Historia najnowsza Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej - Zdanowski Jerzy - ebook + książka

Historia najnowsza Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej ebook

Zdanowski Jerzy

4,5
56,00 zł

lub
Opis

Dwieście lat historii Bliskiego Wschodu to okres obfitujący w wydarzenia – często burzliwe.

Przez region przetoczyły się dwie wojny światowe. Po I wojnie światowej został on rozczłonkowany przez wielkie mocarstwa na nowe jednostki polityczne. Po II wojnie mocarstwa wciągnęły Bliski Wschód do zimnej wojny. Nie ominęły go także kolejne fale globalizacji. Jednocześnie większością państw regionu wstrząsnęły wydarzenia związane z wewnętrzną dynamiką rozwoju. Zamachy, przewroty, rewolucje i modernizacja to codzienność Bliskiego Wschodu w XX wieku. Który z tych procesów pozostawił najtrwalszy ślad w historii politycznej regionu? Poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie jest jednym z celów tej książki.

 

Jerzy Zdanowski, profesor nauk humanistycznych (2003), historyk i arabista, w latach 1978–2016 pracownik naukowy w Zakładzie Krajów Pozaeuropejskich oraz Instytucie Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Od 2003 r. wykładowca w Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, autor licznych publikacji o Bliskim Wschodzie.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 1317

Oceny
4,5 (2 oceny)
1
1
0
0
0

Popularność




Recenzja naukowa: prof. dr hab. HASSAN ALI JAMSHEER
Redakcja i korekta: HELENA I LESZEK KAMIŃSCY
Skład i łamanie: ROCH Wojciech Ochocki
Projekt okładki: WIKTOR DYNDO
Copyright © by Jerzy Zdanowski & Wydawnictwo Akademickie DIALOG Sp. z o.o., 2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
ISBN e-pub 978-83-8002-866-1
ISBN mobi 978-83-8002-865-4
Wydanie elektroniczne, Warszawa 2020
Wydawnictwo Akademickie DIALOG Spółka z o.o. 00-112 Warszawa, ul. Bagno 3/218 tel./faks (+48 22) 620 87 03 e-mail: redakcja@wydawnictwodialog.plwww.wydawnictwodialog.pl
Konwersja: eLitera s.c.

Wskazówki dotyczące wymowy

Niniejsza książka zawiera imiona i nazwy pochodzące z kilku języków orientalnych. Dla nazw arabskich zastosowano tu transkrypcję uproszczoną polską, opracowaną według wytycznych polskich arabistów. Niektóre imiona i nazwy odnoszące się do obszaru Afryki Północnej zostały podane w transkrypcji francuskiej, gdyż w tej wersji są powszechnie znane. W nawiasie zamieszczono ich transkrypcję spolszczoną. Imiona i nazwy hebrajskie oraz perskie zostały spolszczone według wytycznych polskich hebraistów i iranistów. W przypadku natomiast nazw i imion tureckich, zapisywanych alfabetem łacińskim, większość liter należy wymawiać tak samo jak w języku polskim. Wyjątek stanowią następujące litery:

c – czyta się jak polskie „dż”,

ç – czyta się jak „cz”,

ğ – miękkie „g”, nie jest wymawiane; wydłuża poprzedzające je samogłoski a, ı, o, u,

ı – czyta się jak polskie „y”,

j – czyta się jak „ż”,

ö – czyta się analogicznie do niemieckiego „ö”

ş – czyta się jak „sz”

ü – czyta się analogicznie do niemieckiego „ü” czy francuskiego „u”,

y – czyta się jak polskie „j”.

Wstęp

Termin „Bliski Wschód” budzi od wielu lat kontrowersje w literaturze historyczno-politologicznej. Można stwierdzić, że nie ma jednej uznanej definicji tego obszaru. Pojęcie Middle East narodziło się w latach 50. XIX w. wśród pracowników brytyjskiego Ministerstwa ds. Indii jako termin użyteczny dla określenia tych terytoriów, które nie były Dalekim Wschodem (Far East). Tak więc wszystko to, co nie było Dalekim Wschodem, było albo Bliskim Wschodem, albo Środkowym. Bliski Wschód nie był więc z gruntu terminem precyzyjnym. Odnoszono go do różnych terenów w zależności od potrzeb i okoliczności. Najczęściej określano tak kraje tzw. Lewantu, a więc te, które leżały na Wyżynie Palestyńsko-Syryjskiej i Mezopotamii – terenach tworzących łącznie tzw. Żyzny Półksiężyc. Znajdowały się tu dzisiejsze: Syria, Jordania, Liban, Izrael z Autonomią Palestyńską i Irak. W innych przypadkach do Bliskiego Wschodu zaliczano także kraje Półwyspu Arabskiego. Z czasem przyjął się też termin Wielki Bliski Wschód, któremu przyporządkowano kraje Żyznego Półksiężyca, Półwyspu Arabskiego, Afryki Północnej, Azji Środkowej, Kaukazu oraz Iran. To ostatnie państwo mieściło się też w pojęciu Środkowy Wschód, które tradycyjnie odnoszono do obszarów starożytnych cywilizacji.

Bardziej jednoznaczny jest termin Afryka Północna, obejmujący terytoria kontynentu afrykańskiego zamieszkałe przez ludność arabską i Berberów. Tradycyjnie obszar ten dzieli się na Maghreb (arab. maghrib, czyli zachód) i Maszrek (arab. maszrik, czyli wschód). Pierwszy odnosi się do Maroka, Algierii i Tunezji, a więc terytoriów będących w czasach kolonialnych w orbicie interesów Francji. Drugi termin obejmuje Egipt oraz kraje Żyznego Półksiężyca, które leżą już na kontynencie azjatyckim. Libia częściej włączana jest do Maghrebu.

W prezentowanej tu pracy Bliski Wschód obejmuje kraje Żyznego Półksiężyca, Półwyspu Arabskiego, Afryki Północnej, Turcję i Iran. Jest to usprawiedliwione samą dynamiką formowania się państw i systemu międzynarodowego. Do końca I wojny światowej centrum regionu znajdowało się w Stambule i trudno zrozumieć wydarzenia w Tunezji, Libii czy na Półwyspie Arabskim, nie mówiąc już o Syrii, bez odniesienia się do polityki Stambułu wobec tych krajów oraz polityki mocarstw europejskich wobec Stambułu w aspekcie tych krajów. Po I wojnie region ten stał się policentryczny, ale żaden z krajów tego obszaru nie izolował się od innego. Wręcz przeciwnie – wydarzenia w jednym z nich oddziaływały na pozostałe. Przewrót w Egipcie w 1952 r. miał ogromny wpływ na stosunki w całym regionie i na stosunki regionu ze światem zewnętrznych. Podobnie było w przypadku Turcji. Wprawdzie od 1918 r. państwo to nie było już instytucjonalnie połączone z krajami arabskimi, ale władze tureckie, określając swoje stosunki z krajami spoza regionu, brały zawsze pod uwagę możliwą reakcję państw arabskich i Izraela. Nowszym przykładem może być tzw. Arabska Wiosna z 2011 r., która rozpoczęła się w Tunezji, ale wkrótce wydarzenia o podobnym charakterze miały miejsce w prawie wszystkich państwach regionu. Jeśli chodzi o Iran, to jego związek ze światem arabskim i tureckim jest wielowiekowy i wielostronny. W grę wchodzą więzi religijne, kulturowe, gospodarcze i polityczne. Są to stosunki współpracy, ale i rywalizacji. Były one następstwem dążenia Iranu do naśladowania wzorców rozwoju sąsiadów, ale także z próbami narzucenia im swojej wizji przyszłości. Powiązania świata arabskiego, tureckiego i irańskiego są więc wielostronne.

Książka ta poświęcona jest historii Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej od wyprawy Napoleona Bonaparte do Egiptu w 1798 r. po wydarzenia 2019 roku. Próba Napoleona podbicia Egiptu była nieudana, ale zapoczątkowała szerokie otwarcie Bliskiego Wschodu na penetrację europejską. Przyjęcie tej cezury jako początku nowej ery nie świadczy o tym, że autor danej książki podziela opinię klasycznej orientalistyki, że przed Napoleonem Bliski Wschód był statyczny i niezmienny. Takie stanowisko skrytykował już w latach 60. XX w. Albert Hourani (1915–1973), brytyjski historyk urodzony w Manchesterze w rodzinie prawosławnych emigrantów libańskich. Hourani był wykładowcą na uniwersytetach w Bejrucie, Chicago, Filadelfii i Harvardzie, ale najważniejsze książki i artykuły napisał w Oksfordzie jako pracownik St Antony’ s College. Wśród jego prac za najważniejszą uważana jest Historia Arabów z 1991 r., przełożona na język polski w 1995 roku. Hourani wskazał na specyficzne podejście do historii Bliskiego Wschodu, charakterystyczne dla tych autorów zachodnich, którzy byli pod wpływem teorii modernizacji. Autorzy ci przyjęli określoną wizję przemian na Bliskim Wschodzie i powtarzali jedną i tę samą sekwencję wydarzeń jako główny nurt narracji. Uważali mianowicie, że historia Imperium Osmańskiego była procesem stałego upadku i degradacji, który trwał do wyprawy Napoleona do Egiptu w 1798 r., po czym nastąpił etap modernizacji państwa według zapożyczonych wzorców zachodnich. W ten sposób czasy przed modernizacją, a właściwie westernizacją, były „ciemnymi wiekami”, które nie przyniosły niczego dobrego i nie zasługiwały na głębszą analizę. Dominacja islamu w życiu społecznym była wystarczającym wyjaśnieniem przyczyn upadku. Jednocześnie w badaniach tych dominowało podejście osmanocentryczne, naświetlające historię imperium z punktu widzenia jego stolicy i tamtejszej elity władzy. Hourani zachęcił badaczy, aby zainteresowali się wiekiem osiemnastym jako ważnym dla historii Bliskiego Wschodu, oraz warstwą notabli, którzy przewodzili społecznościom w prowincjonalnych miastach Imperium Osmańskiego. Zapoczątkowało to szeroko zakrojone badania nad krajami arabskimi i ich społeczeństwami.

Przykładem takiego badania może być praca Philipa S. Khouriego Arab notables and Arab nationalism. The politics of Damascus 1860–1920, opublikowana w 1983 roku. Autor, profesor historii w Massachusets Institute of Technology, podjął w niej analizę procesów społecznych i gospodarczych w Syrii pod koniec panowania osmańskiego. W centrum uwagi znalazły się rodziny wpływowych notabli Damaszku, których losy zostały powiązane przez autora z procesami europejskiej ekspansji gospodarczej na Bliskim Wschodzie, reformami w Imperium Osmańskim, komercjalizacją produkcji rolnej, co pociągnęło za sobą społeczne rozwarstwienie i konsolidację rodzin notabli w odrębną warstwę społeczeństwa syryjskiego. Ci wielcy posiadacze ziemscy mieszkali w Damaszku i innych miastach Syrii, współpracowali z władzami osmańskimi i mieli swoje lobby w Stambule, a ścisłe związki z urzędnikami sułtańskimi uczyniły z nich najbardziej wpływową grupę ludności miast, która w drugiej połowie XIX wieku zdominowała politykę lokalną. Khouri pokazał w swojej pracy, jak sytuacja ta zmieniła się po rewolucji Młodych Turków w 1908 roku. Zmiany były radykalne. Wielu lokalnych notabli straciło swoje urzędy i poniosło duże straty materialne w wyniku polityki centralizacji i turkizacji aparatu urzędniczego. Ferment społeczny i niezadowolenie z nowej sytuacji ożywiło wśród nich nastroje antytureckie i proarabskie, które stały się kanwą dla rozważań o odrębności etnicznej Arabów i idei narodu arabskiego. Narracja książki Khouriego kończy się wraz z otrzymaniem przez Francję mandatu na Syrię w 1923 roku. W tej ostatniej część autor skupia się na zjawisku, które odegrało ważną rolę w historii Syrii i całego Bliskiego Wschodu w późniejszych dekadach, a mianowicie polaryzacji społecznej i politycznej w obozie arabskich narodowców, rywalizacji o kontrolę nad aparatem państwowym i w rezultacie fragmentacji tej warstwy na zwalczające się frakcje[1].

