Kosmologiczne koany. Podróż do serca rzeczywistości fizycznej - Anthony Aguirre - ebook

Kosmologiczne koany. Podróż do serca rzeczywistości fizycznej ebook

Aguirre Anthony

3,0

Opis

Kosmologiczne koany to książka, która zaprasza czytelnika do udziału w intelektualnej przygodzie najwyższych lotów. Wykorzystując ponad pięćdziesiąt koanów – ciekawych i jednocześnie paradoksalnych opowiastek zgodnych ze starożytną tradycją zen – czołowy fizyk Anthony Aguirre, zabiera czytelnika w podróż z Zachodu na Wschód poprzez idee obejmujące wiek, wielkość i głębię Wszechświata.

Autor podejmuje kosmiczne pytania, z którymi borykali się naukowi giganci od Arystotelesa przez Galileusza do Heisenberga, obejmujące szeroki wachlarz zagadnień: od natury czasu i powstania wielu wszechświatów po znaczenie teorii kwantowej. Aguirre, w zabawny i lekki sposób, prezentuje czytelnikowi obszar pomiędzy głęboką strukturą świata fizycznego a osobistym odbieraniem rzeczywistości, dzieląc się tym, co sam Einstein nazwał „najpiękniejszym i najgłębszym doświadczeniem” jakiego można zakosztować: poczuciem tajemniczości.

„To wyjątkowe i pięknie napisane arcydzieło autorstwa wiodącego kosmologa przemienia najgłębsze tajemnice naszego Wszechświata w urzekające i przystępne poszukiwanie osobistego oświecenia”. - Max Tegmark, autor Życie 3.0.

Anthony Aguirre - profesor fizyki na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Cruz i współzałożyciel Foundational Questions Institute.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 499

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność




© Copyright by Copernicus Center Press, 2021 Copyright © 2019 by Anthony Aguirre All rights reserved
Tytuł oryginalnyCosmological Koans. A Journey to the Heart of Physical Reality
Adiustacja i korektaMirosław Ruszkiewicz
Opracowanie graficzne okładki i stron tytułowychMarta Jaszczuk
Grafika na okładce© intueri / Shutterstock
SkładMELES-DESIGN
ISBN 978-83-7886-557-5
Wydanie I
Kraków 2021
Copernicus Center Press Sp. z o.o. pl. Szczepański 8, 31-011 Kraków tel. (+48) 12 448 14 12, 500 839 467 e-mail: marketing@ccpress.pl Księgarnia internetowa: http://ccpress.pl
Konwersja: eLitera s.c.

MAPA PODRÓŻY

WSTĘP

Pewnego popołudnia kilka lat temu spacerowałem po śniegu i rozmyślałem o innych wszechświatach. Tego rodzaju zajęcie wykracza nieco poza opis minimalnych wymagań stawianych profesjonalnemu kosmologowi, natomiast zastanawianie się przynajmniej nad naszym kosmosem zdecydowanie należy do takich wymogów, a owego dnia myślałem o innych wszechświatach. Dokładniej rzecz biorąc, głowiłem się nad tym, że gościnność okazywana przez nasz wszechświat zależy od wielu niezwykle wyjątkowych rzeczy. Jeśli na przykład odpychanie elektryczne między protonami w jądrach atomów byłoby choć odrobinę silniejsze, wówczas atomy, a więc i chemia, a zatem i samo życie, nie mogłyby istnieć. Oczywiście jest wiele innych podobnych „zbiegów okoliczności”. Przekonałem się, że istnieją cztery – i właściwie tylko cztery – możliwe wyjaśnienia tego, iż prawa fizyki wydają się starannie dobrane po to, aby umożliwić istnienie świadomych istot żywych takich jak my.

Po pierwsze, być może zasady fizyki naprawdę zostały pod nas zaprojektowane: kiedy wszechświat rozpoczął swoje istnienie, on sam (bądź jakaś superistota, która go stworzyła) mógł mieć nas – a przynajmniej życie – w swoich planach. Po drugie, być może był to niezwykły zbieg okoliczności: nastąpił jeden „rzut kostką”, który określił między innymi siłę oddziaływania między protonami, a my po prostu mieliśmy kolosalne szczęście. Po trzecie, może też być tak, że istnieje wiele „wszechświatów” z różnymi prawami fizyki, a my siłą rzeczy znaleźliśmy się w jednym ze wszechświatów, które pozwalają na pojawienie się życia. Po czwarte, niewykluczone jest, że te zbiegi okoliczności są iluzoryczne: być może życie znalazło jakiś sposób na wykiełkowanie w dowolnym wszechświecie z dowolnym możliwym zestawem praw fizyki.

