Kuchnia błotna. 20 przepisów na naturalny plac zabaw - Anna Komorowska, Michał Rokita - ebook

Kuchnia błotna. 20 przepisów na naturalny plac zabaw ebook

Anna Komorowska, Michał Rokita

0,0

Opis

Wpisując w wyszukiwarce internetowej „kuchnia błotna” (lub lepiej „mud kitchen”), możesz znaleźć zarówno proste stoliki robione przez rodziców dla swoich dzieci, jak i rozbudowane produkty przeznaczone na sprzedaż do przedszkoli. Na pewno warto zrobić taki przegląd, szukając inspiracji, ale z naszego punktu widzenia im łatwiej tym lepiej. Dotyczy to również innych elementów ogrodu. W tej książce znajdziesz ich aż dwadzieścia. Wraz z dokładnymi informacjami, jak je wykonać.

 

PODSTAWY, czyli elementy bazowe i materiały — opis, jak zrobić słupek, ściankę i podłogę, podstawowe informacje dotyczące materiałów, podpowiedzi, gdzie się w nie zaopatrywać. W tym dziale znajdziesz również informacje o różnicach między publicznym a prywatnym placem zabaw.

 

KATALOG NATURALNYCH PLACÓW ZABAW, czyli tytułowe przepisy:

  • słupki wielofunkcyjne
  • ściana do zabawy
  • kuchnia błotna
  • luźne elementy
  • warsztat majsterkowy
  • tunel
  • nawierzchnie amortyzujące
  • woda
  • gotowce
  • pagórek
  • tablica
  • kłody, pieńki i głazy
  • wierzba
  • elementy dekoracyjne
  • muzyka w ogrodzie
  • rośliny
  • ścieżka edukacyjna
  • piaskownica
  • rękodzieło w ogrodzie (hafciarstwo, makrama, szydełkowanie i druty, ceramika, tkactwo)
  • domki, bazy i szałasy

 

PRZYKŁADOWY PROJEKT NATURALNEGO PLACU ZABAW, czyli jak to wszystko połączyć w całość.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 161

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność




Anna Komorowska i Michał Rokita

Kuchnia błotna

20 przepisów na naturalne place zabaw

pracownia k. | Kraków 2019

Kuchnia błotna. 20 przepisów na naturalne place zabaw

Copyright © by Anna Komorowska, Michał Rokita 2019Copyright © for this edition by pracownia k. 2019

OKŁADKA I ŁAMANIE: Michał Rokita, pracownia k.FOTOGRAFIE: archiwum pracowni k.KOREKTA: Grażyna Dobromilska, madgraf.eu

ISBN: 978-83-953572-2-0 wersja drukowana ISBN: 978-83-953572-6-8 wersja elektroniczna

WYDANIE: pierwszeWYDAWCA: pracownia k., ul. Kalwaryjska 64/10, 30-504 Kraków

ZŁOŻONO KROJAMI PISM: Adobe® Garamond Pro, Bebas Neue oraz Cherry Swash

Wszystkie książki możesz zakupić w naszym sklepie: www.pracowniak.pl/sklep

Publikacja, ani żadna jej część nie może być powielana oraz w żaden dostępny sposób upowszechniana publicznie bez pisemnej zgody wydawcy.

WSPIERAM EDUKACJĘ EKOLOGICZNĄ NA NAJWYŻSZYM POZIOMIE

Pracownia Edukacji Żywej organizuje wyjazdy Leśnych Rodzin, podczas których dzieci wraz z rodzicami doświadczają i poznają beskidzką przyrodę. Te wyjazdy to jedna wielka Opowieść i okazja do tego, żeby nie tylko zdobyć wiedzę, ale i poczuć naturę wszystkimi zmysłami. Polecamy całym sercem. Z każdej sprzedanej książki przekażemy jedną złotówka na rzecz Pracowni Edukacji Żywej.

