold Biliński

Projekt okładki: Elżbieta Chojna

Redakcja: Anna Makowiecka

Skład wersji elektronicznej: Robert Fritzkowski

Korekta: Magdalena Kalina Swoboda

Copyright © 1993 by Brian Tracy

© for the Polish translation by Witold Biliński, BABEL® s.c., Sopot

© for the Polish edition by MUZA SA, Warszawa 2017, 2020

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie może być reprodukowana, przechowywana jako źródło danych, przekazywana w jakiejkolwiek elektronicznej, mechanicznej, fotograficznej lub innej formie zapisu bez pisemnej zgody posiadacza praw.

ISBN 978-83-287-1503-5

MUZA SA

Wydanie II

Warszawa 2020

FRAGMENT

Szanowni Państwo,

Z ogromnym wzruszeniem pragnę Państwa zachęcić do lektury Maksimum osiągnięć, książki wyjątkowej, której nie zawaham się nazwać dziełem życia Briana Tracy, jednego z największych dzisiejszych autorytetów w zakresie rozwoju osobistego, autora ponad 40 książek, wydanych w ponad 30 językach w kilkudziesięciu krajach świata.

Książka ta na zawsze odmieniła moje życie. Opinię taką można zresztą często usłyszeć wśród wielomilionowej rzeszy czytelników i adeptów programów edukacyjnych Briana. W dobie agresywnego, fachowego marketingu, który coraz bardziej utrudnia nam odróżnienie produktów o autentycznie cennej zawartości od tych, których jedyną wartością jest kuszące opakowanie, książki i programy Briana Tracy fascynują prostotą i konkretnością. Ukazują nam świat jasnych, sprawdzonych zasad, których skuteczność można w większości wypróbować od razu. Co więcej: nawet jeśli poświęci się temu tylko odrobinę czasu i chęci, efekty będą zdumiewające i pojawią się o wiele szybciej, niż moglibyśmy się spodziewać w najśmielszych oczekiwaniach.

Brian Tracy jest praktykiem, żywym przykładem skuteczności głoszonych przez siebie zasad, człowiekiem ogromnego sukcesu, twórcą i prezesem jednej z największych światowych organizacji szkoleniowo-doradczych, a przy tym człowiekiem niezwykle serdecznym i skromnym. Od wielu lat mam zaszczyt zaliczać się do grona osobistych przyjaciół Briana i jego rodziny – z satysfakcją zaświadczam, iż wiedzie życie zgodne z tym, co głosi.

Dla polskiego odbiorcy dodatkowym walorem jest możliwość dalszego pogłębiania zawartej w niej wiedzy dzięki szerokiej gamie szkoleń i produktów edukacyjnych, prowadzonych i wydawanych w Polsce przez Brian Tracy International Polska – jedyną poza USA instytucję edukacyjną, utworzoną z osobistym udziałem i pod bezpośrednim patronatem Briana Tracy w celu udostępnienia jak najszerszym kręgom jego doświadczeń i dorobku. Wszystkich, których lektura tej książki natchnie wiarą w siebie i nadzieją na zbudowanie sobie i innym lepszego życia, serdecznie zachęcam do dalszego poszerzania swojej wiedzy i możliwości w ramach przedsięwzięć edukacyjnych BTI Polska.

Z wyrazami szacunku,

Marek Stelmaszak

www.briantracy.pl

PODZIĘKOWANIA

Pisanie książki to niewiarygodnie trudne przedsięwzięcie, zwłaszcza jeśli robi się to po raz pierwszy w życiu. Wymaga to długich lat poszukiwań i doświadczeń, a potem miesięcy, jeśli nie lat, ciągłego przepisywania i poprawiania. Niniejsza książka jest owocem tysięcy godzin prowadzonych przeze mnie seminariów, a także niezliczonych uwag i sugestii tysięcy ludzi, z którymi miałem przyjemność pracować przez te wszystkie lata.

Moje życie jest ciągłym procesem samodoskonalenia i rozwoju zawodowego, który polega na czytaniu tysięcy książek i artykułów, słuchaniu tysięcy godzin nagrań i uczestniczeniu w niezliczonych kursach i seminariach. Jak mówi Tennyson w Ulissesie: Składam się z tego, co poznałem. Na kształtowanie się mojej osobowości miało wpływ tak wiele osób, że trudno byłoby mi je wszystkie wymienić, niektórym z nich chciałbym jednak podziękować za przyczynienie się do powstania niniejszej książki.

Na pierwszym miejscu niech mi będzie wolno podziękować wszystkim wspaniałym ludziom, którzy przez lata uczestniczyli w prowadzonych przeze mnie seminariach i uczęszczali na moje odczyty. Ich uwagi, spostrzeżenia i doświadczenia okazały się nieocenione i niezbędne do napisania tej książki. Ci, o których mówię, wiedzą, że to do nich zwracam się ze słowami bezgranicznej wdzięczności.

Poza tym chciałbym podziękować Johnowi Boyle’owi za otwarcie mi oczu na potęgę ludzkiego umysłu, dzięki której możemy mieć ogromny wpływ na wszystko, co dzieje się w naszym życiu. Dziękuję Earlowi Nightingale’owi za jego genialne odkrycia dotyczące potencjału, jaki drzemie w każdym człowieku, oraz Denisowi Waitleyowi za zwięzłe zawarcie zasad odnoszenia sukcesów na kasecie Psychology of Winning, a także wielu innym wspaniałym myślicielom, pisarzom i mówcom: Stephenowi Coveyowi, Kenowi Blanchardowi i Tomowi Petersowi, a także Zigowi Ziglarowi, Jimowi Rohnowi, Tony’emu Robbinsowi i Wayne’owi Dyerowi.

Jestem niesłychanie wdzięczny moim przyjaciołom z Nightingale-Conant Corporation: Vicowi Conantowi, Kevinowi McEneeleyowi, Mike’owi Willbondowi oraz Jill Schachter, którzy przez lata pracowali ze mną przy nagrywaniu moich wykładów.

W szczególny sposób chciałbym złożyć podziękowania sponsorom moich seminariów: Johnowi Hammondowi, Danowi Bratlandowi, Jimowi Kaufmanowi i Suanne Sandage, dzięki którym mogłem podzielić się moją wiedzą z wieloma ludźmi, przeprowadzając publiczne seminaria we wszystkich większych miastach Stanów Zjednoczonych.

W firmie, którą prowadzę, w przeszłości i obecnie, zawsze byli i są ludzie, którym zawdzięczam nieocenioną pomoc. Serdeczne wyrazy wdzięczności składam Victorowi Rislingowi, który przez lata jeździł ze mną w trasy objazdowe, zrywając się skoro świt i zarywając noce; jemu właśnie zawdzięczam dynamiczny rozwój mojej kariery w jej początkowym stadium. Dziękuję mojemu przyjacielowi i wspólnikowi Michaelowi Wolffowi, mojej szefowej do spraw marketingu Don-nie Villerilli, moim asystentkom i sekretarkom – Mavis Hancock i Shirley Whetstone, bez których pomocy w przepisywaniu i ciągłym wprowadzaniu poprawek do rękopisu książka ta zapewne nigdy nie zostałaby ukończona.