Inną książką, która przedstawiła alternatywną wobec orientalizmu i teorii modernizacji wizję Bliskiego Wschodu, była Islamic Roots of Capitalism: Egypt 1760–1840 Petera Grana z 1978 roku[2]. Książka Grana była rezultatem jego wcześniejszych studiów nad historią intelektualną Egiptu w latach 1760–1840, a zwłaszcza nad postacią Hasana Muhammada al-Attara (1766–1835), wybitnej osobowości tamtego okresu. Al-Attar był myślicielem, szejkiem[3] Al-Azharu oraz płodnym pisarzem i wywarł silny wpływ na życie intelektualne w Egipcie, a także w Syrii, dokąd podróżował[4]. Gran odrzucił pogląd, że Egipt do XIX wieku był odcięty od gospodarki światowej i znajdował się w stanie stagnacji kulturalnej lub nawet upadku. Na odwrót, pokazał, że w połowie XVIII w. kraj ten przeżywał boom gospodarczy w związku z rozwojem handlu z Europą i że to zapewniło bogactwo kairskiej warstwie kupieckiej, która była powiązana rodzinnie z warstwą alimów, ludzi religii. Równoległe z kumulowaniem bogactwa następował rozkwit wiedzy religijnej, odnoszącej się do ekonomii i aktywności gospodarczej muzułmanów. Ożywienie gospodarcze i odrodzenie intelektualne były więc ze sobą ściśle związane i objęły wszystkie warstwy społeczne. Warstwy średnie i niższe też przeżywały transformację. Były one skupione wokół bractw sufickich, które dawały im nie tylko osłonę socjalną, ale również wytłumaczenie zachodzących zmian. Nowe realia społeczne związane z ożywieniem gospodarczym na tle nowych, silniejszych powiązań handlowych z Europą doprowadziły do erozji solidarnościowych więzi w ramach bractw sufickich. Nastąpiło to, według Grana, między 1760 a 1790 rokiem[5].

Rozumiejąc, iż historia jest procesem i że wszystkie wydarzenia należy rozpatrywać w aspekcie ciągłości historycznej, każdy autor staje przed koniecznością określenia ram czasowych swojego badania. W przypadku książki przedstawiającej historię całego regionu, ważne jest odniesienie narracji do tych wydarzeń i tego okresu historycznego, który odegrał najważniejszą rolę w zmianach fundamentalnych dla całego systemu społecznego i politycznego. Te zmiany obserwujemy w Imperium Osmańskim w XIX w. i wyprawa Napoleona była bez wątpienia czynnikiem, który je pobudził.

Dwieście lat historii Bliskiego Wschodu to okres obfitujący w wydarzenia – często burzliwe. Przez region przetoczyły się dwie wojny światowe. Po I wojnie światowej został on rozczłonkowany przez wielkie mocarstwa na nowe jednostki polityczne. Po II wojnie wielkie mocarstwa wciągnęły Bliski Wschód do zimnej wojny. Nie ominęły go także kolejne fale globalizacji. Jednocześnie większością państw regionu wstrząsnęły wydarzenia związane z wewnętrzną dynamiką rozwoju. Zamachy, przewroty, rewolucje i modernizacja to codzienność Bliskiego Wschodu w XX wieku. Który z tych procesów odcisnął najtrwalszy ślad w historii politycznej regionu? Poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie jest jednym z celów tej książki.

Drugim celem jest zrozumienie istoty procesów społecznych, które uwarunkowały wydarzenia polityczne i same były jednocześnie następstwem tych wydarzeń. Z tego punktu widzenia książka prezentuje tezę, że kluczem do najnowszej historii Bliskiego Wschodu są stosunki własności na wsi i problem reformy rolnej. Mechanizm zaburzeń społecznych na tym tle i jego demograficzne uwarunkowania są jednym z głównych tematów pracy.

Inna kwestią o kardynalnym znaczeniu było „wychodzenie” arabskiego Bliskiego Wschodu z kręgu świata osmańskiego. Problem ten nie został do tej pory należycie oświetlony w literaturze, a tymczasem Bliski Wschód był częścią Imperium Osmańskiego od początku XVI w. do końca I wojny światowej, a więc przez ponad czterysta lat. Fakt ten musiał mieć i miał silny wpływ na struktury społeczne, kulturę polityczną, urzędniczy etos czy wreszcie mentalność mieszkańców regionu. W jaki sposób Arabowie wybili się na niepodległość? Pod jakimi hasłami i z jakimi programami na przyszłość tworzyli swoją państwowość? Jakie były losy Republiki Tureckiej – państwa, które powstało w Anatolii na zgliszczach Imperium Osmańskiego? Oto kolejne pytania badawcze postawione przez autora książki.

Bardzo ważnym zagadnieniem jest zjawisko nazwane w zachodniej literaturze politologicznej fundamentalizmem muzułmańskim lub islamizmem. Jest ono najczęściej odnoszone przede wszystkim do sfery polityki i konfrontacji cywilizacji islamu z Zachodem. Zjawisko to przejawiało się tak w formie spektakularnych zamachów i samobójczych ataków, jak i masowych ruchów politycznych, z których najbardziej znana była rewolucja w Iranie w 1979 r., a ostatnio zjawisko Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii. Proponowana książka prezentuje pogląd, że fenomen fundamentalizmu muzułmańskiego wiąże się, najszerzej ujmując, z wewnętrznymi procesami zachodzącymi w krajach regionu, a w szczególności z pytaniem o tożsamość kulturową lokalnych społeczeństw. Poszukiwanie przez elity bliskowschodnie drogi rozwoju najbardziej odpowiedniej dla regionu i poszczególnych państw jest w centrum zainteresowania autora.

Autor podjął też próbę powiązania historii Bliskiego Wschodu z tworzeniem się bliskowschodniego systemu stosunków międzynarodowych. Te dwa spojrzenia na dzieje regionu są ze sobą nierozerwalnie złączone. Procesy wewnętrzne i polityka wewnętrzna danego państwa rzutują na jego sojusze i politykę międzynarodową. Z kolei miejsce danego państwa w systemie powiązań regionalnych i światowych stwarza ramy, a czasami bariery tego, co określa charakter polityki wewnętrznej jego władz. Podmiotem stosunków międzynarodowych są zbiorowości polityczne, z których każda posiada określone interesy, potencjał polityczny oraz wizję kontaktów z podobnymi do niej wspólnotami. Każda z tych wspólnot zajmuje odrębne terytorium i jako taka tworzy państwo, które z założenia nie podlega żadnej sile zwierzchniej. Państwa zachowują wobec siebie niezależność, co sankcjonuje prawo. Z drugiej strony, ponieważ państwa kontaktują się ze sobą, to tym samym oddziałują na siebie i wywierają na siebie wpływ. W rezultacie rodzi się rozbudowana sieć złożonych powiązań oraz stosunków współpracy i rywalizacji. Rywalizacja prowadzi często do konfliktów, a te przeradzają się niekiedy w wojny, powodując czasami upadek jednych państw i urastanie w siłę drugich. Stosunki międzynarodowe to w rzeczywistości dynamiczny system zależności i podporządkowania oraz sfera ochrony i stałego umacniania państwowych interesów.

W kwestii powiązania historii politycznej państw regionu z historią stosunków międzynarodowych drogowskazem była dla autora jedna z ważniejszych książek napisanych o Bliskim Wschodzie w XX w., za którą uznaje się pracę Malcolma H. Kerra pt. The Arab Cold War. Praca ta, wydana w 1965 r., pozostawała przez kilka lat niezauważona, aby w latach 70. uzyskać status klasyka w studiach nad regionem. Jest ona ważna z kilku powodów. Po pierwsze, autor skupił się w niej na wewnętrznej dynamice rozwoju regionu, pokazując znaczenie lokalnych struktur i ideologii jako czynnika procesów politycznych. Do wydania książki Kerra dominowało podejście akcentujące decydujące znaczenie impulsów z zewnątrz regionu. Było to konsekwencją dominacji w naukach politycznych teorii modernizacji, zakładającej, że europejski model rozwoju jest jedynym właściwym dla krajów pozaeuropejskich i powinien być realizowany w tych państwach w całej rozciągłości. Kerr zakwestionował to podejście, jak również ówcześnie panujący podział reżimów arabskich na postępowe i zachowawcze. Za uproszczenie rzeczywistości regionu uznał również dzielenie ideologii bliskowschodnich na rewolucyjne i konserwatywne. W The Arab Cold War wyraził pogląd, że w świecie arabskim doktryny i ideologie nie są tak ważne, jak ambicje przywódców i rywalizacja personalna o przywództwo, prestiż i władzę. Konflikty rodziły się między liderami tej samej orientacji ideologicznej, a ich przyczyną były konkretne interesy polityczne[6]. Fred Lawson uważa, że autorzy współczesnych opracowań powtarzają błędy, których Kerr starał się uniknąć. Eksponują bowiem ideologie i dyskurs polityczny kosztem politycznej praktyki. Pojęcia radykalizmu i antyradykalizmu, rewolucyjności i zachowawczości należy traktować ostrożnie i badać dynamikę zmian politycznych, która może łączyć ze sobą liderów przeciwstawnych opcji ideologicznych[7].

Jaki był system stosunków międzynarodowych na Bliskim Wschodzie na początku omawianego okresu, a jaki był w pierwszych dekadach XXI wieku? Czy emancypacja polityczna narodów Bliskiego Wschodu, najpierw po I wojnie światowej, a później po wojnie w latach 1939–1945 oznaczała uwolnienie się od więzów zależności od Zachodu i czy w konsekwencji można powiedzieć, że epoka ingerowania sił zewnętrznych w sprawy regionu minęła bezpowrotnie? Do tych pytań nawiązuje prezentowana książka.