Wprowadzenie 

Kuchnia błotna

Leniwy poranek u rodziców na wsi. Poranna kawa pod pergolą. Co by tu dzisiaj zrobić? Może... zbudujemy kuchnię błotną? Proces decyzyjny (zgoda Mamy na zagospodarowanie miejsca za garażem), projekt (kilka szkiców), przygotowanie terenu pod budowę (wynoszenie desek, palet, kamieni), budowa (murowanie, skręcanie stołu, półek, podestu), montaż na miejscu. To w wielkim skrócie przebieg pierwszego dnia. Następnie lekkie poprawki i uzupełnienie kuchni o przybory kuchenne. Skromna sesja zdjęciowa. I oczywiście testowanie.
Kuchnia błotna w Olszowicach faktycznie powstała w przeciągu dwóch dni, cztery lata temu. W międzyczasie pojawiły się: nowy daszek, podłoga (z ukrytą piaskownicą), dzwonek, lampki solarne. Nadal jest używana przez najmłodsze wnuki, obecnie w wieku od 3 do 8 lat. Ale co ciekawe, ten „projekt” wzbudził też spore zainteresowanie wśród naszych klientów. Wiele osób zgłasza, że właśnie coś takiego chciałoby postawić w swoim ogrodzie.
Nie jest to oczywiście nasz wynalazek. Poznaliśmy go jako „mud kitchen” i nie wysilając się specjalnie, przetłumaczyliśmy na kuchnię błotną. Wpisując angielską frazę w wyszukiwarce internetowej, możesz znaleźć zarówno proste stoliki robione przez rodziców dla swoich dzieci, jak i rozbudowane produkty przeznaczone na sprzedaż do przedszkoli. Na pewno warto zrobić taki przegląd, szukając inspiracji, ale z naszego punktu widzenia im łatwiej tym lepiej. Dotyczy to również innych elementów ogrodu. W tej książce znajdziesz ich aż 20. Wraz z dokładnymi informacjami, jak je wykonać.

20 przepisów na naturalne place zabaw

Dwa lata temu napisaliśmy i wydaliśmy książkę Ścieżka bosych stóp. Trzy drogi do naturalnych placów zabaw, w której zachęcaliśmy do częstych spacerów na łonie natury, podpowiadaliśmy jak stworzyć ogród zabaw oraz pisaliśmy o tym, co można zrobić, by przyczynić się do poprawy jakości przestrzeni dla dzieci w mieście. W książce znalazł się również rozdział (cudownie zilustrowany przez Małgosię Zając z Big Dot Illustrations) prezentujący przykładowe elementy naturalnego placu zabaw. Niniejsza książka stanowi rozwinięcie tego tematu. Znajdziesz w niej informacje techniczne, szczegółowe opisy i liczne wskazówki, które pozwolą Ci samodzielnie stworzyć naturalny plac zabaw we własnym ogrodzie.

Zanim zaczniesz...

Zanim rzucisz się w wir pracy i zaczniesz wertować książkę w poszukiwaniu pomysłów na kolejną atrakcję dla dzieci — zatrzymaj się. Nie bez powodu książka ta ukazuje się jako druga. W Ścieżce bosych stóp poświęciliśmy sporo uwagi planowaniu ogrodu zabaw. To nie sztuka zrobić wielkie zakupy lub skrzyknąć całą rodzinę na warsztaty majsterkowania i zarzucić dzieci wszystkimi możliwymi urządzeniami do zabawy. Sztuką jest takie ukształtowanie przestrzeni, aby była ona funkcjonalna, przyjazna dla każdego członka rodziny, spójna i ładna. I bezpieczna, oczywiście. Dlatego gorąco zachęcamy do tego, aby zacząć od planowania.
Aby Ci to ułatwić, stworzyliśmy workbox (Nie)plac zabaw. Design it yourself, który stanowi rozszerzenie treści zawartych w pierwszej książce. Zachęcamy do zapoznania się z tymi materiałami i stworzenia w pierwszej kolejności ogólnego planu dla swojej przestrzeni.

Kim jesteśmy? Dla kogo piszemy?