Dziękuję wszystkim moim przyjaciołom z wydawnictwa Simon & Schuster, szczególnie mojemu wydawcy Bobowi Benderowi, za ich słowa zachęty i wsparcie podczas przygotowywania rękopisu; bez nich ta książka nie mogłaby powstać. Bodaj najważniejszą osobą w całym procesie przygotowywania książki do publikacji była Margaret Bride – moja agentka, której wiara i zaufanie do mnie i do tego, co robię, były dla mnie natchnieniem do napisania tej książki.

Jedną z najważniejszych rzeczy, jakich nauczyłem się w życiu, jest to, że nikt nie potrafi niczego dokonać sam. W każdej sprawie jesteśmy zależni od pomocy innych osób. Brak miejsca nie pozwala mi podziękować tym wszystkim ludziom, którym winien jestem wdzięczność, niech więc na koniec będzie mi wolno złożyć podziękowania mojej wspaniałej żonie Barbarze, za wszystko, co dla mnie robi, szczególnie zaś za cierpliwość, jaką mi okazywała przez wszystkie te miesiące, kiedy zmagałem się z tą książką. A także moim dzieciom: Christinie, Michaelowi, Davidowi i Catherine, dla których ostatnio nie miałem zbyt wiele czasu. Przyrzekam wam, że teraz wszystko nadrobię.

Książkę tę dedykuję

mej ukochanej żonie Barbarze,

najlepszej przyjaciółce, małżonce, matce i partnerce,

jaką tylko mogłem sobie wymarzyć.

Dziękuję Ci za wszystko i niech Bóg ma Cię w swej opiece.

Dzięki Tobie jestem szczęśliwym człowiekiem.

WSTĘP

System, który poznasz, może zmienić całe twoje życie. Książka ta zawiera jedyną w swym rodzaju syntezę idei, metod i technik, po raz pierwszy w ten sposób zaprezentowanych. Poszczególne elementy systemu nie są jednak niczym nowym. Człowiek odkrywał je i rozwijał przez wieki swego istnienia na Ziemi. Te zasady i metody zostały sprawdzone w praktyce przez miliony ludzi. Na nich opiera się każdy sukces.

Jeśli wprowadzisz te techniki do twojego codziennego życia, zyskasz poczucie szczęścia, zdrowia i pewności siebie. Poznasz wspaniałe uczucie mocy, celu i samodzielnego kierowania własnym życiem. Twoja postawa stanie się bardziej pozytywna i skupiona. Zyskasz umiejętność osiągania założonych celów. Nauczysz się postępować z ważnymi dla ciebie ludźmi. Osiągniesz sukces zawodowy i poczujesz się naprawdę wspaniałym człowiekiem.

Poznasz sposoby uwolnienia wielkich, nie wykorzystanych rezerw, ukrytych głęboko w twoim wnętrzu. Wykonywanie ćwiczeń umiesz-czonych na końcu każdego rozdziału umożliwi osiągnięcie wyników, których skala zależy jedynie od włożonego w nie wysiłku. Wprowadzisz swoje życie na drogę sukcesu, osiągnięć i szczęścia, jakich dotąd nie zaznałeś.

Posługując się prostą analogią, życie jest podobne do zamka szyfrowego, tylko ma znacznie więcej kombinacji numerów. Jeśli ustawisz numery we właściwej kolejności, zamek otworzy się. To żaden cud ani sprawa szczęścia. Jeśli dysponujesz odpowiednim zestawem liczb, nie ma znaczenia, kim jesteś. Podobnie jest w życiu. Właściwe zestawienie myśli i działań pozwoli ci osiągnąć niemal wszystko, czego naprawdę pragniesz. A jeśli będziesz naprawdę poszukiwać, to na pewno znajdziesz.

Zdrowie, bogactwo, szczęście, sukces i spokój ducha podlegają tej samej zasadzie. Jeśli wykonasz właściwe czynności we właściwy sposób, zrealizujesz swoje plany. Jeśli potrafisz dokładnie określić, czego naprawdę chcesz, możesz się dowiedzieć, jak do tego doszli inni. Postępując tak samo jak oni, masz szansę osiągnąć podobne wyniki.

Tajemnica sukcesu jest tak prosta, że większość ludzi jej nie zauważa. Możesz mieć wszystko, czego pragniesz, jeśli tylko chcesz tego dostatecznie mocno i jeśli konsekwentnie będziesz iść śladami tych, którzy przed tobą dotarli do tego samego celu.

Nie jest istotne, czy jesteś kobietą czy mężczyzną, czy jesteś stary czy młody, nie jest też ważne, jaki jest kolor twojej skóry. Nieważne, czy urodziłeś się ze srebrną łyżeczką, czy pochodzisz z marginesu. Natura jest neutralna. Nie obchodzi jej status człowieka. Nikogo nie faworyzuje. Oddaje to, co jej dasz, ani mniej, ani więcej. A to, co dasz, zależy od ciebie.

Goethe napisał kiedyś: „Natura nie zna się na żartach; zawsze autentyczna, zawsze poważna, zawsze surowa; racja jest zawsze po jej stronie, pomyłki i błędy zdarzają się wyłącznie ludziom. Człowiekiem, który nie jest w stanie jej docenić, pogardza; jedynie szczeremu, czystemu i pełnemu zapału ulega i wyjawia swe tajemnice”[1].

Przegrani ludzie nie rozumieją tej myśli – są przyzwyczajeni szukać przyczyn wszystkiego poza sobą. Jednak całe nasze otoczenie dowodzi słuszności tego spostrzeżenia. Wszędzie wokół pełno jest ludzi ze wszystkich środowisk – młodych i starych, kobiet i mężczyzn, czarnych i białych, wykształconych i niewykształconych – osiągających wielkie rzeczy i wartościowych dla społeczeństw, w których żyją.

Jednocześnie spotykasz ludzi o znakomitym starcie, z dobrych rodzin, wykształconych, którzy idą drogą prowadzącą donikąd. Nie lubią swojej pracy, żyją w związkach, które nie dają im radości, i funkcjonują znacznie gorzej, niż pozwalałyby na to dane im możliwości.

Aby znaleźć szczęście i sukces, aby dojść do tego, czego pragniesz, wystarczy znaleźć numery szyfru. Zamiast na chybił trafił kręcić tarczami, jak to robią hazardziści, szarpiąc dźwignię jednorękiego bandyty, przyjrzyj się ludziom, którzy już zrobili to, co ty chcesz zrobić, i osiągnęli to, co ty chcesz osiągnąć.