Książka łączy podejście historyczne z analitycznym. Układ jest chronologiczny i narracja obejmuje główne okresy w historii regionu w XIX i XX wieku. Podejście historyczne jest uzasadnione tym, że wiele stronic z historii Bliskiego Wschodu w ostatnim stuleciu pozostaje nie do końca wyjaśnionych i ciągle istnieje konieczność prowadzenia badań archiwalnych nad tymi zagadnieniami. Tu wykorzystano materiały z archiwów brytyjskich, francuskich i egipskich. Analiza wydarzeń oparta jest na licznych monografiach i artykułach. Trzeba zaznaczyć, że literatura o Bliskim Wschodzie jest bardzo bogata. Co roku przybywa kilkadziesiąt nowych pozycji. Monografie, które okazały się najbardziej przydatne, to przede wszystkim opracowania Malcolma Yappa, z którym miałem możliwość przekonsultować wiele zagadnień z zakresu historii najnowszej Bliskiego Wschodu. Prace tego historyka: The Making of the Modern Near East 1792–1923 oraz The Near East since the First World War: A History to 1995 to niezwykle analityczne narracje historyczne, kreślące sugestywnie tendencje i perspektywy rozwoju wydarzeń. Inna pozycja, która łączy narrację historyczną opartą na źródłach z analizą politologiczną, to praca Eugene’ a L. Rogana The Arabs. A history z 2009 roku. Jest ona bardzo cenna zwłaszcza dla zrozumienia procesu kształtowania się świadomości narodowej Arabów. W tym zakresie równie wartościowa była monografia Davida K. Fieldhouse’ a Western Imperialism in the Middle East 1914–1958 z 2006 roku. Bardzo pomocna dla ocen polityki Zachodu wobec Bliskiego Wschodu okazała się praca Jeremy’ ego Salta The Unmaking of the Middle East. A History of Western Disorder in Arab Lands z 2008 roku. Natomiast okres zimnej wojny został dogłębnie zbadany m.in. w pracy The Cold War and the Middle East, pod redakcją Yezida Sayigha i Aviego Shlaima. Jeśli chodzi o historię Maghrebu w omawianym okresie, to mimo wielu nowych monografii ciągle niezastąpiona pozostaje synteza Jamila Abun-Nasra A history of the Maghrib in the Islamic period z 1987 roku.

Rozdział I

Schyłek epoki osmańskiej i rządy europejskich konsulów (1798–1914)

1. Wyprawa Napoleona do Egiptu i początek kwestii wschodniej

Mocarstwa europejskie zainteresowały się arabskim Bliskim Wschodem w końcu XVIII wieku i w kolejnych dziesięcioleciach zainteresowanie to wzrastało. Powszechnie uważa się, że najnowsza historia Bliskiego Wschodu zaczyna się od wyprawy Napoleona Bonaparte do Egiptu w 1798 roku. Po sześciu latach od wypowiedzenia w 1792 r. wojny Świętemu Cesarstwu Rzymskiemu Narodu Niemieckiego, w pokonanym polu znalazły się Prusy, Belgia, Niderlandy, Hiszpania, Austria i państwa włoskie. Jedynie Wielka Brytania pozostawała niewzruszenie wroga wobec Paryża. Napoleon był już wtedy bohaterem bitwy o Tulon z 1793 r., zgniótł bunt części społeczeństwa francuskiego przeciwko terrorowi rewolucji w 1795 r., a w 1796 r. poprowadził do zwycięstwa Armię Włoch. W maju 1798 r. opuścił Francję i udał się na Bliski Wschód z zamiarem podbicia Egiptu i Syrii. Podbój Egiptu utrudniłby Wielkiej Brytanii kontrolę nad Indiami – perłą w koronie brytyjskiego imperium. Francuzi zamierzali przekształcić Egipt w swoją kolonię i liczyli, że miejscowa ludność przyjmie ich przybycie z radością jako zapowiedź wybawienia od ucisku elity osmańskiej. Jednak tak się nie stało i mimo kilku wygranych bitew, w tym słynnej bitwy pod piramidami 21 lipca 1798 r., Francuzi musieli zrezygnować ze swoich planów. Przyczynili się do tego w dużym stopniu Anglicy, których flota pod wodzą kontradmirała Horacego Nelsona rozbiła okręty francuskie w zatoce Abukir 1–2 sierpnia 1798 roku. Napoleon próbował jeszcze pokonać wojska osmańskie w Syrii i Palestynie, ale nie odniósł zwycięstw. Dziewiątego października 1799 r. opuścił Bliski Wschód, a wojska francuskie pozostały w Egipcie do września 1801 r. i w końcu poddały się siłom angielsko-osmańskim. Ewakuacja nastąpiła na mocy układu zawartego przez Francję i Anglię 1 października 1801 roku[1].

Równie ważne było odrzucenie Napoleona przez głównych duchownych muzułmańskich. Szejkowie z Al-Azharu uciekli z kraju, gdy uznali, że obecność Francuzów jest de facto okupacją Egiptu. Część z nich powróciła na usilne prośby Napoleona i weszła w skład specjalnej rady do orzekania zgodności decyzji administracyjnych Napoleona z islamem. Jednak szejk wybrany do przewodniczenia tej radzie podeptał publicznie flagę francuską. Wprowadzony na jego miejsce szejk Chalil al-Bakri podjął współpracę z Napoleonem, ale nie mógł zapobiec powstaniom antyfrancuskim, a po wycofaniu się Francuzów został uznany za zdrajcę i poddany wraz z rodziną ostracyzmowi[2].

Ekspedycja Napoleona zakończyła się dla Francuzów klęską, ale jednym z następstw tej wyprawy był wzrost znaczenia strategicznego Egiptu. Od tej pory kontrola nad tym krajem stała się ważnym elementem tzw. kwestii wschodniej, a więc całokształtu stosunków międzynarodowych we wschodniej części Śródziemnomorza. Ekspedycja francuska obnażyła słabość militarną Imperium Osmańskiego i niezdolność władz sułtańskich do utrzymania integralności państwa. Była to kolejna porażka Stambułu po przegranej „wojnie polskiej” z Rosją w latach 1769–1774, upokarzającym dla Turcji traktacie z Küçük Kaynarcı, przegranymi wojnami z Austrią w latach 1787–1791 i z Rosją w latach 1787–1792. Ekspedycja zapoczątkowała także okres bezpośredniego ingerowania mocarstw europejskich w wewnętrzne sprawy Imperium, co doprowadziło do jego rozpadu wraz z końcem I wojny światowej[3].

Po ewakuacji wojsk francuskich Bliski Wschód i Afryka Północna były nadal częścią Stambułu, rządy sułtana były pośrednie, akceptował on władzę miejscowych elit i podejmował wyprawy wojskowe do regionu jedynie wtedy, gdy wpływom osmańskim zagrażały państwa chrześcijańskie. Do lat 40. XIX w. mocarstwa europejskie generalnie respektowały zasadę integralności terytorialnej Imperium Osmańskiego, ale z czasem ważniejsze stały się interesy imperialne i mocarstwa podzieliły pomiędzy siebie najpierw Afrykę Północną[4].

2. Kraje Maghrebu w orbicie wpływów Francji

Podbój Algierii

29 kwietnia 1827 r. dej Algieru Husajn Pasza, który jako regent[5] rządził krajem w imieniu państwa osmańskiego, uderzył publicznie francuskiego konsula Pierre’ a Devala w twarz packą na muchy. Incydent miał związek z próbami algierskiego władcy odzyskania dużych sum, które rząd francuski był winien poddanym deja za dostawy ziarna dla armii francuskiej jeszcze w latach 1793–1798. Kiedy dej nie uzyskał odpowiedzi na swój list w danej sprawie od króla Karola X, wezwał na rozmowę konsula Francji i wówczas doszło do gwałtownej sceny, która przeszła do historii pod bardziej elegancką nazwą jako coup d’ éventail, a więc ‘uderzenie wachlarzem’ [6]. Władze francuskie potraktowały wydarzenie z całą powagą. 25 maja 37 tysięcy żołnierzy i oficerów zostało zaokrętowanych na 572 jednostki morskie, które wypłynęły w kierunku Algieru. Francuzi wyszli 14 czerwca na brzeg koło przylądka Siddi Ferruch około 20 km od Algieru, pod koniec czerwca dotarli na przedmieścia miasta. Dej Husajn skapitulował 4 lipca i wojska francuskie zajęły miasto. Następnego dnia regent Algieru podpisał konwencję, która oznaczała koniec jego władzy[7]. Był to pierwszy krok na drodze do skolonizowania Algierii przez Francję i ogłoszenia jej terytorium francuskim przez konstytucję II Republiki w listopadzie 1848 roku. W tym czasie większa część nadbrzeża algierskiego została skolonizowana przez francuskich osadników[8].

Po zdobyciu Algieru w 1830 r. Francuzi musieli zmierzyć się w głębi kraju z siłami lokalnych przywódców, którzy nie zamierzali podporządkować się obcym[9]. Najsilniejszy opór stawiał emir Abd al-Kadir (1807–1883), przywódca bractwa mistycznego kadirijja. Francuzi pokonali jego wojowników w 1835 r. i zmusili emira do podpisania pokoju w Tafnie w 1837 roku[10]. Abd al-Kadir schronił się następnie w Maroku, co doprowadziło do starcia francusko-marokańskiego pod Isly w 1844 roku[11]. Pacyfikacja była krwawa i Francuzi stosowali wszelkie możliwe środki. Starali się też pozyskać ludność środkami pokojowymi. Jednak nie udało się im zasymilować Algierii i złamać oporu jej mieszkańców. Jules Ferry, czołowy eksponent francuskiego imperializmu, przyznał w 1892 r., że Algieria pozostała kolonią Francji, a nie integralną jej częścią. Złożyły się na to dwa czynniki: brak zaufania miejscowej ludności muzułmańskiej do chrześcijańskich kolonizatorów oraz polityka dyskryminacji, cechująca imperialistyczną politykę podboju[12].

W rezultacie postanowień francuskiej konstytucji z 1848 r. zarysował się podział społeczeństwa na uprzywilejowaną grupę Europejczyków, zdominowaną przez Francuzów, oraz na grupę drugą, złożoną z muzułmanów i Żydów, która została zepchnięta na margines życia politycznego i gospodarczego. Okupacja militarna oznaczała masową ekspropriację ziemi, która przechodziła w ręce osiedleńców z Francji. W konsekwencji doszło do poważnych zmian w dotychczasowym systemie gospodarowania, a wraz z nim destrukcji ulegała struktura społeczna[13]. Narastającą wrogość między dwoma wspólnotami próbował załagodzić cesarz Napoleon III. Odwiedził on Algierię dwukrotnie: we wrześniu 1860 r. i w 1865 r. między 3 maja i 7 czerwca. Cesarz wyrażał wiele sympatii dla rdzennej ludności i nazwał Algierię „królestwem arabskim”. Poważny wpływ na ówczesne stanowisko Napoleona III miała też niechęć do francuskich kolonistów w Algierii ze względu na ich republikańskie poglądy. 22 kwietnia 1863 r. ogłoszony został sénatus-consulte, który wprowadził prawa gwarantujące muzułmanom własność ziemi. Kiedy jednak w 1864 r. wybuchło na wschodzie Kabylii powstanie antyfrancuskie, a koloniści (znani jako pieds-noirs) zaczęli wyrażać niezadowolenie ze skutków poczynań cesarza, ten zmienił swoją politykę. Teraz nie było już mowy o królestwie arabskim. Algieria miała pozostać częścią Francji, a jej ludność integrować się z metropolią[14].