Jeśli czytałeś (dla ułatwienia będziemy posługiwać się ogólnie przyjętą formą męską) pierwszą książkę, może Cię zdziwić liczba mnoga, którą się posługujemy. Tym razem jest dwóch autorów — Anna Komorowska i Michał Rokita. Na wypadek, gdybyś nas nie znał, opowiemy krótko o sobie. Anna jest architektem krajobrazu, Michał „normalnym” architektem. Od ponad 10 lat prowadzimy pracownię k., specjalizującą się w projektowaniu placów zabaw. Naszym konikiem są naturalne place zabaw, choć nie stronimy również od zupełnie innych projektów. Mamy dwóch synów — Franka i Antka, którzy w pracowni pełnią rolę głównych testerów i specjalistów od spraw zabawy.
Książka Kuchnia błotna skierowana jest głównie do rodziców, którzy chcą urządzić przestrzeń w swoim prywatnym ogrodzie. Z wielu porad skorzystają również przedszkola i szkoły, biblioteki czy domy kultury, jeśli tylko dysponują kawałkiem zielonej przestrzeni. Mamy nadzieję, że książka zainspiruje także architektów krajobrazu i osoby decyzyjne odpowiedzialne za powstawanie publicznych placów zabaw. Jeśli jakaś podpowiedź dotyczy wyłącznie ogrodów przydomowych i nie może znaleźć zastosowania w miejscach publicznych — wyraźnie to podkreślamy.

Jak posługiwać się książką?

Książka składa się z trzech części (nie licząc oczywiście tego wstępu):
1. PODSTAWY, czyli elementy bazowe i materiały — jak zrobić słupek, ściankę i podłogę, podstawowe informacje dotyczące materiałów, podpowiedzi, gdzie się w nie zaopatrywać. W tym dziale znajdziesz również informacje o różnicach między publicznym a prywatnym placem zabaw.
2. KATALOG NATURALNYCH PLACÓW ZABAW, czyli tytułowe przepisy — jak zrobić kuchnię błotną, ścianę do zabawy, tunel, pagórek, warsztat z narzędziami, szałas z wikliny i dużo więcej.
3. PRZYKŁADOWY PROJEKT NATURALNEGO PLACU ZABAW, czyli jak to wszystko połączyć w całość.
Pierwszą część kierujemy do osób, które nigdy nie miały styczności z pracami budowlanymi. Jeśli brakuje Ci wiedzy na ten temat, przeczytaj ten dział, zanim pójdziesz dalej. Jeśli masz doświadczenie w tej dziedzinie, możesz go pominąć i ewentualnie wrócić do niego, gdy coś okaże się niejasne.
Bardzo ważna uwaga dotycząca trzeciego działu! Ponownie zachęcamy Cię do zapoznania się z workboxem (Nie)plac zabaw. Design it yourself. Wykonując ćwiczenia, krok po kroku stworzysz plan własnego ogrodu, dostosowany do Twoich potrzeb i możliwości. Przykładowy projekt zamieszczamy tutaj głównie z myślą o osobach, które chcą stworzyć naturalny plac zabaw przy żłobku, przedszkolu, bawialni, domu kultury, bibliotece czy w ogrodzie społecznym. Jeśli szukasz dofinansowania na takie działania, przykładowy projekt może być bardzo przydatny. Wiadomo, że inaczej przemawia obrazek i konkretny pomysł niż tylko luźno rzucone hasło i przypadkowe zdjęcia z Internetu. Projekt możesz wykorzystać do szukania grantu lub żeby przekonać osoby decyzyjne do pójścia w kierunku naturalnego placu zabaw. 

Kuchnia błotna

Jeśli kuchnia błotna Cię nie przekonuje, pomyśl o laboratorium — przestrzeni do eksperymentowania, ważenia, mierzenia, przesypywania, sprawdzania, mieszania... To właśnie takie miejsce, gdzie dzieci mogą gotować zupy ze stokrotek, piec babki z piasku dekorowane mleczami i robić lody z błota. Oczywiście wystarczy do tego zwykły stolik lub szerszy brzeg piaskownicy, ale jeśli chcesz zrobić dla dzieci coś specjalnego, znajdziesz w tym rozdziale sporo podpowiedzi.