O tym właśnie jest ta książka. Zawarte w niej są najważniejsze spostrzeżenia dotyczące sposobów osiągania sukcesów. Bez naukowego żargonu, bez skomplikowanych wywodów. Recepty gotowe do zastosowania. System ten daje ci do ręki szyfr, otwierający wrota sukcesu niemal w każdej dziedzinie.

Jestem pewien skuteczności tych recept z dwóch podstawowych powodów. Po pierwsze, wszystkie je sprawdzałem przez wiele lat metodą prób i błędów. Po drugie, nauczyłem tego systemu ponad milion ludzi – wszyscy, którzy poważnie potraktowali to zadanie, osiągnęli wspaniałe wyniki.

Niektórzy ludzie studiują prawo, inni architekturę. Jedni czytają komunikaty sportowe i stają się autorytetami w piłce nożnej, koszykówce czy baseballu. Inni poświęcają wiele godzin gotowaniu, historii, poznawaniu tajników filatelistyki, komputerom i wielu innym zagadnieniom. Ja badałem wszystkie odmiany sukcesu.

Od wczesnej młodości chciałem wiedzieć, dlaczego jedni ludzie osiągają sukcesy łatwiej niż inni. Fascynowała mnie nierówność stanu posiadania, szczęścia i wpływów, jaka mnie otaczała. Coś w środku mówiło mi, że muszą istnieć jakieś przyczyny tych wyraźnych różnic. Byłem zdecydowany je poznać.

Pochodziłem z biednej rodziny i wcale mi się to nie podobało. Mój ojciec nigdy nie miał przez dłuższy czas stałej pracy i nigdy nie mieliśmy pieniędzy na cokolwiek, co przekraczało elementarne potrzeby. Przez pierwsze 10 lat mojego życia większość moich ubrań otrzymywałem z organizacji dobroczynnych Goodwill i St. Vincent de Paul.

Kiedy dorastałem, sprawiałem trudności wychowawcze. Wciąż pakowałem się w kłopoty, byłem agresywny i zły na cały świat, sam nie wiedząc dlaczego. W szkole wiele razy zawieszano mnie w prawach ucznia. Dwukrotnie wyleciałem ze szkoły średniej. We wszystkich szkołach, do których chodziłem od siódmej do dwunastej klasy, biłem rekordy karnego zostawania po lekcjach.

Nie ukończyłem szkoły średniej, zawalając sześć z siedmiu przedmiotów w ostatniej klasie. Moją pierwszą prawdziwą pracą było zmywanie naczyń w kuchni małego hoteliku. Potem imałem się różnych prac fizycznych, mieszkając w hotelach robotniczych, hotelikach i wynajętych kawalerkach. Czasem nocowałem w samochodzie lub na ziemi obok.

Układałem kłody w tartaku i karczowałem chaszcze piłą łańcuchową. Przez jakiś czas kopałem studnie. Pracowałem na budowie i przy linii montażowej. W wieku dwudziestu jeden lat dostałem pracę jako kuchcik na norweskim frachtowcu i ruszyłem w świat. Przez kolejne kilka lat podróżowałem, aż straciłem wszystkie pieniądze. Potem pracowałem, by zarobić na kolejne podróże.

Kiedy miałem dwadzieścia trzy lata, wciąż wędrowałem, chwytając się różnych prac. Gdy już nie mogłem znaleźć pracy fizycznej, zostałem akwizytorem. Dostawałem prowizję od sprzedaży, którą szef wypłacał mi każdego wieczora, co pozwalało mi na bieżące opłacanie noclegu i posiłków.

Przez te wszystkie lata, które wiele mnie nauczyły, nie przestałem sobie zadawać tego pytania: „Dlaczego pewnym ludziom sukcesy przychodzą łatwiej niż innym?”.

Byłem nienasyconym czytelnikiem. Trawiła mnie pasja poznania, zrozumienia. Czytałem wszystko, co pozwalało mi pojąć i uporządkować to, co widziałem wokół siebie. Było to moją obsesją, jak dla Don Kichota walka z wiatrakami. Z jedną jednak wielką różnicą.

Mój umysł jest na wskroś praktyczny. Szukałem jednoznacznych wyjaśnień konkretnych rzeczy, które mógłbym natychmiast zastosować, by uzyskać lepsze wyniki. Nie miałem cierpliwości do abstrakcyjnych teorii i skomplikowanych zasad. Każdą nową koncepcję poddawałem tylko jednej próbie – „Czy to działa?”.

Kiedy zacząłem pracować jako akwizytor, harowałem przez kilka miesięcy, zanim zadałem sobie pytanie: „Dlaczego niektórzy akwizytorzy radzą sobie lepiej od innych?”. Poświęciłem się rozwiązaniu tego problemu z wielką energią. Czytałem wszystko o sprzedaży, słuchałem taśm i brałem udział w seminariach szkoleniowych, o których usłyszałem. Pytałem wyróżniających się sprzedawców, jak prowadzą sprzedaż i jak radzą sobie z problemami, z którymi wszyscy akwizytorzy borykają się na co dzień.

Próbowałem wszystkiego, co według mnie miało sens, i powoli szedłem do przodu. Krok po kroku moja sprzedaż zaczęła wzrastać. Po sześciu miesiącach byłem najlepszy w firmie. Wkrótce zacząłem przekazywać moją wiedzę i doświadczenie innym, co pomogło wielu zajść wysoko.

Kiedy objąłem kierownicze stanowisko, przeczytałem wszystko, co mogłoby mi pomóc zwiększyć skuteczność osiągania wyników dzięki pracy innych. Wykorzystując doświadczenie i wiedzę, stworzyłem organizację handlową, działającą w sześciu krajach, zatrudniającą dziewięćdziesiąt pięć osób. Firma ta przynosi co miesiąc miliony dolarów zysku.

Do książek sięgnąłem ponownie, gdy zdecydowałem się zająć budownictwem. Uzyskałem licencję i przeczytałem na temat budownictwa i zagospodarowania terenu wszystko, co udało mi się znaleźć. Nigdy wcześniej tego nie robiąc, uzyskałem zezwolenie na budowę, sfinansowałem, zbudowałem i sprzedałem centrum handlowe za trzy miliony dolarów. Wszelkie potrzebne informacje zdobyłem, czytając książki i zadając pytania innym ludziom, którym powodziło się w tej branży.

Przez następne pięć lat zajmowałem się kupowaniem, rozbudową, planowaniem, rozwojem, budowaniem, wynajmowaniem i sprzedawaniem wielomilionowego majątku w takich dziedzinach, jak handel czy przemysł.

Przeniosłem się z wynajętej umeblowanej kawalerki do własnego mieszkania, potem do domku, a w końcu do wielkiego domu z basenem i garażem na trzy samochody.