Ogłoszony 24 października 1870 r. tzw. dekret Crémieux wprowadził w Algierii ustrój cywilny i ogłosił możliwość uzyskania przez ludność rdzenną obywatelstwa francuskiego, wszakże pod warunkiem złożenia deklaracji o podporządkowaniu się francuskiemu prawu cywilnemu w miejsce lokalnego prawa religijnego. Przyjęcie tego warunku było dla ludności Algierii równoznaczne z przyjęciem chrześcijaństwa, o co też tak naprawdę chodziło władzom francuskim. Do 1870 r. z nowego sénatus-consulte skorzystało zaledwie 194 algierskich muzułmanów i 398 Żydów[15]. Po 1870 r. aż do I wojny światowej system społeczny i gospodarczy Algierii był całkowicie podporządkowany interesom kolonistów francuskich, a nauczanie i propaganda miały na celu wyłącznie osłabienie tożsamości narodowo-religijnej algierskich muzułmanów. W samej Algierii uformowała się jednocześnie liczna wspólnota osadników o specyficznej tożsamości. Francuzi z Algierii podkreślali swoją odmienność od mieszkańców Francji metropolitalnej; nazywali siebie pieds-noirs i byli przekonani, że pełnią misję cywilizacyjną we wrogim muzułmańskim środowisku. Sprzeciwiali się kategorycznie jakimkolwiek zmianom w statusie Algierii, a ich poglądy na stosunki z miejscową ludnością były bliskie rasistowskim[16].

Rdzenna ludność Algierii znajdowała się pod jurysdykcją francuską w ramach specjalnego tzw. Kodeksu Tubylczego (Code de l’ indigénat algérien), który został wprowadzony w 1881 r. i obowiązywał do 1927 roku. Dawał on szerokie uprawnienia gubernatorom francuskim w zakresie kontrolowania ludności muzułmańskiej. Władze francuskie nie sprzyjały także rozwojowi szkolnictwa muzułmańskiego i nie starały się przyciągnąć dzieci muzułmańskich do francuskich programów nauczania. W rezultacie w 1882 r. w całym kraju było zaledwie 16 szkół podstawowych z programem francusko-muzułmańskim, podczas gdy w 1870 r. takich szkół było 32. Spadła również, i to znacznie, bo ze 184 w 1870 r. do 61 w 1890 r., liczba sądów muzułmańskich. Było to następstwem wprowadzania francuskiego ustawodawstwa i odsuwania sędziów muzułmańskich od prowadzenia spraw. Dotyczyło to zwłaszcza spraw cywilnych w kwestii własności oraz spraw karnych. W tych kwestiach przewodniczącym składu sędziowskiego był Francuz, nawet wtedy, jeśli stronami w sprawie byli wyłącznie muzułmanie[17].

W latach 1871–1914 muzułmanie algierscy zubożeli nie tylko względem Francuzów i Europejczyków mieszkających w Algierii, ale również w wymiarze bezwzględnym. Nałożony na nich specjalny podatek impost arabes przynosił władzom francuskim rocznie 19 mln franków dochodu wobec 41 mln ogólnej sumy podatków ściąganych w Algierii z miejscowej ludności. Główną przyczyną zubożenia była jednak zmniejszona powierzchnia ziemi uprawnej, pozostająca w rękach miejscowej ludności. Oznaczało to, że muzułmanie algierscy mogli uprawiać mniej zbóż i hodować mniej bydła. Na wsi pojawiła się rzesza chłopów bezrolnych, którzy byli zmuszeni obrabiać ziemie należące do Francuzów w zamian za część zebranych plonów. Według oficjalnych danych francuskich w końcu XIX wieku muzułmanie posiadali zaledwie 37% ziemi ornej, mimo że było ich ośmiokrotnie więcej niż Francuzów i innych Europejczyków[18].

Protektorat nad Tunezją

Przenikanie europejskie na tereny Tunezji datuje się od 1819 r., gdy 21 września eskadra francusko-brytyjska zawinęła do portu w Tunisie, aby zawiadomić władcę tego miasta o przyjęciu 18 listopada 1818 r. przez wielkie mocarstwa w Akwizgranie protokołu o zwalczaniu piractwa. Bej Tunisu musiał wówczas zobowiązać się na piśmie, że nie będzie popierał tego procederu. Kolejnym dokumentem, narzuconym w podobny sposób władcy Tunisu, było porozumienie z Francją w 1830 r., zobowiązujące go do respektowania układów o kapitulacjach zawartych wcześniej przez Wysoką Portę. Układy te dawały konsulom państw europejskich prawo sądzenia w sprawach, w których chociażby jedną stroną byli poddani europejscy[19]. Zaniepokojona tym Wysoka Porta próbowała w latach 1837–1855 skłonić rządzącego wówczas Ahmada Beja do akcentowania w różnych formach zwierzchności Stambułu nad Tunisem, ale próby te były torpedowane przez Francję, która dążyła do utrzymania status quo[20].

Ahmad Bej miał ambitne plany umocnienia niezależności kraju i zorganizował m.in. 26-tysięczną armię. Bej stale podnosił podatki i wprowadził monopol na produkcję oraz sprzedaż wielu towarów. Mimo to wpływy były niewystarczające na pokrycie wszystkich wydatków i Ahmad Bej zaciągnął pierwszy kredyt zagraniczny. Jego następca – Muhammad Bej (1855–1859) – po poprzedniku odziedziczył gospodarkę wyniszczoną podatkami i korupcją, co osłabiało jego pozycję wobec konsulów europejskich. W Tunisie rezydował wówczas bardzo doświadczony w sprawach osmańskich konsul brytyjski Richard Wood. W 1857 r. Wood, wspólnie z francuskim konsulem Léonem Rochesem, zmusili beja do wydania dekretu określającego podstawowe zasady praworządności w kraju. Dekret ten przyjęty został 10 września, a jego nazwa – Ahd al-Amn (przyrzeczenie bezpieczeństwa) – nawiązywała do zobowiązania podjętego przez beja o przestrzeganiu zasady wolności osobistej i własności poddanych, równości muzułmanów i niemuzułmanów wobec prawa oraz o prawie obcokrajowców do nabywania w Tunezji na własność majątku. To ostatnie prawo otworzyło kraj przed kapitałem europejskim. Ustępstwo beja wobec konsulów europejskich skłoniło grupę ludzi z najbliższego otoczenia władcy do działań na rzecz dalszego ograniczenia jego samowoli i zreformowania systemu zarządzania krajem. Na ich czele stał wpływowy minister Chajr ad-Din at-Tunsi. Działania reformatorów zbiegły się z żądaniami konsulów europejskich przestrzegania przez beja zobowiązań wynikających z dekretu Ahd al-Amn. W rezultacie tych nacisków i żądań nowy bej Tunisu, Muhammad as-Sadik (1859–1882), zgodził się ogłosić w 1860 r. dekret wprowadzający nową formę rządów, zbliżonych do monarchii konstytucyjnej. Zgodnie z tą swojego rodzaju ustawą zasadniczą, bej pozostawał władcą kraju, a jego stanowisko miało być dziedziczone przez dotychczas panujący ród. Jednak ministrowie odtąd byli odpowiedzialni za swoją politykę nie przed bejem, ale przed specjalną radą, składającą się z 60 osób. Ostatecznie w 1864 r., a więc po czterech latach od chwili jej przyjęcia, konstytucja została zawieszona pod naciskiem kręgów konserwatywnych[21].

Po 1860 r., w związku z ogłoszeniem prawa Ahd al-Amn, państwa europejskie zaczęły szybko umacniać w Tunezji swoje pozycje ekonomiczne. W zamian za przestrzeganie przez beja prawa umożliwiającego Europejczykom nabywanie ziemi, Francja, Włochy, Anglia i Austria uznały jurysdykcję władcy Tunisu nad swoimi poddanymi[22]. Innym instrumentem oddziaływania było kredytowanie przez banki europejskie wydatków beja i jego rządu. Wkrótce Tunezja stała się niewypłacalna. We Francji część polityków zaproponowała objęcie Tunisu protektoratem, aby zabezpieczyć zwrot należnych sum. Zadłużenie wobec krajów europejskich osiągnęło takie rozmiary, że w 1869 r. Anglia, Francja i Włochy utworzyły specjalną komisję w celu kontrolowania dochodów i wydatków władz tunezyjskich[23]. Komisja ustaliła zadłużenie zewnętrzne w wysokości 125 mln franków i zmusiła beja do wyemitowania 250 tys. obligacji o wartości równej sumie długu. Zadłużenie miało być spłacane stopniowo i bej zgodził się przeznaczać na ten cel rocznie 6,5 mln franków, co stanowiło połowę jego rocznych dochodów[24].

Losy Tunezji rozstrzygnęły się na kongresie berlińskim w 1878 roku. W czasie trwania jednej z sesji kongresu Londyn podpisał 4 czerwca z Wysoką Portą porozumienie, umożliwiające Wielkiej Brytanii zajęcie Cypru[25]. Tym samym władze brytyjskie odstąpiły od zasady zachowania integralności terytorialnej państwa osmańskiego, którą kierowały się od kongresu paryskiego w 1856 roku. Tunezja stała się w tej sytuacji kartą przetargową w rozgrywce wielkich mocarstw o uzyskanie stref wpływów na obszarze należącym dotąd formalnie do Turcji. Wielka Brytania, aby uzyskać zgodę Paryża na zajęcie Cypru, potwierdziła na piśmie 7 sierpnia 1878 r., że akceptuje zajęcie przez Francję Tunezji. 12 maja 1881 r. – po kilku latach negocjacji Francuzów z bejem – w pałacu Bardo podpisany został dokument, który faktycznie wprowadzał protektorat francuski nad Tunezją. Miesiąc wcześniej oddziały francuskie zajęły port w Bizercie i wkroczyły do Tunisu[26]. Właściwy traktat o protektoracie został podpisany 8 czerwca 1883 r. przez nowego władcę Alego Beja z inicjatywy nowego rezydenta Francji w Tunisie, Paula Cambona. Traktat, znany jako konwencja z Al-Marsy, zobowiązał Francję do udzielenia bejowi pożyczki w wysokości 125 mln franków na pokrycie w całości zadłużenia wobec wierzycieli zagranicznych. To dało podstawy do rozwiązania komisji trójstronnej w sprawie długu tunezyjskiego, wskutek czego Francja mogła teraz samodzielnie kontrolować sytuację w kraju. Cambon uzyskał następnie zgodę parlamentu francuskiego na utworzenie w głównych miastach tunezyjskich francuskich sądów pokoju, które z woli beja mogły przejąć władzę sądowniczą nad wszystkimi cudzoziemcami w Tunezji[27].

Po podpisaniu konwencji z Al-Marsy faktycznym władcą został francuski rezydent. Bej i jego ministrowie zarządzali krajem, ale ich decyzje musiały uzyskać zgodę rezydenta. Miał on również prawo wprowadzania takich zmian w systemie administracyjnym, sądowniczym i finansowym kraju, które uważał za stosowne. Mógł też pozbawić beja władzy nad każdą częścią aparatu administracyjnego. Układ o protektoracie stworzył warunki prawne do nabywania ziemi przez francuskich osadników. Jednak w Tunezji, w odróżnieniu od Algierii, gdzie francuskim osiedleńcom przekazywano ziemie konfiskowane plemionom algierskim, osadnicy musieli ziemię kupować. To spowolniło proces kolonizacji i spowodowało, że wspólnota francuska w Tunezji była stosunkowo nieliczna. W 1901 r mieszkało tam około 24 tys. Francuzów wobec 71 tys. Włochów[28].