Konstrukcja

W największym skrócie kuchnia błotna składa się z blatu i nóg. Nogami mogą być oczywiście zwykłe nogi do stołów, które można kupić w marketach budowlanych lub ikea. Ale możemy w tym celu wykorzystać również taborety, skrzynki (drewniane lub plastikowe), pieńki częściowo zakopane w ziemi czy cegły lub bloczki silikatowe na zaprawie.

Najprostszy sposób na blat to deski. Przy ich wyborze warto się zastanowić, jak długo zamierzamy korzystać z kuchni błotnej. Jeśli przez wiele lat, być może warto zainwestować w deski z drewna o wysokiej klasie odporności. Przy tak niewielkiej konstrukcji nie potrzebujemy ich wiele, więc ich koszt nas nie zrujnuje (nawet w marketach budowlanych). Jeśli jednak mamy kilkuletnie dziecko (i żadnych planów na kolejne) i wiemy, że kuchnia może przestać być atrakcją za rok czy dwa, możemy wykorzystać deski z mniej odpornego drewna. Raczej nie polecamy płyt budowlanych typu osb czy mfp ponieważ pod wpływem deszczu mogą zacząć puchnąć i będą z nich wyłazić drzazgi. Inne pomysły na blat to palety (choć tu czeka nas trochę zabawy z wypełnianiem dziur mniejszymi deseczkami), stare drzwi czy resztka blatu z własnej kuchni.

Oczywiście możemy też zastosować gotowy stół, a nawet stary kredens czy inne meble. Wszystko zależy od tego, jak długo planujemy z takiego miejsca korzystać i co mamy pod ręką. Rozwiązaniem może być również szerszy i wyższy blat piaskownicy, przy którym dzieci mogą stać.

A skoro jesteśmy już przy piaskownicy, zdradzimy Ci jeszcze jeden nasz patent: „wyspy” kuchenne. Ok, patent nie jest nasz. Stosował to już Aldo van Eyck, ale na polskich placach zabaw pomysł jest rzadko spotykany. Chodzi

o stolik wewnątrz piaskownicy. Taka przestrzeń do zabawy, budowania babek, „gotowania” czy po prostu siedzenia. Mały, drewniany podest (na przykład wielkości palety) czy betonowy krąg jak u van Eycka.

Jak duży powinien być blat? Nie jest to kuchnia sensu stricte, więc nie musimy przejmować się zaleceniami ergonomii, ale warto pamiętać o kilku zasadach:— Najważniejszy jest blat roboczy, czyli miejsce na robienie tego wszystkiego, o czym była mowa we wstępie (na marginesie, często zapominamy o tym, urządzając własną kuchnię).— W blacie powinno znaleźć się miejsce na zlew. Jego wybór wiąże się ze zrobieniem dziury, a to z kolei wpływa na wybór blatu i lokalizację nóg.— Przyda się jeszcze „płyta grzewcza”. Można ją wykonać z plastrów drewna, okrągłych płytek ceramicznych (np. podkładek pod kubki), można wyciąć otwory na miski lub po prostu namalować kółka różnej wielkości. Dodatkową atrakcją mogą być „kurki”, czyli coś do kręcenia.— Blat nie powinien być zbyt szeroki, żeby nie utrudniać dzieciom korzystania z niego. Chyba że robimy kuchnię wolnostojącą, z której będzie można korzystać z dwóch stron.

Przestrzeń pod blatem możemy wykorzystać tak samo, jak w przypadku zwykłej kuchni: na półki lub szafki.

Do tego zaraz jeszcze wrócimy, chcielibyśmy jednak wspomnieć o jednym trudnym elemencie — piekarniku. Czy zwróciliście uwagę na to, że we wszystkich zabawkowych kuchniach piekarnik nie otwiera się na dół, tylko na bok? Wiąże się to z bezpieczeństwem. Jeśli zrobimy drzwiczki otwierane na dół, jak w tradycyjnym piekarniku, istnieje prawdopodobieństwo, że dziecko na nich stanie lub usiądzie. I może wydarzyć się kilka rzeczy. Gdy drzwiczki się urwą, to najmniejszy problem, nie licząc płaczu dziecka i czasu poświęconego na naprawę. Gorzej, gdy inne dziecko podłoży pod nie nogę lub gdy cała kuchnia się przewróci. Oczywiście można to zrobić tak, żeby tego uniknąć, ale jeśli nie masz wystarczająco dużo doświadczenia, może lepiej zostać przy otwieraniu bocznym lub po prostu przy „piekarniku” bez drzwiczek.