Poznałem zagadnienia sprzedaży, zarządzania i handlu na tyle, by dobrze zarabiać. Skończyłem szkołę średnią, biorąc udział w wieczorowych i korespondencyjnych kursach. Dzięki zdobytemu doświadczeniu i bardzo dobremu wynikowi egzaminu wstępnego Scholastic Aptitude Test zostałem przyjęty na kurs magisterski z administracji i zarządzania. Przez trzy lata studiowałem teorię handlu, doskonaląc się w planowaniu strategicznym i marketingu.

Następnie zostałem konsultantem do spraw zarządzania. Dzięki wiedzy i doświadczeniu zarabiałem lub oszczędzałem dla moich klientów miliony dolarów.

Zawsze fascynowała mnie kwestia szczęścia. Dlaczego jedni ludzie są szczęśliwsi od innych? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwałem, studiując problemy psychologii, filozofii, religii, metafizyki, a także analizując zagadnienia dotyczące motywacji i osiągnięć.

Aby poradzić sobie z własną trudną osobowością, studiowałem stosunki międzyludzkie, psychologię interpersonalną, zagadnienia komunikatywności i modeli osobowości. Kiedy się ożeniłem, pochłaniałem wszelką dostępną wiedzę o rodzicielstwie i wychowywaniu dzieci. Aby lepiej współżyć z ludźmi, czytałem książki, które pozwoliły mi zrozumieć samego siebie i przyczyny moich zachowań oraz uczuć.

Żeby zrozumieć przeszłość i dzień dzisiejszy, a także dowiedzieć się, dlaczego pewne kraje lub ich części są bogatsze od innych, studiowałem historię, ekonomię i zagadnienia nauk politycznych.

Przez dwadzieścia pięć lat uczeniu się poświęciłem ponad dwadzieścia tysięcy godzin. Często zajmowałem się kilkoma zagadnieniami jednocześnie. Niektóre tematy obsesyjnie zajmowały mój umysł przez dwa czy trzy lata. Wszystkie te dociekania miały jedną wspólną cechę – celem było praktyczne zrozumienie. Były nieustannym poszukiwaniem sprawdzonych i funkcjonujących koncepcji, idei i metod, których stosowanie mogłoby przynieść natychmiastową poprawę.

Dokonałem w końcu wielkiego odkrycia. Uświadomiłem sobie, że mogę nauczyć się wszystkiego, co jest potrzebne do osiągnięcia sukcesu w dowolnej dziedzinie, na której mi naprawdę zależało. Wiedza sprawia, że wszystko jest możliwe.

Ucieczka od biedy i stałego martwienia się o pieniądze zajęła mi dwadzieścia lat. Doszedłem potem do wniosku, że gdybym zebrał wszystko, czego się nauczyłem w pewien system, z którego każdy mógłby skorzystać, to dałbym ludziom do ręki narzędzia, dzięki którym zaoszczędziliby masę pieniędzy i wiele lat ciężkiej pracy.

W roku 1981 zasiadłem do pracy nad „systemem sukcesu” dla każdego. Opracowałem program dwudniowego seminarium pod tytułem „Wewnętrzna gra sukcesu”, a następnie próbowałem je promować przez ulotki pocztowe i ogłoszenia prasowe.

Program seminarium zawierał świetne koncepcje, a mnie przepełniało pragnienie podzielenia się nimi z innymi ludźmi. Wiedziałem, że są skuteczne i byłem przekonany, że jeśli ktokolwiek zastosuje w życiu chociaż ich część, spotka go szybka zmiana na lepsze.

Wszystko, co wartościowe, nie staje się natychmiast. Seminarium na dobre ruszyło dopiero po trzech latach. Przez ten czas wydałem wszystkie pieniądze, poprawiając jego program i doskonaląc sposób prezentacji. Stopniowo, w miarę jak usuwałem kolejne niedociągnięcia, seminarium zaczęło zyskiwać popularność. Coraz więcej ludzi brało w nim udział i z coraz dalszych stron przybywali.

Od samego początku opisywano to seminarium słowami takimi, jak: „to jest tak, jakbyś otrzymał w życiu zupełnie nową szansę”, „to seminarium to czek in blanco na przyszłość”. Później zmieniliśmy nazwę kursu na Phoenix Seminar, nawiązując do mitycznego symbolu Feniksa, oznaczającego transformację i nowe życie.

W roku 1984 firma Nightingale-Conant Corporation, największy na świecie dystrybutor audiowizualnych programów szkoleniowych, wydała seminarium na taśmie dźwiękowej pod nazwą Psychologia osiągnięć. Program szybko stał się bestsellerem i rozszedł się w nakładzie niemal pięciuset tysięcy egzemplarzy.

Do roku 1985 liczba chętnych do wzięcia udziału w seminarium przekroczyła moje możliwości osobistej prezentacji. Nagrałem więc program na taśmach wideo i nauczyłem ludzi profesjonalnej jego prezentacji. Nazwaliśmy go Seminarium Phoenix – Psychologia osiągnięć. Wersja wideo stała się tak popularna, że została, jak dotąd, przetłumaczona na dwanaście języków i jest prezentowana w blisko 40 krajach.

Program seminarium wykorzystywany jest jako podstawowy kurs dla osób prywatnych i firm. Uczestnicy wynoszą z niego postawę pełną optymizmu w stosunku do siebie samych, swoich rodzin, pracy i wszelkich innych aspektów życia. Nabierają pewności siebie, czują się kompetentni i zdolni do kierowania własnym życiem w bardziej twórczy sposób.

Firmy wykorzystują program Seminarium Phoenix, by podnieść własną produktywność i skuteczność. Stanowi on podstawę szkolenia z zakresu pracy zespołowej i zarządzania. Właściciele i dyrektorzy zauważają, że gdy stworzą „najwyższej jakości ludzi”, ludzie ci stworzą potem firmę.

Ta książka jest moją odpowiedzią dla tysięcy absolwentów, którzy prosili mnie o przedstawienie programu seminarium w formie pisemnej. System, który prezentuję na kolejnych stronach, ma tę samą treść, co omawiana na Seminarium Phoenix – Psychologia osiągnięć. Jest on pełnym i obszernym opisem sztuki dobrego życia, życia w szczęściu, harmonii, zdrowiu i prawdziwym dobrobycie.

Ostatnia uwaga zanim zaczniemy: przez te wszystkie lata przychodziły do mnie tysiące absolwentów seminarium, często już kilka godzin po jego zakończeniu, mówiąc: „Nie uwierzysz, co mi się przydarzyło!”.

Opowiadali o wspaniałych rzeczach, które zdarzyły się w ich pracy i życiu osobistym od chwili, gdy zaczęli stosować poznane techniki.

Chcę więc od razu zapewnić, że cokolwiek wspaniałego przydarzy się tobie, wierzę w to już teraz. Wiem, że kiedy zaczniesz trzymać się w życiu tych zasad, twoim udziałem staną się sukcesy, jakie dotąd nie pojawiały się nawet w marzeniach. Im więcej koncepcji wykorzystasz, tym lepiej będą pracować na twoją korzyść. Ogranicza cię tylko wyobraźnia!