Wprowadzenie francuskiego protektoratu nie wywołało szerszego sprzeciwu w Tunisie i innych miastach. Kraj formalnie był nadal pod rządami beja, a muzułmanie w zdecydowanej większości przypadków podlegali sądom szariackim, a nie obcym, francuskim. Czynnikiem osłabiającym napięcia między władzami francuskimi a miejscową ludnością były również proreformatorskie nastroje wśród tunezyjskiej inteligencji, wśród której było wielu zwolenników Chajr ad-Dina at-Tunsiego. Ludzi ci rozumieli potrzebę reformowania kraju i akceptowali obecność Francuzów w takim stopniu, w jakim odpowiadała ona ich zamierzeniom. Na początku XX w. część reformatorów tunezyjskich zaczęła się określać jako Młodzi Tunezyjczycy przez analogię do Młodych Turków, którzy dążyli do przeprowadzenia zasadniczych zmian w państwie. Młodzi Tunezyjczycy byli jednak zdecydowanie bardziej proeuropejscy[29].

Protektorat nad Marokiem

Maroko było jedynym państwem w Afryce Północnej, które nie znalazło się pod panowaniem osmańskim. Nie miało w rezultacie tradycji władzy centralnej i pozostawało od wieków podzielone na część zwaną balad al-machzan, będącą pod nominalną władzą sułtanów wywodzących swoje pochodzenie od Idrisa, potomka Proroka Muhammada (czyli Mahometa), który dotarł do zachodnich terenów Afryki Północnej, i balad as-siba, obejmującą terytoria silnych militarnie plemion, tworzących w zależności od potrzeb federacje lub konfederacje. Między obiema częściami kraju istniała stała wymiana towarów, a okresy przyjaznych stosunków przeplatały się z wojnami. W pierwszych trzech dekadach XIX w. Maroko było praktycznie odizolowane od świata chrześcijańskiego. W Tangerze rezydowali konsule europejscy, którzy mogli kontaktować się z sułtanem lub jego ministrami wyłącznie za pośrednictwem gubernatora miasta[30]. Sułtan Mulaj Sliman (Maulaj Sulajman) zakazał wywozu jakichkolwiek towarów marokańskich do Europy i nałożył 50-procentowe cło na towary sprowadzane z zagranicy, co praktycznie wstrzymało import całkowicie. Niechęć sułtana do Europy miała podłoże przede wszystkim religijne[31].

W czasie wojen napoleońskich (1792–1814) największe wpływy na dworze sułtana uzyskała Wielka Brytania. Mulaj Sliman zgodził się zaopatrywać w zboże oraz bydło brytyjski Gibraltar i zamierzał kupić od Brytyjczyków broń. Wkrótce jego wojsko zostało wyposażone w brytyjską broń, a artylerzyści marokańscy szkoleni byli w Gibraltarze[32]. Maroko było ważne dla Wielkiej Brytanii ze względu na położenie geograficzne. Północna cześć tego kraju leżała na wybrzeżu Morza Śródziemnego, które przylegało do Cieśniny Gibraltarskiej. Ponieważ strategia Londynu sprowadzała się do ochrony szlaków morskich do Indii, zapewnienie swobody żeglugi przez tę cieśninę było podstawowym celem dyplomacji brytyjskiej[33]. W latach 20. XIX w. sojusz z Marokiem umocnił się i oddziały marokańsko-brytyjskie przystąpiły do oblężenia Ceuty, która była zajęta przez Hiszpanów. Jednak ostatecznie Wielka Brytania stanęła po stronie Hiszpanii, co uniemożliwiło oddziałom sułtana zdobycie tego miasta[34].

Po zajęciu przez Francję sąsiedniej Algierii utrzymywanie samoizolacji stało się niemożliwe. Kryzys państwa osmańskiego doprowadził do osłabienia więzi gospodarczych Maroka ze Stambułem, wobec czego wzrosło znaczenie kontaktów z Europą. Jednocześnie sytuacja w Algierii zaczęła coraz bardziej wciągać Maroko w wir wydarzeń międzynarodowych. 14 sierpnia 1844 r. Francuzi rozbili ludzi sułtana na równinie Isli koło miejscowości Wadżda (franc. Oujda), a następnie flota francuska ostrzelała porty marokańskie. Francja i Maroko podpisały porozumienie w Tangerze o przywróceniu przyjaznych stosunków. Zderzenie z mocarstwem europejskim obnażyło wszystkie słabości marokańskiego państwa i zachwiało autorytetem jego władcy w oczach poddanych. Po bitwie pod Wadżdą Francuzi zaczęli intensywnie penetrować Maroko. Firmy handlowe utworzyły swoje agencje w wielu miastach i otrzymały koncesje na wydobycie surowców. Po 1846 r. francuskie statki zaczęły regularnie zawijać do Tangeru. W rezultacie ekspansji handlowej Francji i częściowo Wielkiej Brytanii w Maroku powstała warstwa kupców obsługujących handel europejski i czerpiących z tego tytułu wysokie zyski[35].

Do rywalizacji o wpływy w Maroku włączyła się także Hiszpania. W 1859 r. wojska hiszpańskie zajęły tereny wokół Melilli, a w 1860 r. okupowały Ceutę i Tetuan (Titwan) pod pretekstem uśmierzenia plemion, które napadały na europejskich kupców[36]. W maju 1860 r. Hiszpanie nakłonili sułtana do podpisania układu, który zezwalał im na pozostawienie swoich wojsk w trzech miastach. 20 listopada 1861 r. parafowany został marokańsko-hiszpański układ handlowy, który – podobnie jak układ marokańsko-brytyjski z 9 grudnia 1856 r. – zagwarantował kupcom hiszpańskim prawo do handlowania w portach marokańskich, a 30 października 1861 r. zawarto nowy układ, na mocy którego Hiszpanie opuścili Tetuan w zamian za wysokie odszkodowanie pieniężne[37].

Po bitwie na równinie Isli i wojnie z Hiszpanią w 1860 r. losy Maroka znalazły się w rękach konsulów państw europejskich. Niektórzy lokalni władcy stali się faktycznie niezależni od sułtana. W portach marokańskich zaczęli w tym czasie działać europejscy poborcy podatków. Europejscy kupcy uruchomili w nich własną pocztę oraz służbę medyczną. Ekspansji handlowej towarzyszył napływ europejskich osadników. Część z nich zajęła się rolnictwem, zwłaszcza hodowlą. W 1867 r. w Maroku było prawie 1,5 tys. osadników z Europy[38].

W latach 1873–1894 sułtan Mulaj Hasan podjął próby zreformowania administracji i umocnienia władzy centralnej. Próby te zakończyły się częściowo sukcesem. Zreformowane zostało przede wszystkim wojsko. W miejsce pospolitego ruszenia plemion stworzono regularną armię. W ramach reformy zarządzania kraj został podzielony na 330 małych jednostek w miejsce dotychczasowych ośmiu dużych[39]. Władca wprowadził też stały kurs rijala, aby ustabilizować gospodarkę. Sukces reform był połowiczny. Przyszły one zbyt późno, aby powstrzymać gospodarczą penetrację Europejczyków. Lokalni władcy jedynie formalnie uznali zwierzchnictwo sułtana. Armia była nadal zbyt słabo wyszkolona, a na jej utrzymanie ciągle brakowało pieniędzy. Kupcy europejscy ignorowali zarządzenie władcy o stałym kursie pieniądza marokańskiego, a system podatkowy przynosił niewielkie dochody z powodu technicznych trudności w ściąganiu należności. Mulaj Hasan chciał także znieść prawo konsulów europejskich do zwierzchnictwa nad Europejczykami i zwołał w tym celu w 1880 r. zjazd. Odbył się on w Madrycie i zakończył klęską sułtana. Państwa europejskie zgodziły się wprawdzie, aby ich poddani płacili sułtanowi podatki, ale odmówiły przekazania ich pod jurysdykcję sądów marokańskich[40].

Mulaj Hasan zmarł w 1894 r. w czasie powrotu z kolejnej wyprawy przeciwko nieposłusznym plemionom. Wraz z jego odejściem zahamowane zostały reformy. Następcy nie potrafili stawić czoła coraz silniejszemu naciskowi władz francuskich, dla których reformy były przeszkodą w prowadzeniu własnej polityki w Maroku. Polityka ta zmierzała do zapewnienia Francji uprzywilejowanej pozycji. W rezultacie negocjacji uzyskała ona 14 grudnia 1900 r. zgodę Włoch na ogłoszenie francuskiego protektoratu nad Marokiem. W zamian uznała uprzywilejowaną pozycję Włoch w Trypolitanii i Cyrenajce[41]. 8 kwietnia 1904 r. podpisane zostało porozumienie francusko-brytyjskie, dające Francji wolną rękę w sprawach marokańskich. W zamian Francja zrezygnowała z roszczeń do uprzywilejowanej pozycji w Egipcie na rzecz Wielkiej Brytanii. Maroko stało się w ten sposób kartą przetargową w negocjacjach w sprawie entente cordiale. 3 października 1904 r. Francja zawarła porozumienie o Maroku z Hiszpanią. Ustalono w jego ramach granice hiszpańskich stref. Francja poszła na ustępstwa terytorialne wobec Hiszpanii, a ta zobowiązała się, że w ciągu najbliższych 15 lat nie podejmie w swoich strefach żadnych działań bez zgody Paryża[42].

Sułtan Abd al-Aziz (1894–1908) zaciągnął w tym czasie kilka nowych pożyczek w bankach europejskich i jeszcze bardziej uzależnił się od pomocy finansowej z zewnątrz. Krajem wstrząsały kolejne rebelie plemienne, a niektóre rejony pozostawały de facto poza oddziaływaniem władzy sułtana[43]. 16 stycznia 1906 r. w Algeciras spotkali się przedstawiciele trzynastu państw. Celem miało być przygotowanie programu reform, które umocniłyby sułtana jako samodzielnego władcę. Konferencja potwierdziła, że Wielka Brytania nie zamierza angażować się w sprawy Maroka i że Niemcy są zbyt słabe, aby zapobiec dominacji francuskiej w tym kraju. Po trzech miesiącach obrad przyjęty został protokół ustalający francusko-hiszpańską kontrolę portów marokańskich oraz utworzenie marokańskiego banku centralnego[44].

Protokół z Algeciras został przyjęty przez sułtana bez zastrzeżeń, ale przeciwko jawnej dominacji europejskiej zaprotestowały plemiona. Zabójstwo francuskiego lekarza i filantropa Emila Mauchampa w Marrakeszu 19 marca 1907 r. sprowokowało Francuzów do zajęcia Wadżdy. Następnie, w związku z wystąpieniami antyeuropejskimi w Casablance, okręt francuski ostrzelał port w tym mieście, a w sierpniu 1907 r. wylądowało tam 3 tys. żołnierzy francuskich i 500 żołnierzy hiszpańskich. W tym czasie w Wadżdzie dowództwo nad wojskami francuskimi przejął generał Louis Hubert Lyautey, który przystąpił do ufortyfikowania miasta. Abd al-Aziz był tak niepewny swojego bezpieczeństwa, że uciekł z Fezu do Rabatu i oddał się tam pod opiekę Francuzów. W sierpniu 1908 r. Abd al-Aziz ogłosił, że zrzeka się władzy sułtańskiej i schronił się w Tangerze[45].