Tego rodzaju myślenie w istocie stało się hamulcem dla moich intelektualnych rozważań z prostego powodu: żadne z owych czterech wyjaśnień nie było wystarczająco zadziwiające i ekscytujące. Tymczasem wydawało mi się, że jedno z nich musiało być zasadniczo poprawne. Nie potrafiłem znaleźć żadnych innych fundamentalnie odmiennych możliwości. Zaczęło mnie ogarniać silne uczucie, że Wszechświat jest naprawdę tajemniczym miejscem.

Uderzyło mnie również, że nie była to tak naprawdę zagadka dotycząca Wszechświata jako takiego, ale że pojawiała się tylko wtedy, gdy zadaję – czy też zadajecie – to pytanie. Owa tajemnica nie dotyczy kwestii, dlaczego Wszechświat ma pewne szczególne właściwości, a nie inne, lecz związku między tymi właściwościami a naszym istnieniem jako żywych, świadomych istot kontemplujących te własności.

Celem Kosmologicznych koanów jest zbadanie tych dziwnych rejonów rozpościerających się między głęboką strukturą świata fizycznego – od nieskończenie małej do największej skali kosmicznej – a naszym osobistym, subiektywnym doświadczeniem jako mieszkańców tego świata. Jest to zaproszenie do rozważania głębokich pytań z dziedziny fizyki poprzez osobiste doświadczenie i, mam taką nadzieję, do zyskania pewnego poczucia tajemnicy, ekscytacji i zadziwienia, jakie towarzyszyło mi podczas prowadzenia tych badań. Poświęciłem sporą część swojego życia fizyce, ponieważ jest to ścieżka, którą podążało wiele najwspanialszych umysłów ludzkości, poszukując odpowiedzi na podstawowe pytania dotyczące sposobu działania naszego świata. Jesteśmy częścią tego świata i czasami moje własne badania przynoszą mi doświadczenia, takie jak chodzenie po śniegu, dzięki którym bezpośrednio obcuję z tajemnicą leżącą u podstaw naszego świata i naszego życia jako jego części. Tymczasem wiele osób – nawet niektórzy zawodowi fizycy – w inny sposób rozumieją fizykę: jako dość skomplikowany, abstrakcyjny i nudny przedmiot, mający niewiele wspólnego z realnym doświadczeniem, a już zupełnie mało z pięknem i tajemnicą. Nawet osoby zafascynowane fizyką i jej egzotyką w postaci czarnych dziur, podróży w czasie, paradoksów kwantowych i kosmicznych pytań często uważają je za dziwne i interesujące kwestie dotyczące świata „gdzieś tam”, badanego i rozumianego tylko przez innych dalekich ludzi, którzy w pewnym sensie należą do swego rodzaju najwyższej kasty kapłańskiej. Ale ta wspaniała jedność świata – i opisująca ją fizyka – oznacza, że pozostajemy ściślej związani z owymi sprawami, niż większość z nas sobie wyobraża.

W tej książce przedstawiam dość radykalną hipotezę: że nie tylko pozostajemy blisko związani z Wszechświatem w największych skalach, ale stanowimy również jego centralny aspekt. Nie zamierzam zaprzeczać temu, że jesteśmy w pewnym sensie nieskończenie małą drobiną na niewielkiej planecie, jednej z miliardów bilionów w obserwowanym przez nas wszechświecie, który równie dobrze może być jednym z wielu wszechświatów. Z punktu widzenia fizyki z pewnością jesteśmy absurdalnie nieistotni. Ale spróbuję was przekonać, że możemy się też czuć gigantami: że my – myślące, świadome istoty – stanowimy część społeczności takich istot odpowiedzialnych za nadawanie znaczenia, a nawet istnienie wszechświata, który zamieszkujemy.

Jakiś czas po tym, jak rozmyślałem o wielu wszechświatach, relacjonowałem to doświadczenie – oraz wnioski, jakie z niego wyciągnąłem – dobremu przyjacielowi, który akurat jest wieloletnim wyznawcą buddyzmu zen. Zauważył, że moje doświadczenie przypomina mu to, co się dzieje podczas praktyk zen koan. Po dłuższej wspólnej dyskusji na ten temat stało się jasne, że ćwiczenie koanów, choć nieco różni się w przedmiotowym temacie, było bardzo podobne do procesu, którego szukałem. Koany zen zebrane w książkach są pewnego rodzaju opowiastkami, które obejmują nauki o rzeczywistości badane przez adeptów zen; dostępne są klasyczne zbiory, które możecie kupić w księgarni. Natomiast zgodnie z praktyką koany zostały opracowane jako środek, za pomocą którego nauczyciel może skonfrontować ucznia z sytuacją wprawdzie początkowo zaskakującą, ale możliwą do rozwiązania, gdy praktykujący jest w stanie przełamać nawyki myślenia i odpowiedzieć na koan w sposób, który opiera się na nowym spostrzeżeniu, a nie na wiedzy lub wcześniejszych doświadczeniach. A spotkanie z koanem jest zawsze w pełni osobistym i bezpośrednim doświadczeniem.