Zlew i woda

Jest to jeden z elementów wyposażenia, ale ponieważ wiąże się z doprowadzeniem i odprowadzeniem wody, poświęcimy mu osobny punkt.

Z czego zrobić zlew? Najlepiej z prawdziwego zlewu. Jest odporny na wodę, ma odpływ i najczęściej przygotowany jest do zamontowania w blacie. Jeśli jednak nie masz zlewu na zbyciu, a nie chcesz wydawać pieniędzy na jego zakup, możesz wykorzystać zwykłą miskę. Metalowa będzie z pewnością bardziej odporna niż plastikowa. Zaraz przejdziemy do kwestii odprowadzenia wody, ale już przy wyborze „zlewu” należy pamiętać o tym, że zgromadzoną wodę trzeba będzie jakoś wylać — miska powinna mieć otwór, gdzie zamontujemy odpływ, lub powinna być tak zamontowana, aby można było ją łatwo wyjąć.

I jeszcze jedna uwaga odnośnie wyboru miski — wycięcie w blacie dziury nie jest łatwe. Jeśli użyjemy miski, która się zniszczy, najlepiej byłoby kupić identyczną, żeby nie trzeba było przerabiać otworu w blacie. Kupując miskę w tzw. sklepie gospodarczym czy hipermarkecie, nie mamy pewności, że za pół roku czy za rok dokupimy identyczną. Dlatego w tym wypadku lepiej sprawdzi się jakaś flagowa seria z ikea. Oczywiście nie ma konieczności robienia otworu w blacie. Zlew można postawić na nim. Wówczas trzeba tylko zwrócić uwagę na wysokość miski, aby dzieciom łatwo się z niej korzystało.

Kilka pomysłów, jak doprowadzić wodę do kuchni błotnej:— kurek z wodą (jeśli akurat budujesz kuchnię błotną w miejscu, gdzie masz wyprowadzoną wodę do ogrodu);— wąż ogrodowy (podłączony do rzeczonego kurka);— duży termos z pompką;— dowolny pojemnik z kurkiem (np. taki do lemoniady lub worek po dużym soku);— dowolny pojemnik z dokręconym kurkiem czerpalnym;— prysznic lub pojemnik na wodę pitną ze sklepu turystycznego.

Zdecydowanie większym problemem jest odprowadzenie wody. Oto kilka podpowiedzi:— druga miska umieszczona na półce poniżej (łatwa do wyciągnięcia i opróżnienia);— gruba rura (średnica min. 5 cm) z sitkiem i syfonem (ważne, aby można było je oczyścić, bo raczej nie będzie tam płynąć tylko czysta woda). Ale co dalej? Pod rurą mamy korytko odprowadzające wodę w stronę roślin lub tzw. studnię chłonną (dół wypełniony żwirem, kamieniami, płukanym piaskiem lub luźnym gruzem).

Wyposażenie

Gdy mamy już podstawę, czas na dodatki. Wyposażenie kuchni błotnej to zupełna dowolność. Poniżej znajdziesz kilka podpowiedzi.

Najlepiej wykorzystać to, co masz pod ręką, ale warto zwrócić uwagę na jakość przedmiotów, które dajemy dzieciom. Zabawa zardzewiałym garnkiem lub ubitym talerzykiem ceramicznym może się źle skończyć. Do zabawy w kuchni błotnej możemy wykorzystać garnki ze stali nierdzewnej, łyżki (można je umieścić w otworach w blacie), puszki (nierdzewne lub aluminiowe), packi, rogolki (mątewki), cedzaki, sitka (ze stali nierdzewnej), miski, talerzyki (jeśli ceramiczne, konieczne są stałe kontrole), butelki, tacki, „wafelki” na lody (w sklepach z zabawkami dostępne są plastikowe), wałek i stolnica, patelnie, nóż do ciasta (można wykorzystać plastikowy nóż do stolnic silikonowych), miotełka i szufelka, „fartuszek” gumowy.