Po abdykacji Abd al-Aziza jedynym pretendentem do tronu pozostał jego brat Abd al-Hafiz. Przejęcie przez niego władzy sułtańskiej stało się przedmiotem gry dyplomatycznej między mocarstwami europejskimi. Francuzi zgadzali się na przejęcie tronu przez Abd al-Hafiza pod warunkiem zaakceptowania przez niego protokołu z Algeciras. 12 grudnia 1908 r. Abd al-Hafiz przyjął warunki francuskie i 5 stycznia 1909 r. został uznany przez konsulów europejskich za sułtana Maroka. Niemcy zgodziły się 9 lutego tego samego roku uznać prawo Francji do zapewnienia porządku i bezpieczeństwa w Maroku, ale nie zaprzestały prób ingerowania w sprawy marokańskie. 1 lipca 1911 r. do Agadiru zawinęła niemiecka kanonierka Panther, co zaostrzyło sytuację międzynarodową w sposób podobny do kryzysu wywołanego wizytą cesarza w Tangerze 31 marca 1905 roku. W konsekwencji tego epizodu Francja zaproponowała Niemcom dwa skrawki terytorium w Kongu, co zapewniło Berlinowi dostęp do rzeki Kongo. Przyjęcie przez władze niemieckie tej propozycji oznaczało wycofanie roszczeń do oddziaływania na sprawy marokańskie[46].

Abd al-Hafiz okazał się równie nieudolnym sułtanem, co jego brat. Poza uśmierzeniem rebelii jednego z plemion, niewiele udało mu się osiągnąć dla państwa. Nie zdołał przede wszystkim zapobiec dalszej ekspansji Europejczyków. W 1909 r. Hiszpanie rozpoczęli podbój północnego Maroka. Na początku 1910 r. wojska francuskie zajęły kolejne tereny. W 1911 r. oddziały generała Ch.-E. Miniera rozbiły pospolite ruszenie plemion Meknesu i zdobyły miasto. 30 marca 1912 r. Abd al-Hafiz podpisał układ o protektoracie francuskim nad Marokiem. Niecały rok później został odsunięty od władzy przez Francuzów, dla których okazał trudnym partnerem ze względu na wybuchowy charakter[47].

Po 1912 r. pierwszoplanową postacią na scenie politycznej Maroka był generał Lyautey, francuski rezydent generalny. Zajmował on to stanowisko do 1925 r. i dał się poznać jako sprawny zarządca oraz autor przemyśleń o istocie oraz celach kolonializmu. Francuski gubernator wierzył, że każdy oficer w służbie kolonialnej jest dzielny niczym starożytny Rzymianin i ma do wypełnienia specjalną misję wobec ludów Afryki Północnej. Lyautey nazwał ją devoir social (obowiązek społeczny). Polegała ona na przyuczaniu tubylców do nowych metod gospodarowania według europejskich wzorców technologicznych oraz na zaszczepianiu im wysokich wzorców moralnych, ukształtowanych przez cywilizację europejską. Gubernator francuski uważał, że wspólnoty tubylców i kolonistów powinny rozwijać się samodzielnie i odrębnie jedna od drugiej. Miało to na celu zachować tożsamość kulturową Marokańczyków i zapewnić dominację Francuzów. Poglądy te znalazły wyraz także w urbanistycznych planach rozbudowy miast marokańskich. W Rabacie, Fezie i innych miastach powstawały wokół starej zabudowy „nowe miasta” kolonialne z nowoczesną infrastrukturą[48].

3. Wojna turecko-włoska o Libię w 1911 roku

Libia składała się w czasach osmańskich z trzech prowincji: Trypolitanii, Cyrenajki i Fezzanu. Centralną pozycję zajmowała Trypolitania z Trypolisem. Prowincja ta miała być w zamyśle władz w Stambule bastionem osmańskich wpływów w regionie i bazą dla działań uniemożliwiających Francuzom posuwanie się poza Algier. W tym celu w 1835 r. Turcy przejęli bezpośrednią kontrolę nad Trypolisem i podporządkowali sobie Fezzan, Syrtę oraz rejony górskie Gharjan, a także Tarhunę. Po 1843 r. wprowadzono jednolitą administrację na terenach, które pokrywały się z terytorium późniejszej Libii. W Cyrenajce utworzono gubernatorstwo ze stolicą w Benghazi. Jej gubernator był formalnie odpowiedzialny bezpośrednio przed sułtanem, ale w praktyce podlegał namiestnikowi Trypolitanii. Władze tureckie robiły niewiele dla ludności prowincji libijskich. Jedynie w latach 1867–1870 wydrążono studnie artezyjskie i pogłębiono port w Benghazi. Rozbudowano w tym czasie port w Tobruku. W miastach i osadach przybrzeżnych utworzono sądy. Przez Trypolitanię docierały na wybrzeże z południa Sahary karawany z niewolnikami. Byli oni bardzo poszukiwanym towarem w Azji Mniejszej, dokąd dostarczano ich nawet po oficjalnym zniesieniu niewolnictwa w Imperium Osmańskim w 1889 roku[49].

Cyrenajka, mimo że podległa de facto gubernatorowi Trypolitanii, charakteryzowała się dużą odrębnością za sprawą ruchu religijnego – bractwa sanusijja. Jego twórcą był teolog Sidi Muhammad Ibn Ali as-Sanusi (1787–1857), który pochodził z Algierii, a po podróży do Mekki osiadł w Benghazi. Od 1837 r. nauczał i wysyłał swoich uczniów zwanych ichwan (dosł. braćmi) do plemion, aby nauczali Koranu, krzewili prawo muzułmańskie, rozstrzygali spory, zakładali zawije – ośrodki nauczania. Zawije stabilizowały również osadnictwo oraz zapewniały bezpieczeństwo na szlakach handlowych. Po śmierci As-Sanusiego przywództwo nad ruchem przejął jego syn Sajjid al-Mahdi. Wkrótce zdołał on przekonać do nauk swojego ojca główne plemiona Cyrenajki i jego ruch stał się ważną siłą polityczną. W 1900 r. było już ponad 140 zawiji, z czego 45 w samej Cyrenajce, a pozostałe w innych częściach Libii. Sanusyci akceptowali Turków, a Turcy godzili się na działalność bractwa. W latach 1879–1911 Cyrenajka stała się praktycznie samodzielna, a bractwo przejęło wiele funkcji administracji osmańskiej[50].

Po zajęciu przez Francję Tunezji w 1881 r., Turcy podburzali plemiona tunezyjskie przeciwko obecności Francuzów w tym kraju. Agenci tureccy z Trypolitanii nakłaniali do walki z niewiernymi. W rezultacie część plemion z pogranicza obydwu krajów musiała uciekać przed oddziałami francuskimi i przeniosła się w okolice Trypolisu. Francuzi wysuwali propozycje wytyczenia granic między Tunezją a Trypolitanią, ale władze osmańskie nie godziły się na to, aby nie legalizować faktycznej dezintegracji osmańskiego państwa. Wytyczenie granicy nastąpiło w 1910 r., kiedy Turcy złagodzili swoją wrogość wobec Francuzów w obliczu coraz bardziej agresywnej polityki Włochów wobec Trypolitanii[51].

Plan zajęcia Libii przez Włochy zaczął dojrzewać po kongresie berlińskim w 1878 roku. Włosi otrzymali przyzwolenie na realizację swojego planu od Francji i Wielkiej Brytanii, którym chodziło o przychylność władz włoskich wobec własnych planów ekspansji terytorialnej. Zajęcie Tunezji przez Francję w 1881 r. znacznie rozbudziło ambicje Włochów. Włoskie plany wobec Libii poparły w 1888 r. Niemcy, ale nie przyniosło to oczekiwanego efektu, gdyż Francja i Wielka Brytania, widząc zawiązujący się sojuszu Włoch z Niemcami i Austrią w Europie, wstrzymały swoje poparcie dla Włochów w Afryce Północnej. Dopiero po zawarciu przez Paryż i Londyn w 1902 r. porozumienia w sprawie wpływów w Maroku i Egipcie, Rzym otrzymał wolną rękę w sprawie Libii; Włosi zaczęli penetrację ekonomiczną i po 1902 r. w Trypolitanii otwarte zostały włoskie placówki pocztowe, medyczne i finansowe; kupowali grunty orne i budowali zakłady przetwórstwa produktów rolnych. W 1907 r. włoskie linie morskie kontrolowały około połowy przewozów towarów portu w Trypolisie[52].

Sytuacja uległa zasadniczej zmianie w 1908 r. wraz z rewolucją młodoturecką. Rewolucja została przyjęta z podejrzliwością przez sanusytów, co osłabiło ich sojusz ze Stambułem. Było to na rękę Włochom, gdyż oznaczało, że w przypadku akcji włoskiej plemiona libijskie nie poprą osmańskich posterunków wojskowych. Na początku września 1911 r. Włosi zakończyli przygotowania wojskowe do zajęcia Libii i powiadomili o swoich zamiarach inne mocarstwa. 23 września władze włoskie złożyły w Stambule notę protestacyjną w związku z poczynaniami tureckiego Komitetu Jedności i Postępu w Trypolisie wobec obywateli włoskich. Miały one zagrażać życiu Włochów mieszkających w Trypolitanii. W odpowiedzi Stambuł skierował do Trypolisu nowe partie broni. Kiedy statek turecki Darna dopływał do portu libijskiego, władze tureckie uznały oficjalnie protest Rzymu za bezpodstawny. Włosi natomiast potraktowali zawinięcie do Trypolisu tureckiego statku z bronią jako casus belli. 29 września 1911 r. Włochy wypowiedziały Imperium Osmańskiemu wojnę[53].

W październiku 1911 r. oddziały włoskie zajęły główne porty libijskie: Trypolis, Tobruk, Darnę, Benghazi i Chums. Ludność Trypolitanii i Cyrenajki nie dała się przekonać włoskiej propagandzie, że Turcy byli jej ciemiężycielami, i ciągle wyrażała protureckie sympatie. Szczególnie ważne było jednoznaczne opowiedzenie się sanusytów po stronie tureckiej. W tym przypadku obawa przed ekspansją chrześcijańską przeważyła nad niechęcią polityczną do Komitetu Jedności i Postępu. W Libii było w tym czasie 7 tys. żołnierzy tureckich i 60 tys. włoskich, ale siły zaczęły się wyrównywać, gdy do wojsk tureckich zaczęli przyłączać się libijscy wojownicy plemienni[54]. Turcy utworzyli trzy obozy dla ich wojskowego szkolenia. Jednym z obozów szkoleniowych w Trypolitanii dowodził Enver Pasza, późniejszy członek triumwiratu rządzącego Turcją. Jego zastępcą był natomiast Mustafa Kemal, znany później pod imieniem Atatürka[55].

Między 23 a 26 października 1911 r. w okolicach Trypolisu toczyły się zacięte walki między oddziałami włoskimi i tureckimi. Włochom, mimo przewagi liczebnej i technicznej, nie udało się zająć pozycji w głębi kraju. Wojna trwała przez następnych dwanaście miesięcy. We wrześniu 1912 r. nowe dowództwo włoskie w Libii zapowiedziało nową ofensywę. Włosi zagrozili jednocześnie, że podejmą działania wojenne na Morzu Egejskim przeciwko Turkom, jeśli ci nie zgodzą się przystąpić do negocjacji w sprawie Libii. W tym czasie na władze tureckie zaczęły także wywierać presję mocarstwa. W rezultacie tych działań Turcy zgodzili się rozpocząć rozmowy. Odbyły się one w Ouchy koło Lozanny i zakończyły zawarciem 12 października 1912 r. tajnego porozumienia, które pozwoliło obydwu stronom konfliktu zachować twarz wobec swoich poddanych. Sułtan zgodził się wydać ferman dający Libii autonomię i ogłosić trzy dni później deklarację, uznającą zwierzchnictwo Włoch nad tym krajem zgodnie z treścią dekretu króla Włoch na ten temat z listopada 1911 roku[56].