Postanowiłem więc stworzyć zbiór kosmologicznych koanów, aby zbadać związki między nami a niewyobrażalnie ogromnym, zadziwiająco złożonym i w najwyższym stopniu tajemniczym Wszechświatem.

Celem tej książki nie jest porównywanie, utożsamianie ani łączenie fizyki ze wschodnim mistycyzmem, jak czyni się to w niektórych pracach. Pojawią się pewne analogie, ale ich przyjęcie tutaj dotyczy przede wszystkim metody i postawy, a nie treści. Zarówno w fizyce, jak i w filozofii zen głębokie zrozumienie osiąga się dzięki przełamywaniu wcześniejszych wzorców myślenia i podejściu do problemu w autentycznie nowy sposób. Wzorce te mogą być niezwykle głęboko zakorzenione i ukryte. Arystoteles uważał na przykład, w co niemal wszyscy wierzyli (a wielu nadal to czyni), że przedmioty mają skłonność do pozostawania w spoczynku, a poruszają się tylko pod wpływem popychania lub ciągnięcia i powracają do stanu spoczynku, gdy ów wpływ ustaje. Musiało minąć prawie 2000 lat, zanim Galileusz i inni uczeni odkryli (oraz przekonali świat), że prawdziwym stanem obiektów jest pozostawanie w ruchu. Przedmioty nie przechodzą w stan spoczynku same z siebie, lecz poprzez działanie określonej siły, na przykład tarcia.

Historia fizyki obfituje w takie rewolucyjne zmiany poglądów: zrozumienie przez Newtona faktu, że fizyka grawitacji na Ziemi i w Układzie Słonecznym to jedno i to samo; radykalna rewolucja, jaka dokonała się dzięki Einsteinowi w naszym pojmowaniu przestrzeni i czasu; odkrycie przez Heisenberga wewnętrznej wrodzonej nieoznaczoności obecnej w podstawach fizyki, i tak dalej. W jaki sposób dokonano tych ogromnych kroków naprzód? Podobnie jak w praktyce zen, stało się tak przez zdolność do przesiadywania długie godziny w stanie konsternacji i „niewiedzy”, często zmagając się z pozornymi paradoksami. A ostatecznie dzięki znalezieniu w sobie odwagi, aby postrzegać zjawiska w nowy sposób. Jak to ujął filozof Arthur Schopenhauer: „Zadanie to (...) polega nie tyle na tym, aby ujrzeć to, czego nikt wcześniej nie dostrzegł; lecz aby pomyśleć w sposób, w jaki nikt wcześniej nie myślał, o czymś, co wszyscy widzą”[1].

Zdaniem wielu osób filozofia zen w dużej mierze dotyczy bezpośredniego wglądu w relację między jaźnią – czyli wewnętrznym, subiektywnym światem – a rzeczywistością. Ta relacja jest również przewodnim tematem niniejszej książki, choć przedstawiana raczej z nieco innego punktu widzenia, opierającego się na współczesnej, zdobytej z tak wielkim trudem wiedzy naukowej, uzyskanej dzięki ogromnemu wysiłkowi intelektualnemu.

Tak więc moim celem jest wykorzystanie narzędzia i metody – koanu – w celu uzyskania rzeczywistego zrozumienia struktury fizyki oraz tego, co mówi nam ona o prawdziwej naturze naszego świata fizycznego. Takie podejście doprowadzi nas również do pytań z pogranicza naukowego i filozoficznego sposobu rozumowania, które są jednymi z najbardziej ekscytujących zagadnień, z jakimi przyszło się mierzyć ludzkości. Ale to podejście, choć zasługuje na uwagę i jest istotne, stanowi jedynie środek do osiągnięcia głównego celu tej książki: skonfrontowania naszego subiektywnego doświadczenia świata z obiektywnym światem, który jest tak dobrze opisywany przez fizykę – i który okazał się bardzo odmienny od tego, jak sobie go wyobrażaliśmy. Co najważniejsze, mam nadzieję, że książka ta, o czym miałem okazję przekonać się w trakcie jej pisania, zapewnia tego rodzaju doświadczenia, które w tak wspaniały sposób opisał Einstein: „Najpiękniejszym i najgłębszym przeżyciem, jakie może być dane [człowiekowi], jest poczucie tajemniczości. (...) Wrażenie, że za wszystkim, czego doświadczamy, ukrywa się coś, czego nasz umysł nie może ogarnąć i czego piękno i majestat dosięga nas jedynie pośrednio jako słabe odbicie, to jest religijność”[2].

Kilkazastrzeżeń i przemyśleń, o których należy pamiętać:

Chociaż forma tej publikacji przypomina nieco książkę o koanach zen, tak naprawdę nie dotyczy ona tych koanów i żadne doświadczenie z praktyką lub myślą zen nie jest od czytelnika wymagane!

Koany te układają się w fikcyjną podróż zawierającą w sobie także elementy fabuły, która staje się coraz bardziej wyraźna w miarę czytania kolejnych rozdziałów książki. Należy je traktować jako fikcję historyczną lub przypowieści: podczas gdy prawdziwe postacie historyczne są osadzone z grubsza w realiach, w których przyszło im żyć, większość przedstawionych wydarzeń nigdy nie miała miejsca, a prawdopodobnie nie mogłaby nawet się zdarzyć.

Z drugiej strony dołożyłem wszelkich starań, aby przekazać najistotniejsze kwestie dotyczące fizyki i idei kosmologicznych w jak najbardziej dokładny, choć być może niekonwencjonalny sposób. To podejście ma charakter kumulacyjny i jest wzajemnie powiązane, łącząc różne argumenty i sposoby rozumowania, których cel okaże się jasny dopiero po przeczytaniu kilku kolejnych koanów, a nawet rozdziałów. Tak więc prawdopodobnie najlepiej będzie wam czytać koany po kolei, zamiast przeskakiwać między nimi.

Zwróćcie uwagę, że chociaż zminimalizowałem treść matematyczną, nie zrezygnowałem całkowicie z równań; umieściłem parę z nich, które osobom dobrze orientującym się w matematyce na poziomie szkoły średniej powinny raczej uprościć, a nie skomplikować ten wywód[1*]. Dla zainteresowanych zamieściłem też nieco szczegółów technicznych w przypisach końcowych.

Wreszcie, chociaż wiele koanów dość głęboko wnika w swoją tematykę, żaden z nich nie stanowi pełnego ujęcia danego problemu. W istocie udzielenie odpowiedzi na pytanie stawiane przez niemal każdy koan z łatwością mogłoby zająć całą książkę, a nawet całe życie. Nie jest to więc podręcznik, ani też pełne wyjaśnienie jakiegokolwiek konkretnego zbioru koncepcji. Pozycję tę należy raczej traktować (szczególnie w przypadku późniejszych koanów) jako zestaw otwartych drzwi, przez które możecie przejść. Przynosi ona również całkiem niezły wybór, jeśli przede wszystkim szukacie łatwych odpowiedzi, a nawet ostatecznych odpowiedzi! Zawsze uważałem, że to pytania są najważniejsze. Odpowiedzi na głębokie i subtelne pytania mogą okazać się satysfakcjonujące, ale tylko na krótko i w niepełny sposób, dlatego też najlepiej postrzegać je jako przydatne w stawianiu jeszcze głębszych, subtelniejszych i ciekawszych pytań. Jeśli ta książka spełni swoje zadanie, wówczas zrozumiecie znacznie więcej, choć także znacznie mniej z tego, co trzeba zrozumieć, niż teraz. Skoro więc czujecie się zdezorientowani, namawiam was do potraktowania tego uczucia jako szansy, a nawet przyjemności, a nie problemu – a już z pewnością nie słabości. Praktycznie mogę wam zagwarantować, że bez względu na to, nad czym rozmyślacie, wiele najwspanialszych umysłów ludzkości łamało sobie głowy nad tym samym zagadnieniem przez lata, aby choć w pewnym stopniu je zrozumieć (bądź też nie zrozumieć!).

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki

PRZYPISY

WSTĘP

[1] Jak przytoczono w: Ludwig von Bertalanffy, Problems of Life: An Evaluation of Modern Biological Thought, Martino Fine Books, Eastford, CT 2014, s. 1.
[2] Michael White i John Gribbins, Einstein: A Life in Science, Simon & Schuster, London 1993, s. 262 (wyd. polskie: Einstein. Jego życie, jego wszechświat, przeł. Jarosław Skowroński, W.A.B., Warszawa 2013).
[1*] Jeśli nie wierzycie, że takie podejście jest możliwe, zajrzyjcie do najsłynniejszej pracy Newtona, pod tytułem Matematyczne zasady filozofii naturalnej, w której ten genialny fizyk w większości używa słów zamiast równań!