ROZDZIAŁ

1

Spraw, by twoje życie stało się dziełem sztuki

Żyjemy w stuleciu osiągnięć. Nigdy dotąd tak wielu ludzi nie osiągnęło tak dużo, w tak zróżnicowanych dziedzinach, jak dzieje się to dziś. Więcej ludzi niż kiedykolwiek przedtem osiąga sukces, w niespotykanym dotąd tempie. Nigdy dotychczas nie mieliśmy też tylu atutów, które dziś sprzyjają realizacji marzeń.

Czołowi futurologowie i najwięksi biznesmeni prorokują, że ludzkość wchodzi w Złoty Wiek. Zachodnie ideały demokracji, wolności osobistej i wolnej przedsiębiorczości przemierzają glob, niosąc ze sobą dobrobyt, wzrost gospodarczy i wolność wszędzie tam, gdzie zostaną wprowadzone w życie. Nigdy chyba nie było lepszego niż dziś momentu, by osiągnąć sukces, wolność, szczęście i niezależność finansową.

Ta książka pokaże, w jaki sposób możesz ulepszyć swoje życie, osiągnąć cele i przekształcić całą swoją energię w sukces i szczęście. Nie jest ważne, kim jesteś i jaka jest twoja sytuacja. Drzemie w tobie w tej chwili zdolność dokonania czynów większych niż kiedykolwiek przedtem. Możesz wznieść się nad poziom wszystkich twoich wcześniejszych osiągnięć. Możesz być, mieć i zrobić więcej, niż kiedykolwiek to sobie wyobrażałeś. Trzeba tylko wiedzieć jak i przełożyć tę wiedzę na działanie.

Wszystko, co znajdziesz w tej książce, zostało sprawdzone i poddane twardej próbie prawdziwego życia. Ja sam, idąc przez życie, byłem królikiem doświadczalnym, testującym wszystkie koncepcje. Trudno sobie wyobrazić lepszy okres do przeprowadzania badań niż moja młodość. Zaczynałem z tak niekorzystnej pozycji, że nikt nie powinien ode mnie oczekiwać osiągnięcia czegokolwiek w życiu.

HISTORIA MOJEGO ŻYCIA

Urodziłem się w Kanadzie w roku 1944. Rodzice byli dobrymi i pracowitymi ludźmi, ale zawsze brakowało im pieniędzy. Nadal pamiętam, jak podczas mego dorastania powtarzali: „Nie stać nas na to, nie stać nas na tamto”. Wszystko jedno, co to było – nie było nas na to stać. Przeżyli Wielki Kryzys i nigdy nie przestali martwić się o pieniądze.

Kiedy wszedłem w wiek nastoletni, po raz pierwszy zdałem sobie sprawę, że wiele innych rodzin radziło sobie znacznie lepiej od nas. Mieli ładniejsze domy, nowsze ubrania i lepsze samochody. Wyglądało na to, że nie przejmują się pieniędzmi tak jak my i najwyraźniej stać ich było na rzeczy, o jakich my nawet nie mogliśmy marzyć. Mniej więcej wtedy zacząłem się zastanawiać, dlaczego niektórzy ludzie radzą sobie w życiu lepiej niż inni.

Dlaczego zarabiają więcej pieniędzy, żyją w szczęśliwszych związkach i rodzinach i ogólnie mają z życia znacznie więcej radości i satysfakcji?

Miałem wtedy sporo czasu na roztrząsanie tej kwestii, ponieważ w tym okresie dużo czasu spędzałem samotnie. Byłem „czarną owcą”. Wygłupiałem się w klasie. Zadawałem się z bandą zdemoralizowanych dzieciaków. Pyskowałem, by zwrócić na siebie uwagę. W końcu stałem się ogólnie nielubiany.

Mówi się, że każdy się na coś przyda, choćby jako zły przykład. Tak było ze mną. To mnie rodzice i nauczyciele pokazywali jako przestrogę. Mówili: „Jak tak dalej pójdzie, skończysz jak Tracy”.

Kiedy miałem szesnaście lat, doznałem olśnienia, które odmieniło całe moje życie. Pewnego dnia uświadomiłem sobie, że jeśli pragnę jakiejś zmiany, to dokonanie jej zależy wyłącznie ode mnie. Jeśli nie podoba mi się, że mnie nikt nie lubi, że jestem nieszczęśliwy i ciągle mam kłopoty, to właśnie ja powinienem coś z tym zrobić. Wtedy poważnie zacząłem iść drogą, którą kroczę do dziś – drogą poszukiwania odpowiedzi na pytanie: „Dlaczego niektórym ludziom udaje się więcej niż innym?”.

Po porzuceniu szkoły średniej i przepracowaniu dwóch lat jako robotnik udało mi się zaoszczędzić trochę grosza i ruszyłem w świat.

Od tego czasu pracowałem w ponad osiemdziesięciu krajach na sześciu kontynentach. Przeżyłem sytuacje i miałem przygody takie, o jakich większości ludzi się nie śniło. Często w dalekich i obcych krajach byłem bez grosza, włóczyłem się głodny i spałem na ziemi.

Mieszkałem także we wspaniałych hotelach i jadałem w ekskluzywnych restauracjach. Po jakimś czasie zostałem dyrektorem firmy deweloperskiej, wartej 265 milionów dolarów. Spotkałem się z czterema prezydentami i trzema premierami. Udało mi się wraz z żoną zjeść obiad z prezydentem Stanów Zjednoczonych niecałe pół roku po wyznaczeniu sobie tego celu.

Upływające lata nauczyły mnie wielu rzeczy. Jedną z najważniejszych jest zasada: nie możesz trafić w cel, którego nie widzisz. Nie możesz osiągnąć w życiu wspaniałych rzeczy, jeśli nie wiesz, co właściwie chcesz osiągnąć. Jeśli naprawdę chcesz uwolnić tkwiące w tobie niezwykłe możliwości, musisz mieć całkowitą pewność co do własnych pragnień.

Wszystkie sukcesy osiągnąłem po głębokim zastanowieniu się, jak będzie wyglądał mój cel, kiedy go osiągnę. Rozmawiałem z wieloma ludźmi, którzy doszli w życiu do wielkich rzeczy, i wszyscy oni mieli jedną wspólną cechę. Dokładnie wiedzieli, czego chcą. Mieli przed sobą wyraźny obraz przyszłego życia, do którego dążyli. Ta wizja przyszłości, którą zaplanowali zbudować, stała się potężną motywacją, pchającą ich naprzód. Realizacja celów wydaje się wynikać przede wszystkim z samego faktu ich wyznaczenia.