Poza sprzętem kuchennym musimy zaopatrzyć się w produkty „spożywcze”. Listę, którą znajdziesz poniżej, nazywamy często „magazynem natury”. Możesz przygotować większą liczbę pojemników, koniecznie z otworami w dnie, i zachęcić dzieci do samodzielnego kolekcjonowania „produktów”, którymi będą się później bawić. Nasz „magazyn natury” wypełniamy kasztanami, żołędziami, szyszkami, liśćmi, igliwiem, kamykami, żwirem, piaskiem, patyczkami, kwiatami.

Otoczenie kuchni błotnej

Kuchnię mamy błotną, ale to nie znaczy, że dzieci muszą stać w błocie przez całą zabawę. Dobrze sprawdzają się wszelkiego rodzaju drewniane podesty zrobione z desek lub palet (koniecznie uzupełnionych, aby nóżki dziecka nie wpadały w przerwy między deskami). W naszej kuchni błotnej zrobiliśmy bardzo prosty podest — dwie kantówki połączyliśmy krótkimi deskami i całość położyliśmy bezpośrednio na wyrównanym gruncie. Inny pomysł na nawierzchnię wokół kuchni to kora, piasek lub żwir, czyli nawierzchnie przepuszczalne, które sprawią, że woda będzie wsiąkać w grunt i nie powstanie w tym miejscu błotna kałuża.

Kuchnia może być wolnostojąca. Plusem jest to, że więcej dzieci może z niej skorzystać. Ale w takim wypadku należy szczególnie zadbać o stabilną konstrukcję. Minusem takiego rozwiązania jest to, że mamy mniej miejsca na akcesoria. Jeśli kuchnia stoi przy ścianie, możemy to świetnie wykorzystać — powiesić półki, relingi, zrobić haczyki, rozwiesić sznurek z klamerkami. Możemy mocować te wszystkie elementy bezpośrednio do ściany. Taką ściankę z płyty (desek, palet) można przymocować również do kuchni wolnostojącej, ale wówczas będzie można jej używać tylko z jednej strony.

Do powieszenia różnych rzeczy (np. patelni lub suszonych ziół) możemy zastosować haczyki w zadaszeniu. Nad kuchnią możemy zrobić prostą konstrukcję ażurową (pergolę) albo pełne zadaszenie. Plusem jest ochrona przed deszczem i nadmiernym słońcem, minusem zacienienie miejsca do zabawy. Rozwiązaniem pośrednim może być zadaszenie z przezroczystego materiału, np. pleksi. Inny pomysł to ażurowa konstrukcja lub słupki wielofunkcyjne, do których mocujemy sezonowo zadaszenie z płótna żeglarskiego.

Oczywiście najlepsze oświetlenie to światło słoneczne. W naszej kuchni pojawiły się lampki solarne, ale mają bardziej charakter dekoracyjny niż użytkowy.

Drugie życie kuchni błotnej

Kuchnia błotna to idealne miejsce na wszelkie zabawy, przy których dzieci się brudzą. Poza wymienionymi we wstępie możemy dodać jeszcze takie zajęcia, jak: ceramika, bukieciarstwo, malarstwo, produkcja papieru, barwienie tkanin, odlewy gipsowe.

Przed budową kuchni błotnej warto zastanowić się, jak długo będzie nam służyć. Taki element w ogrodzie jest najbardziej atrakcyjny dla przedszkolaków. Jeśli masz dzieci w tym wieku, możesz zrobić coś mniej trwałego, co posłuży przez 2-3 lata. Jeśli masz również dzieci młodsze, warto zrobić coś trwalszego, co wytrzyma kilka lat. Możesz też podejść do tematu w ten sposób: zbuduj trwałą konstrukcję, z której teraz będą korzystały Twoje dzieci, a później łatwo wykorzystasz ją do innych celów. Na przykład, dokładając wyższe nóżki lub dodatkowy blat przerobisz kuchnię w roboczy blat do przesadzania roślin. Albo do tych wszystkich czynności, które wymieniliśmy przed chwilą.