17 października podpisano jawny układ, w którym widniały ustalenia z 12 października. Wojska tureckie opuściły wkrótce Libię, co nie oznaczało jednak zaprzestania walk. Wojnę z Włochami kontynuowali sanusyci. Sułtan przekazał szejkowi sanusytów przywództwo nad całą ludnością Libii. Od tej pory sanusyci zaczęli mówić o kontrolowanych przez siebie terenach jako o emiracie, a w korespondencji używali zwrotu „rząd sanusycki”. Zasięg ich władzy był jednak ograniczony. Z czasem wojska włoskie przejęły kontrolę nad innymi portami w Cyrenajce i Trypolitanii, zajęły ważne punkty strategicznie w Fezzanie. W marcu 1914 r. zajęli Naflijję (An-Naufalijja), co oznaczało przejęcie przez Włochów kontroli nad całym wybrzeżem. W głębi kraju ich pozycje były bardzo słabe i takie pozostały do wybuchu I wojny światowej[57].

4. Reformy w Imperium Osmańskim i rewolucja młodoturecka 1908 roku

Wiek dziewiętnasty był wiekiem reformowania państwa osmańskiego. Pierwszym krokiem w tym kierunku było ogłoszenie przez sułtana Selima III jeszcze w 1789 r. programu reform znanych pod nazwą Nowy Porządek (Nizam-ı Cedid). W ten sposób zapoczątkowana została era głębokich zmian ustrojowych w państwie, zmierzających do stworzenia nowych – prawnych – zasad sprawowania władzy przez sułtana w miejsce dotychczasowych, opartych na tradycji religijnej i charyzmie władcy. Początkowo reformy miały na celu unowocześnienie instytucji wojskowych, które w 2. poł. XVIII w. nie zdołały zapewnić Turcji zwycięstw na polu bitwy. W 1794 r. utworzony został pierwszy regiment nowych oddziałów piechoty, wyposażonych w nowoczesną broń i szkolonych według wzorców francuskich. Wkrótce powstały podobne oddziały kawalerii i artylerii. Te nowe jednostki, znane jako armia nizam-ı cedid, pozytywnie wyróżniały się bitnością i zdyscyplinowaniem na tle innych formacji. W 1799 r. dwustuosobowy oddział nizam-ı cedid walnie przyczynił się do zatrzymania ofensywy Napoleona pod Gazą. Dalsze formowanie nowego wojska zostało zawieszone po odsunięciu od władzy Selima w 1807 r. przez starą elitę wojskową, ale rozbicie janczarów przez Mahmuda II w 1826 r. otworzyło drogę do ponownego podjęcia reform i tworzenia w szczególności oddziałów nowego wojska pod nazwą Sekban-ı Cedid. Działania te objęły jednak głównie Anatolię oraz Bałkany i w znacznie mniejszym stopniu arabskie prowincje. Syria pozostała w tym czasie całkowicie poza programem reform wojskowych. Po śmierci Mahmuda II w 1839 r. program reform objął swoim oddziaływaniem także cywilne sfery funkcjonowania państwa[58].

Nowy Porządek był niepopularny, gdyż umacniał władzę centralną i niósł ze sobą wyższe podatki. Rebelie wstrząsały stolicą i prowincjami. W latach 1812–1817 władzom centralnym udało się uśmierzyć bunty notabli anatolijskich, ale w prowincjach arabskich sprawy nie układały się po myśli Stambułu. Egipt stał się praktycznie samodzielny pod rządami Muhammada Alego. W Arabii rządzili wahhabici. W Syrii pasza Aleppo zdołał podporządkować sobie miejscowych notabli, ale południowa część Syrii dostała się pod rządy libańskiego rządcy Baszira II, który zachował samodzielność aż do przybycia armii egipskiej w 1831 roku. Irakiem rządził w latach 1813–1828 Dawud Pasza, który był praktycznie niezależny od Wysokiej Porty[59].

W latach 1839–1976 nastąpił drugi etap reform zwanych tanzimatem (dosł. reorganizacja). Inicjatorami tanzimatu byli sułtanowie – Mahmud II i Abdülmecid I, ale wielki udział w przeprowadzeniu reform mieli doradcy i wezyrowie: Ali Pasza, Midhat Pasza, Fuad Pasza i Raszid Pasza. Reformy zmierzały do zastąpienia starych instytucji religijnych i wojskowych przez nowe, wzorowane na europejskich. Początek zmian nastąpił 3 listopada 1839 r., kiedy sułtan Abdülmecid I wydał dekret Gülhane Hatt-ı Şerif, określający organizację i funkcjonowanie rządu osmańskiego. W ramach tanzimatu zreformowano wojsko, administrację, szkolnictwo, sądownictwo, finanse i system podatkowy. Kodeksy: karny, handlowy, administracyjny i cywilny były wzorowane na europejskich. Duchowieństwu odebrano monopol na szkolnictwo i otwarto bezpłatne szkoły państwowe, które stały się dostępne także dla dziewcząt. Od 1869 r. wszyscy mieszkańcy Imperium stali się równi wobec prawa bez względu na wyznawaną religię, a w sądach zeznania niemuzułmanów były traktowane na równi z zeznaniami muzułmanów. Szeroki dostęp do państwowego szkolnictwa i oświaty oraz reorganizacja administracji państwowej zrodziły nowe warstwy społeczne, które stały się siłą napędową ruchu młodotureckiego[60].

Jednak najważniejsza była konstytucja, ogłoszona 23 grudnia 1876 r. przez sułtana Abdülhamida II (pan. 1876–1909) w atmosferze wielkiego ożywienia sił politycznych, żądających demokratycznych reform w państwie. Ustawa zasadnicza ograniczyła absolutną władzę sułtana i powołała do życia parlament, co było wielkim zwycięstwem tych sił. Jednak Abdülhamid II tylko czekał na dogodny moment do przywrócenia status quo ante. Już 5 lutego 1877 r. sułtan zdymisjonował proreformatorskiego wezyra Midhata Paszę, a 14 lutego 1878 r. rozwiązał parlament, inicjując w ten sposób swoje trzydziestoletnie despotyczne rządy[61]. Reformy tanzimatu nie zostały zarzucone, ale były prowadzone teraz w inny sposób i przy pomocy innych środków. Reformowano przede wszystkim armię, która otrzymała zarówno nowoczesną broń produkcji niemieckiej, jak i niemieckich instruktorów do szkolenia oficerów i żołnierzy. W sferze cywilnej powstały rady miejskie, które przeszły pod zarząd Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Znacznie rozwinięto łączność telegraficzną, połączenia drogowe i kolejowe. Rozbudowa aparatu policyjnego przyczyniła się do poprawy bezpieczeństwa. W połączeniu z lepszą infrastrukturą był to czynnik pobudzający rozwój gospodarczy. Państwo sprzyjało zwłaszcza rozwojowi przemysłu wytwarzającego na potrzeby wojska i starało się intensyfikować produkcję rolną[62]. W czasie panowania sułtana Abdülhamida II nastąpiła dalsza centralizacja struktury państwowej. Silna pozycja sułtana sprzyjała stabilizacji i w czasie ponad trzydziestoletniego jego panowania zmieniło się zaledwie pięciu wielkich wezyrów. Sułtan często podkreślał, że jest także kalifem i za jego rządów nastąpiła wyraźna polityzacja islamu[63].

Reżim Abdülhamida II został obalony w lipcu 1908 r., a sam sułtan zrezygnował z tronu dziewięć miesięcy później w kwietniu 1909 roku. Wydarzenia te, nazwane rewolucją młodoturecką, były następstwem głębokich zmian w strukturze społeczeństwa osmańskiego, a konkretnie – narodzinami nowych warstw średnich, które tworzyli urzędnicy, dziennikarze, nauczyciele, prawnicy, pisarze, lekarze oraz oficerowie i które zrodziły się w rezultacie szybkiego rozwoju szkolnictwa oraz pojawienia się nowych zawodów. Te nowe warstwy zakwestionowały ideę reformowania państwa odgórnie przez rządzącą elitę i zażądały większego udziału w sprawowaniu władzy. Młodoturcy byli patriotami swojego kraju, ale kierowali się ideami europejskiego liberalizmu politycznego. Spiskowcy mieli na celu uratowanie imperium i przywrócenie konstytucji 1876 r., a zwłaszcza tego jej punktu, który mówił o parlamencie[64].

Okoliczności wybuchu rewolucji 1908 r. są do tej pory mało poznane ze względu na brak literatury wspomnieniowej uczestników wydarzeń i bardzo skąpe raporty tajnej policji, która nie zdołała zapobiec spiskowi. Najważniejszym pozostaje pytanie, dlaczego armia, będąca głównym beneficjentem systemu władzy, zwróciła się przeciwko temu systemowi? Odpowiedzi na to najczęściej poszukuje się w strukturze samej armii i zmianach w składzie osobowym korpusu oficerskiego w ostatnim ćwierćwieczu XIX wieku. Do armii napłynęli przedstawiciele średnich warstw społecznych z prowincji, niezwiązani poprzednio ze służbą wojskową. W armii zetknęli się oni z dyskryminacją przy awansie ze strony wyższych oficerów złączonych tradycyjnie z wojskiem i dworem. Narastająca frustracja zaowocowała ideą przewrotu. Spiskowcy skupieni byli w III Armii stacjonującej w Macedonii, która stała się promotorem wydarzeń 1908 roku. Nie bez znaczenia były zajścia w Rosji i Iranie. Rewolucja rosyjska 1905 r. była widziana przede wszystkim jako zwycięstwo liberalnych reformatorów nad autokratyczną władzą. Podobnie mówiono o rewolucji 1905–1906 r. w Iranie[65].

W pierwszych latach XX wieku w armii działało kilka tajnych stowarzyszeń. W Damaszku grupa młodych oficerów V Armii, wśród których był świeżo wypromowany w styczniu 1905 r. porucznik Mustafa Kemal, założyła tajne koło o nazwie Ojczyzna (Vatan). Koło to zmieniło później nazwę na Osmańskie Stowarzyszenie Wolności (Osmanlı Hürriyet Cemiyeti), a sam Mustafa Kemal został przeniesiony w czerwcu 1907 r. do III Armii, która stacjonowała w Salonikach. We wrześniu 1907 r. Osmańskie Stowarzyszenie Wolności w Salonikach przyjęło nazwę İttihat ve Terakki Cemiyeti (Komitet Jedności i Postępu, KJP)[66].

Przewrót 1908 r. miał charakter pojedynczych, nieskoordynowanych wystąpień antyrządowych. Prześladowania ze strony władz jedynie zaostrzyły sytuację. W tej atmosferze Abdülhamid II zdecydował się zmienić politykę i w nocy z 23 na 24 lipca 1908 r. przygotowany został dekret przywracający konstytucję. Następnym krokiem stały się wybory do parlamentu. Komitet Jedności i Postępu, w którym widziano główną siłę polityczną wydarzeń z lipca 1908 r., zajął w parlamencie większość miejsc[67].