Ustalanie celów to bardzo ważny element naszego systemu. Objaśnię tę kwestię bliżej w rozdziale 5. Zanim jednak do tego dojdziemy, musisz zrobić coś, co mało kto kiedykolwiek robi, a co jest niesłychanie istotne do funkcjonowania systemu. Musisz dokładnie określić, czym jest dla ciebie „sukces”. Zdecydować, jak wyglądałoby twoje życie, gdyby uczynić z niego dzieło sztuki.

A oto, jak zacząć. Spróbuj uwolnić się od bagażu doświadczeń. Wyobraź sobie, że możesz wrócić do początku każdej sytuacji i zacząć od nowa. Tak, jakby patrząc na obraz swego życia i istniejące w nim powiązania, zadać sobie pytanie: „Gdybym mógł podjąć tę decyzję dziś, wiedząc to, co wiem teraz – co bym zrobił?”.

Szukając odpowiedzi, nie pozwalaj sobie na kompromisy. Zdobądź się na całkowitą szczerość wobec siebie. Określ idealną sytuację, zanim wszystkie przewidywane przeszkody przytną skrzydła twojej wyobraźni. Wszystkie wielkie osiągnięcia zaczynają się od sprecyzowania, czego naprawdę chcesz, i całkowitego poświęcenia się realizacji tego pragnienia.

SIEDEM ELEMENTÓW SUKCESU

Wszystko, czego ci brak, i wszystkie czynniki, które możesz uważać za decydujące o szczęściu, można podzielić na siedem kategorii. Te „Siedem elementów sukcesu” są kwintesencją tego, co kiedykolwiek odkryto i napisano o sukcesie i szczęściu. Charakteryzują one życie i osiągnięcia wszystkich ludzi, którzy dobrze sobie radzą. Obejmują wszystko, czego możesz kiedykolwiek pragnąć.

Idealne życie jest mieszanką tych siedmiu elementów w proporcjach zapewniających w konkretnej chwili pełnię szczęścia. Definiując swój sukces i szczęście poprzez jeden lub więcej z nich, tworzysz jasny cel, do którego zmierzasz. Znając ten cel, możesz łatwo kontrolować postępy. Możesz znaleźć te aspekty życia, które wymagają poprawienia.

Zacznij od ideału, wizji doskonałej przyszłości. Uwalnianie wewnętrznej potęgi rozpoczyna się od podniesienia wzroku i „ujrzenia” takiego życia, które jest w każdym calu doskonałe. Pierwsze zadanie to opracowanie dokładnego planu, jasnego obrazu drogi i celu. Obraz ten będzie służył za podstawę, przewodnik i wyznacznik postępów w urzeczywistnianiu dążeń.

SPOKÓJ DUCHA

Pierwszym i najważniejszym z siedmiu elementów sukcesu jest spokój ducha. To najwyższa ludzka wartość. Bez niego reszta świata jest mało warta, do niego więc dążymy przez całe życie. Człowiek zwykle ocenia swą sytuację, używając spokoju ducha jako miary.

Spokój ducha to twój wewnętrzny żyroskop. Kiedy żyjesz w harmonii ze swymi najwyższymi wartościami i wewnętrznymi przekonaniami – kiedy twoje życie jest doskonale zrównoważone – w twojej duszy mieszka spokój. Jeśli z jakiegokolwiek powodu zdradzisz swe wartości lub postąpisz wbrew wewnętrznemu przeświadczeniu – pierwszy ucierpi na tym spokój twojego ducha.

Spokój ducha, harmonia to niezbędne czynniki właściwego funkcjonowania wszystkich grup ludzi, poczynając od stosunków z przyjaciółmi i członkami rodziny, kończąc na firmach czy instytucjach, w których pracujesz. Wszystkie pozytywne interakcje między ludźmi uwarunkowane są harmonijnymi stosunkami. Wszelkie maniery, zasady moralne, kanony etykiety i dyplomacji opierają się na pragnieniu każdego człowieka zapewnienia spokoju własnego ducha poprzez nieingerencję w spokój ducha innych.

Spokój ducha w instytucjach może być mierzony głębią harmonii panującej między współpracownikami. Firmy produktywne i osiągające sukcesy to takie, w których ludzie dobrze się ze sobą czują. Są w pracy bezpieczni i szczęśliwi. Mogą być zaganiani lub nawet w ciągłym pędzie, ale w ich wnętrzu panuje pokój.

Powiem o spokoju ducha jedną wspaniałą prawdę – to normalny, naturalny stan. Szczęście to twoje dziedzictwo. Należy do ciebie. Nie jest czymś, co może ci się przypadkiem uda osiągnąć, jak dobrze pójdzie. Spokój ducha jest osią twego istnienia. Jest podstawą i warunkiem wszelkiej radości.

Osiągnięcie wewnętrznej równowagi musi być w twoim życiu podstawą. Musi stać się podstawowym celem, któremu wszelkie inne cele będą bezwzględnie podporządkowane. Prawdziwą miarą twego sukcesu jako człowieka jest jedynie szczęście, zadowolenie, poczucie komfortu psychicznego – krótko mówiąc, spokój ducha.

Sam pomysł nastawienia się na osiągnięcie osobistego szczęścia wywoływał u mnie zakłopotanie i lęk. Religia zaszczepiła we mnie przekonanie, że własne szczęście nie jest tym, co powinno mieć wpływ na decyzje i zachowania.

Jeśli w ogóle mówiono mi o szczęściu, to tylko jako ubocznym produkcie życia dla szczęścia innych. Wpajano mi, że jeśli osiągnę szczęście, będzie to jedynie wynik przyjemnego dla mnie zbiegu okoliczności. A jeśli nie, to widać tak mi było pisane. Koncepcję uznania osobistego szczęścia za główny cel życia określano jako egoistyczną i samolubną.

Przewrót nastąpił wtedy, gdy uświadomiłem sobie dwie rzeczy. Po pierwsze, zdałem sobie sprawę, że jeśli ja nie zajmę się własnym szczęściem, to nikt inny tego także nie zrobi. Gdyby celem mojego życia było tylko uszczęśliwianie innych, pozostawałbym zawsze na łasce uczuć innych, kimkolwiek by byli. Stwierdziłem też, że poświęcanie się uszczęśliwianiu innych jest pasmem nieustannych frustracji i zawodów, ponieważ jest to zadanie po prostu niewykonalne.

Po drugie, że nie mogę dać tego, czego sam nie mam. Nie mógłbym dać nikomu szczęścia, żyjąc w zgorzknieniu. Abraham Lincoln powiedział: „Nie możesz pomóc biednym, będąc jednym z nich”. Nabrałem przekonania, że nie mogę uszczęśliwić innych, nie uszczęśliwiając najpierw samego siebie.

Spokój ducha jest tak ważny, by móc coś osiągnąć, że należy go poddać drobiazgowej analizie. Skąd on przychodzi? W jakich warunkach może przy tobie pozostać? Jak uzyskać go więcej?

Mówiąc najprościej, szczęście i spokój ducha odczuwasz wtedy, kiedy jesteś całkowicie wolny od niszczących uczuć lęku, gniewu, wątpliwości, winy, żalu i zmartwienia. Gdy nie doznajesz tych negatywnych uczuć, w naturalny sposób i bez wysiłku osiągasz spokój i równowagę wewnętrzną. Kluczem do szczęścia jest zatem stopniowe eliminowanie – lub przynajmniej ograniczanie – tych elementów życia, które wywołują jakiekolwiek złe uczucia lub stresy.

Myśl ta, kiedy pojawiła się w mojej głowie wiele lat temu, wywołała u mnie wstrząs. Wyobraź sobie tylko! Kluczem do szczęśliwego, produktywnego życia jest osiągnięcie spokoju własnego ducha przez systematyczne eliminowanie negatywnych sytuacji, ludzi i emocji, które cię unieszczęśliwiają.

Niesłychane! Czy tajemnica szczęścia może być tak prosta? Tu właśnie pojawia się kłopot. Główną przeszkodą w eliminowaniu negatywnych zjawisk, uniemożliwiających ci osiągnięcie szczęścia, są związki z ludźmi i sytuacjami, które te zjawiska wywołują. Twój racjonalny umysł podsuwa garściami argumenty, przekonujące o tym, że musisz trwać w obecnej sytuacji. Zamiast pracować na swoją korzyść, zamiast proponować rozwiązania problemów, twój fantastyczny mózg maniakalnie dąży do tego, byś w nich nadal grzązł.

Dalej w książce przedstawię wiele sposobów kontrolowania i, ostatecznie, eliminowania negatywnych emocji. Pokażę skuteczne techniki neutralizacji gniewu i zmartwienia. Wskażę, jak całkowicie zapanować nad własnymi uczuciami i sprawić, by niemal zawsze były pozytywne. Teraz jednak masz za zadanie uruchomić myślenie „od szczytu”. Wybiegnij myślą w przód i wyobraź sobie idealne życie. Czego potrzebujesz, by osiągnąć pełnię szczęścia? Przez chwilę nie zaprzątaj sobie głowy tym, co jest możliwe, a co nie. Uwolnij umysł od ograniczeń i myśl egoistycznie. Po prostu określ, jak powinno wyglądać twoje życie, abyś cieszył się takim spokojem ducha, jakiego pragniesz.

Co robiłbyś w takim życiu? Gdzie byś mieszkał? Z kim? Jak spędzałbyś czas w zwykłe i wolne dni? Pamiętaj, nie możesz trafić w cel, którego nie widzisz. Jeśli jednak dostatecznie jasno go określisz, jest bardzo prawdopodobne, że osiągniesz to, co założyłeś!

Jeśli prowadzisz interesy, stwórz wizję przyszłości, w której twoja praca byłaby w każdym calu doskonała. Co jeszcze zrobić lub co przestać robić, by osiągnąć większą harmonię i lepszą współpracę w środowisku pracy?

A w rodzinie – jak wyglądałoby wasze życie, gdybyś wraz z ludźmi, na których ci zależy, żył w całkowitym spokoju i zadowoleniu? Co zrobiłbyś, by uszczęśliwić innych na swojej drodze do szczęścia?

Kiedy spokój ducha stanie się twoim celem i zaczniesz planować wszystkie działania, biorąc pod uwagę jedynie te, które mogą pomóc w jego realizacji, prawdopodobnie nigdy już nie popełnisz błędu. Będziesz mówić i postępować właściwie. Zauważysz, że w działaniu stosujesz słuszne zasady. Będziesz się znakomicie czuć ze sobą. Spokój ducha jest kluczem.

ZDROWIE I ENERGIA

Drugim elementem sukcesu jest zdrowie i energia. Tak jak spokój ducha jest normalnym i naturalnym stanem psychicznym, zdrowie i energia to normalny i naturalny stan fizyczny.

Ciało w naturalny sposób dąży do zdrowia. Jeśli nie występują hamujące czynniki fizyczne lub psychiczne, produkuje energię bez trudu i w obfitości. Jeśli nie ma bólu lub choroby, ciało tryska zdrowiem. Wspaniałą cechą ciała jest to, że często wystarczy przestać w pewien sposób postępować, by samo powróciło do zdrowia.

Jeśli osiągniesz wszystko w materialnym świecie, lecz utracisz zdrowie lub spokój ducha, nie będziesz mógł cieszyć się tym, co uzyskałeś.

Wyobraź sobie siebie jako idealnie zdrowego człowieka. Pomyśl, jaki byś był, gdybyś stał się ucieleśnieniem idealnej wizji sprawności fizycznej. Jak byś wyglądał? Jak byś się czuł? Ile byś ważył? Jakie pożywienie jadłbyś i jakie sporty uprawiał?

Podczas jednego z moich seminariów podszedł do mnie biznesmen, który już stworzył swój „idealny obraz”. Powiedział, że gdyby jego zdrowie było doskonałe, to mógłby wystartować w maratonie. Problem w tym, że miał czterdzieści lat, dziesięć kilo nadwagi i brakowało mu kondycji. Mocno wątpił, czy uda mu się osiągnąć ten cel, jednak proces myślowy już się rozpoczął.

Im więcej myślał o tym, kim chciałby się stać, a mniej o tym, kim był, tym bardziej ekscytował go sam pomysł trenowania do maratonu. Zaczął o sobie myśleć jak o osobie sprawnej i wysportowanej. Był coraz mocniej przekonany, że może pobiec.

Kupił kilka książek o joggingu i codziennie trochę truchtał. Kupił odpowiednie buty i strój. Co tydzień powiększał dystans i wkrótce bez trudu pokonywał minimaraton. Po roku ukończył swój pierwszy maraton. Zrealizował swą wizję i stał się tą osobą, którą sobie wyobraził. Co ważniejsze, czuł się sprawniejszy, silniejszy i bardziej pełen energii niż kiedykolwiek przedtem.

UDANE ZWIĄZKI

Trzecim elementem sukcesu są wspaniałe, pełne miłości stosunki z ludźmi. Chodzi o stosunki z tymi, których kochasz i na których ci zależy, oraz tymi, którzy ciebie kochają. Są one prawdziwą miarą tego, jakim człowiekiem jesteś. Szczęście i nieszczęście w życiu w przeważającym stopniu zależą od stosunków z bliźnimi. To właśnie one czynią z nas prawdziwych ludzi.

Podstawową cechą prawidłowo funkcjonującego człowieka jest jego zdolność do nawiązywania i utrzymywania długotrwałych przyjaźni oraz bliskich stosunków z innymi ludźmi. W sposobie współżycia z innymi i ich stosunkach z tobą wyraża się cała esencja twojej osobowości.

Niemal zawsze możesz zmierzyć jakość swych relacji z ludźmi prostym parametrem – śmiechem. To, jak często dwoje ludzi lub rodzina śmieją się razem, jest najpewniejszym i najprostszym wyznacznikiem jakości stosunków między nimi. Kiedy stosunki są naprawdę szczęśliwe, ludzie bardzo dużo się ze sobą śmieją. Kiedy relacje te psują się, pierwszy znika śmiech.

Sprawdza się to także w firmach. Sprawne, dochodowe organizacje to takie, w których ludzie śmieją się i dowcipkują ze sobą. Lubią się nawzajem i lubią swoją pracę. Funkcjonują w grupie bez zgrzytów i z radością. Są pełni optymizmu, otwarci na nowe pomysły, twórczy i elastyczni.

Kiedyś myślałem, że ludzie są ważnym elementem biznesu. Potem nauczyłem się wielkiej prawdy – to ludzie są biznesem.

Meble i wyposażenie można wymienić. Produkty, usługi i klienci z czasem się zmieniają. Jeśli jednak masz odpowiednich ludzi, firma zawsze będzie prosperować.

Najważniejszym zadaniem dyrektora jest zapewnienie harmonii i szczęścia między ludźmi, za których odpowiada, stworzenie klimatu optymizmu, entuzjazmu i wysokiego morale. Ten esprit de corps to cecha wyróżniająca wszystkie organizacje klasy światowej.

Jak wyglądają według ciebie idealne stosunki z ludźmi? Z kim i jakiego rodzaju? Jeśli miałbyś szczegółowo opisać ważne dla ciebie relacje, czego pragnąłbyś mieć w nich więcej, a czego mniej? Co można by dziś zrobić, by takie stosunki zapanowały w twoim życiu?

Jeśli nie masz pewności, jakiego rodzaju stosunki miałyby cię łączyć z innym człowiekiem, możesz znaleźć się w sytuacji, której sobie nie życzysz. Problemy w życiu to niemal zawsze problemy międzyludzkie.

Tego rodzaju problemy, bardziej niż jakikolwiek inny czynnik, niszczą spokój ducha i zdrowie. Jednym z twoich głównych celów w życiu powinno być zatem stworzenie takiego środowiska międzyludzkiego, w którym możesz być szczęśliwy, zadowolony i mieć w nim poczucie spełnienia. Musisz kolejno przeanalizować swoje stosunki z ludźmi i opracować plan, który pozwoli wprowadzić do nich zadowolenie i satysfakcję.

Tylko pełna kontrola nad relacjami z innymi ludźmi i ich harmonijne funkcjonowanie stwarzają warunki, które sprzyjają samo-ekspresji i samorealizacji oraz umożliwiają pełne wykorzystanie twojego potencjału.

NIEZALEŻNOŚĆ FINANSOWA

Czwartym elementem sukcesu jest niezależność finansowa. Oznacza ona posiadanie takiej ilości pieniędzy, by nie trzeba było się o nie stale martwić, co nieustannie robi większość ludzi. To nie pieniądze są źródłem wszelkiego zła – jest nim ich brak. Osiągnięcie niezależności finansowej jest jednym z najważniejszych celów i zadań w życiu. Jest to element zbyt ważny, byśmy go mogli pozostawić przypadkowi.

Osiemdziesiąt procent populacji dręczą kłopoty materialne. Ludzie myślą o pieniądzach i martwią się o nie, budząc się rano, jedząc śniadanie i dalej przez cały dzień. Myślą i mówią o nich wieczorem. Nie jest to zdrowy ani szczęśliwy sposób spędzania czasu, zupełnie nie przystaje do ideału przyjemnego życia.

Pieniądze są ważne. Choć umieściłem je na czwartym miejscu listy elementów sukcesu, są równie ważnym czynnikiem, jak trzy poprzednie. Przyczyną niepokoju, stresów i utraty spokoju ducha są zwykle zmartwienia związane z finansami. Stresy i martwienie się o pieniądze powodują z kolei liczne kłopoty ze zdrowiem, a także zgrzyty w stosunkach z innymi ludźmi. Kłótnie o pieniądze są jedną z najczęstszych przyczyn rozwodów. Jesteś zatem wobec samego siebie zobowiązany, by rozwinąć swe talenty na tyle, aby twoje zarobki uchroniły cię od kłopotania się o pieniądze.

Poczucie wolności jest niesłychanie ważne do osiągnięcia jakichkolwiek istotnych celów. Nie możesz jednak być prawdziwie wolny, jeśli nie masz dość pieniędzy, by przestać o nich myśleć. Jednym z podstawowych celów w twoim życiu musi być zapewnienie sobie prawdziwej niezależności finansowej. Na nic nie zda się życie złudzeniami i liczenie na łut szczęścia.

Wyobraź sobie, że masz czarodziejską różdżkę i możesz sobie nią wyczarować wymarzoną sytuację finansową. Jak wyglądałoby twoje życie, gdybyś osiągnął wszystkie cele finansowe? Jak wpłynęłoby to na twoje codzienne czynności? Czym zajmowałbyś się więcej, a czym mniej?

Ile chciałbyś zarabiać za rok, za pięć lat? Jaki styl życia odpowiadałby ci najbardziej? Ile chciałbyś mieć na koncie? Ile pieniędzy chciałbyś mieć po przejściu na emeryturę?

To są bardzo ważne pytania! Większość ludzi przez całe życie nie zadaje ich sobie i nie poznaje na nie odpowiedzi. Jeśli jednak będziesz potrafił jasno ustalić swoje cele finansowe, dowiesz się, co możesz zrobić, by je osiągnąć. Wielu absolwentów moich seminariów zmieniło swoje życie, osiągając bogactwo, mimo że startowali od zera. Stali się prezesami wielkich korporacji. Niektórzy zostali milionerami. Założyli i wspaniale rozwinęli własne firmy lub szybko awansowali w zatrudniających ich spółkach. Wszystko to osiągnęli jednak po podjęciu decyzji o tym, czego naprawdę chcą.

Kiedy dokładnie określisz, jak chcesz, aby wyglądała twoja sytuacja finansowa, będziesz mógł wykorzystać ten system do osiągnięcia celu szybciej, niż mógłbyś sobie wyobrazić. Wszystko zaczyna się od jasnego sprecyzowania i zaplanowania materialnej przyszłości oraz opracowania planu realizacji. Jak dowiesz się z kolejnych stron tej książki, reszta będzie logiczną konsekwencją tych czynności.

* * *

koniec darmowego fragmentuzapraszamy do zakupu pełnej wersji

[1] Przekład: Rafał Wilkoński.

MUZA SA

ul. Sienna 73

00-833 Warszawa

tel. +4822 6211775

e-mail: info@muza.com.pl

Dział zamówień: +4822 6286360

Księgarnia internetowa: www.muza.com.pl

Wersja elektroniczna: MAGRAF s.c., Bydgoszcz