Rewolucja rozbudziła nadzieje mniejszości narodowych na większą samodzielność. Wśród działaczy rewolucji młodotureckiej byli Albańczycy, Kurdowie i przedstawiciele innych mniejszości[68]. W Stambule, zaraz po decyzji sułtana o przywróceniu konstytucji, wyszły na ulice wiwatujące tłumy, które tworzyli Turcy, Arabowie, Grecy, Serbowie, Bułgarzy i Ormianie. Ludzie gratulowali i ściskali się w poczuciu jedności i braterstwa. Przywrócona konstytucja miała stać się panaceum na wszystkie bolączki życia[69]. Jednak wkrótce okazało się, że ideologia państwa pod rządami Młodych Turków głosiła coś innego. Łączyła mianowicie w sobie trzy elementy: osmanizm, islamizm i turkizm. Ten ostatni był tureckim nacjonalizmem i wyrósł z idei odrębności kulturowej ludów tureckich. Turkizm został oceniony jako najlepsze spoiwo ideologiczne dla imperium, gwarantujące supremację ludów tureckich nad nietureckimi. Te drugie musiały podporządkować się tej supremacji i zostać sturkizowane. Kiedy więc okazało się, że nowemu kierownictwu imperium chodzi o umocnienie jego jedności i że idea autonomii kulturowej dla mniejszości nie mieści się w tych planach, doszło do buntów[70].

Zaburzenia wewnętrzne osłabiły Turcję na arenie międzynarodowej, co zostało natychmiast wykorzystane przez sąsiadów i inne państwa europejskie. 5 października 1908 r. Austro-Węgry zaanektowały Bośnię i Hercegowinę, a Bułgaria ogłosiła niepodległość. Obydwa kraje przestały płacić Stambułowi daninę i odrzuciły zwierzchnictwo sułtana. Następnego dnia Grecja zaanektowała Kretę. W obydwu tych przypadkach władze osmańskie zgłosiły protest do sygnatariuszy traktatu berlińskiego z 1878 r., ale protesty te pozostały bez odpowiedzi. W tej sytuacji władze w Stambule musiały same radzić sobie z narastającym wzburzeniem w państwie i ułożyć się z sąsiadami. 26 lutego 1909 r. podpisane zostało porozumienie z Austrią, na mocy którego Austria ewakuowała swoje wojska z rejonu Novi Pazar w zamian za uznanie przez Stambuł jej władzy w Bośni i Hercegowinie. 19 kwietnia podpisany został układ z Bułgarią, który zatwierdził niepodległość tego państwa. 4 listopada 1911 r. Włochy ogłosiły aneksję Trypolisu i Benghazi[71]. W ciągu dwóch lat rządów młodotureckich Turcja straciła więcej terytoriów niż przez trzydzieści lat panowania Abdülhamida II. Największe korzyści terytorialne odniosła w latach 1908–1909 Austria. Rosja nie była usatysfakcjonowana i postanowiła odejść od sojuszu z Niemcami i Austrią. Jednocześnie podjęła kroki w kierunku zawarcia układu sojuszniczego z Wielką Brytania i Francją, co ukształtowało układ sił, który doprowadził do I wojny światowej[72].

Słabość militarna Turcji, którą obnażyła wojna z Włochami o Trypolitanię, a także skomplikowana sytuacja wewnętrzna w wyniku rozwiązania przez sułtana parlamentu 5 sierpnia 1912 r., przyspieszyły rozwój wydarzeń na Bałkanach. Już 13 marca 1912 r. zawiązała się pierwsza koalicja antyturecka z udziałem Serbii i Bułgarii. Obydwa państwa postanowiły podzielić między siebie turecką Macedonię. 29 maja 1912 r. Bułgaria podpisała sojusz obronny z Grecją na wypadek ataku ze strony Turcji. Jako ostatnia do paktu antytureckiego przyłączyła się Czarnogóra, która najpierw podpisała 27 września porozumienie z Bułgarią, a następnie 6 października – z Serbią. W tej sytuacji władze osmańskie poszły na kompromis z powstańcami w Albanii i zgodziły się 4 września 1912 r. z warunkami autonomii tego kraju, które postawili albańscy narodowcy. Stambuł musiał też uznać stan faktyczny w Trypolitanii i 15 października 1912 r. podpisał w Ouchy pod Lozanną traktat z Włochami, wzorowany na traktacie z Austrią w sprawie Bośni i Hercegowiny[73].

W tej sytuacji 8 października 1912 r. rozpoczęła się pierwsza wojna bałkańska. Działania wojenne rozpoczęła Czarnogóra, wprowadzając swoje oddziały do sandżaku Novi Pazar. Wkrótce do wojny włączyły się Grecja, Bułgaria i Serbia. Flota grecka zajęła kilka wysp na Morzy Egejskim i skutecznie zablokowała garnizony tureckie w Anatolii. Tymczasem wojska bułgarskie rozpoczęły ofensywę na Stambuł. Na początku listopada w rękach Bułgarii znalazła się cała Tracja, a jej wojska przystąpiły do oblężenia Edirne i Stambułu. Na zachodzie Serbowie zdobyli północną część Macedonii z Kosowem i połączyli się z Czarnogórcami, którzy zdobyli Prisztinę. Następnie przystąpili do oblężenia Işkodry. Na południu Grecy posuwali się w głąb Macedonii, a 8 listopada zdobyli Saloniki. Inne ich oddziały obległy Janinę. W ten sposób w ciągu dwóch miesięcy od rozpoczęcia działań wojennych Turcy utracili wszystkie terytoria w Europie poza czteroma miastami, które były oblegane przez przeciwników[74].

16 grudnia 1912 r. w Londynie rozpoczęły rozmowy pokojowe z udziałem brytyjskiego ministra spraw zagranicznych, sir Edwarda Greya. Armia turecka zwiększyła w tym czasie znacznie swoją liczebność przez pobór rekrutów, w związku z czym delegacja turecka zajęła bardziej sztywne stanowisko wobec żądań państw bałkańskich. Żądania te sprowadzały się do całkowitego zrezygnowania przez Turcję z prawa do zwierzchności nad terytoriami w Europie oraz z wysp na Morzu Egejskim. Delegacja turecka przedstawiła plan, którego głównym punktem było zachowanie przez Turcję rejonu Edirne i samego miasta. W trakcie rokowań w Londynie w Stambule doszło do zmiany rządu. Komitet Jedności i Postępu uznał, że gabinet Kâmila Paszy jest zbyt ugodowy w sprawie Edirne i zmusił go do dymisji. Nowy rząd generała Mahmuda Şevketa Paszy zajął w sprawie Edirne stanowisko bezkompromisowe. W rezultacie konferencja w Londynie została zerwana. Rozejm zakończył się 3 lutego 1913 r. i tego samego dnia oddziały bułgarskie wznowiły ostrzał Edirne. W Tracji stosowały one taktykę spalonej ziemi, co doprowadziło do mordów tureckich chłopów oraz eksodusu pozostałych przy życiu Turków w kierunku Stambułu. Rządowi Mahmuda Şevketa zaczęło brakować pieniędzy na dalsze dozbrajanie wojska i w rezultacie 6 marca 1913 r. Janina poddana została Grekom. Kiedy 22 kwietnia upadła Szkodra, Turcji pozostał na europejskim terytorium tylko Stambuł. W obliczu nadciągającej katastrofy rząd zgodził się na pertraktacje na warunkach zaproponowanych 31 marca 1913 r. przez mocarstwa. 16 kwietnia ogłoszono drugie zawieszenie broni, a 30 maja rozpoczęły się rozmowy pokojowe. Dziesięć dni później podpisano w Londynie układ pokojowy, który przewidywał odebranie Turcji Tracji i Edirne. Także Kreta przeszła w ręce wrogów Turcji, a kwestię wysp na Morzu Egejskim oraz granic Albanii miały rozstrzygnąć wielkie mocarstwa[75].

Układ podpisany w Londynie nie oznaczał końca wojen na Bałkanach. Nowy konflikt wybuchł w związku z sytuacją w Albanii. Porażki militarne Turcji w 1912 r. rozbudziły nastroje niepodległościowe wśród albańskich narodowców. W konsekwencji, 28 listopada 1912 r., Zgromadzenie Narodowe Albanii ogłosiło niepodległość tego kraju, a 12 grudnia 1912 r. niepodległość Albanii uznali ambasadorzy wielkich mocarstw, którzy spotkali się w Londynie. Ponieważ część terytorium Albanii była okupowana przez wojska serbskie i czarnogórskie, układ pokojowy zawarty z Turcją w Londynie 9 czerwca 1913 r. przewidział wycofanie się wojsk obydwu tych państw z terytorium albańskiego. Serbia i Czarnogóra wypełniły te zobowiązania, ale konflikt nie został zażegnany. Serbia czuła się pokrzywdzona w związku z utratą tego terytorium i zażądała oddania jej części Macedonii, która wcześniej została przekazana Bułgarii. Serbów poparli Grecy, dla których Bułgarzy znajdowali się zbyt blisko Salonik. W tej sytuacji dyplomacja rosyjska starała się zażegnać konflikt i zaprosiła wszystkie strony na rozmowy pokojowe do Petersburga, ale Bułgarzy zignorowali to zaproszenie, gdyż uważali, że wnieśli największy wkład do zwycięstwa nad Turcją i mieli moralne prawo do zdobyczy terytorialnych[76].

W nocy z 29 na 30 czerwca 1913 r. wojska bułgarskie zaatakowały swoich sojuszników w Macedonii. Jednak Serbię i Grecję poparły Rumunia i Czarnogóra, w związku z czym Bułgarzy musieli skapitulować. Skorzystała na tym Turcja, której wojska wkroczyły 21 lipca 1913 r. do wschodniej Tracji i rozpoczęły marsz na Edirne. 10 sierpnia 1913 r. podpisany został niekorzystny dla Bułgarii układ w Bukareszcie. Grecja rozszerzyła swoje terytorium na północ od Salonik i przejęła także rejon Janiny, do którego roszczenia zgłaszała Albania. Serbia zajęła tereny tzw. Starej Serbii oraz północną Macedonię i w ten sposób powiększyła dwukrotnie swoje terytorium. Bułgaria otrzymała tylko skrawek wschodniej Macedonii, ale utrzymała dostęp do Morza Egejskiego na odcinku około 120 km z portem Aleksandropolis. Nowe granice zostały potwierdzone w serii układów dwustronnych zawartych przez Turcję z Bułgarią 29 września 1913 r., Serbią 14 listopada 1913 r. oraz Grecją 14 marca 1914 roku. Na mocy tych układów muzułmańska ludność terenów, które zostały przejęte przez państwa bałkańskie, miała zadecydować w ciągu kolejnych czterech lat o tym, czy chce zostać w dotychczasowym miejscu zamieszkania, czy też przenieść się na terytorium tureckie[77].

Zawieruchy wojenne w latach 1909–1913 sprzyjały rządom silnej ręki, a potencjał państwa skierowany były na utrzymanie integralności terytorialnej. W atmosferze ożywienia patriotycznego w obronie Edirne, Komitet Jedności i Postępu przejął 23 stycznia 1913 r. pełną władzę w państwie.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki