Estera. Zawierzyć Opatrzności - ks. Piotr Ślęczka SDS - ebook

Estera. Zawierzyć Opatrzności ebook

ks. Piotr Ślęczka SDS

0,0

Opis

Księga Estery to księga, w której na pierwszym miejscu odnajdujemy wezwanie do wiary w Bożą opatrzność. Ukazana jest tu historia wierzących Żydów zaangażowanych w sprawy państwowe i współpracujących z pogańskim królem Kserksesem. Przekonujemy się, że opatrzność Boża potrzebuje naszego zaangażowania w sprawy społeczne, podejmowania decyzji i ryzyka, zawsze w obronie dobra i praw, które Pan Bóg dał po to, by bronić godności człowieka. 

Pochylenie się nad tą księgą jest próbą odpowiedzenia na pytanie o rozumienie Opatrzności w naszym życiu, o zdolność do zachowywania prawa Bożego w środowisku laickim, ale też o gotowość do współpracy z tymi, którzy choć nie wierzą w Boga - lub wierzą inaczej niż my - angażują się w budowanie bardziej sprawiedliwego świata. 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 178

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność




WSTĘP

BÓG, KTÓRY MÓWI

Wybrane myśli z adhortacji apostolskiej Verbum Domini Benedykta XVI

W roku 2008 z woli papieża Benedykta XVI Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów podjęło temat: „Słowo Boże w życiu i misji Kościoła”. W adhortacji apostolskiej sam Ojciec Święty napisał później, że synod ten przyniósł „głębokie doświadczenie spotkania z Chrystusem, Słowem Ojca, który jest tam, gdzie są dwaj albo trzej zebrani w Jego imię (por. Mt 18, 20)”1. Ostatnie lata sprawiły, że pasterze Kościoła zaczęli się zastanawiać nad tym, jak wierzący w Chrystusa mogą dzisiaj odkrywać w słowie Bożym to życiodajne światło, które przez wieki budziło wiarę w ludzkich sercach, pozwalało poznawać osobę Chrystusa i z Nim stawiać ważne życiowe pytania – o sens przemijania, cierpienie, o znaczenie małżeństwa i rodziny w przekazywaniu życia i wiary. Cała adhortacja Verbum Domini zasługuje z pewnością na uważną lekturę. Rozpoczynając rekolekcje lectio divina, wybierzmy z niej chociaż kilka głównych myśli, które wprowadzą nas w klimat modlitwy Słowem w duchu nauczania Kościoła2.

Kościół ma za fundament słowo Boże

Zaraz na początku adhortacji Benedykt XVI zapisał programowe zdanie, którym niejako położył fundament pod całość swoich rozważań: „Kościół ma za fundament Słowo Boże, rodzi się z niego i nim żyje. Wspólnota kościelna wzrasta przez słuchanie, celebrację i studium Słowa Bożego” (nr 3). Kościół rodzi się ze słowa Boga, na nim buduje i nim żyje, ono jest też źródłem jego nieustannej odnowy i ma się stawać „sercem wszelkiej działalności kościelnej” (nr 1). Aktywność chrześcijan na różnych polach ich pracy i zaangażowań w świecie ma więc zawsze posiadać jeden fundament, którym jest słuchanie głosu Pana Boga w Jego Kościele. Właśnie słuchanie Słowa papież wymienia na pierwszym miejscu, kiedy mówi o wspólnocie wzrastającej przez kontakt ze Słowem – od słuchania głosu Pana Boga można dopiero przejść do celebracji i do studium słowa Bożego.

Głównym tekstem biblijnym adhortacji Verbum Domini jest Prolog Ewangelii św. Jana (1, 1-18), który papież Benedykt XVI komentuje tak: „Osobiste doświadczenie, jakim było spotkanie Chrystusa i pójście za Nim, zrodziło w św. Janie głęboką pewność, że Jezus jest wcieloną mądrością Boga, jest Jego odwiecznym Słowem, które stało się śmiertelnym człowiekiem. Niech ten, który «ujrzał i uwierzył», również nam pomoże oprzeć głowę na piersi Chrystusa” (nr 5). Także Jan Chrzciciel, wymieniony w Prologu, rozpoznał przechodzącego Baranka, otworzył się na głos Boga Ojca, spotkał się z tym głosem w swoim sercu i zawierzył owocom tego spotkania, kiedy wskazywał na Jezusa, mówiąc: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (J 1,29). Co to jednak znaczy, że Bóg mówi? Janowy Prolog z mocą podkreśla, że Logos-Słowo było „na początku”, było „u Boga” i było Bogiem. Syn-Słowo od początku był zatem drogą Ojca do nas, był Tym, który tłumaczył tajemnicę Boga na wiadomość zrozumiałą dla człowieka. Na drodze słowa zrozumiałego dla ludzkiego serca Bóg chciał objawić siebie, swoim słowem wytrwale szukał człowieka, który po grzechu pierworodnym stracił zdolność spontanicznego rozpoznawania głosu życia. Chrześcijański obraz Boga zakłada więc komunię osób, a obraz człowieka zakłada powołanie do tworzenia komunii na drodze dialogu z ludźmi i z Bogiem. Możemy jednak zrozumieć samych siebie tylko wtedy, gdy pozwalamy Słowu oświecić nasz rozum i serce. Nie wyjaśnimy tajemnicy losu człowieka bez tego objawienia, które dokonało się przez słowo Boże, a najpełniej – w Jezusie Chrystusie, Słowie Wcielonym.

Znaczenia terminu „słowo Boże”

Cenne jest papieskie doprecyzowanie tego, co mamy na myśli, kiedy mówimy „słowo Boże”. Bywa, że wyrażeniem tym wskazujemy na Logos, czyli Słowo odwieczne. Bywa też, że wyrażeniem „Słowo Boże” określamy Jezusa Chrystusa, Syna Maryi Panny. Czasem tym samym zwrotem wskazujemy na zamysł Boga, według którego powstał świat, zamysł wpisany w księgę natury – i to również jest uprawnione znaczenie terminu „słowo Boże”. Dalej, za pomocą tego zwrotu, opisujemy nieraz dzieje zbawienia, np. posyłanie proroków w Starym Testamencie czy przepowiadanie apostołów w Nowym Testamencie. Jeszcze w innym znaczeniu używamy zwrotu „słowo Boże”, mówiąc o świętych księgach Starego i Nowego Testamentu. Warto zatem być czujnym i odróżniać te znaczenia terminu „słowo Boże”, znaczenia, które nie wykluczają się wzajemnie, każde z nich tylko nieco inaczej ukazuje obecność głosu Boga w świecie. Może nieco zaskoczy nas uwaga Benedykta XVI, który pisze, że chrześcijaństwo nie jest „religią Księgi”, lecz „religią Słowa Bożego” (por. nr 7). Otaczamy szacunkiem księgi Pisma Świętego, czyniąc tak dlatego, że mówią one o Słowie Wcielonym, słowie żywym, którego tajemnicy nie wyczerpie żaden zwój ani żadne słowo ludzkie. Spotkania z tym żywym Słowem szukamy zawsze, kiedy otwieramy księgę Pisma Świętego.

W ujęciu Benedykta XVI kluczowe jest też połączenie słowa Bożego z dziełem stworzenia.

Świat, w którym żyjemy, nie jest owocem irracjonalnego przypadku. Wszystko istnieje, bo tak chciał Bóg, ponieważ to należy do Jego planu. Stworzenie rodzi się z Logosu i nosi niezatarty ślad stwórczego Rozumu, który wprowadza ład i kieruje światem. Jak napisał niegdyś św. Bonawentura: „Każde stworzenie jest słowem Bożym, ponieważ głosi Boga” (nr 8). Pozycja człowieka w świecie jest jednak szczególna, ponieważ Bóg stworzył go „na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,27). Tylko człowiek obdarzony rozumną wolnością rozpoznaje swojego Stwórcę i świadomie wchodzi z Nim w dialog. Modlitwa słowem Bożym uświadamia nam, jakimi darami zostaliśmy przez Boga obdarzeni, by stać się zdolnymi do słuchania Słowa. Możemy w niej dziękować Panu Bogu za dar naszych ciał, za dar rozumu, wolności i za to szczególne sanktuarium, za sumienie, gdzie głos Boga ciągle żyje i może być usłyszany. To właśnie słuchanie słowa Bożego sprawia, że szanujemy potrzebę życia zgodnie z prawem „wypisanym w sercu”, ciągle nam tłumaczonym i przypominanym przez Jezusa-Słowo.

Słowo Boże faktycznie skłania nas też do zmiany naszej koncepcji realizmu. Realistą nie jest ten, kto widzi tryumf zła w świecie, czuje się nim przytłoczony i mówi, że nic nie można zrobić. Realistą jest ten, kto rozpoznaje fundament wszystkiego w głosie Pana Boga. Takiego realizmu potrzebujemy szczególnie w naszych czasach, kiedy uwidacznia się nietrwałość wielu rzeczy, na których się opieramy, budując życie, i w których jesteśmy skłonni pokładać nadzieję (por. nr 10).

„Słowo stało się krótkie”

Papież Benedykt XVI przywołał też cenną intuicję z tradycji patrystycznej. W kontekście wcielenia tradycja ta ukuła stwierdzenie: „Słowo stało się krótkie”. W tłumaczeniu greckim u Izajasza ojcowie znajdowali słowa, na które powołuje się także św. Paweł: „Bóg krótkim uczynił swe słowo, skrócił je” (por. Iz 10,23; por. Rz 9,28). Dzięki przyjęciu przez Syna Bożego ludzkiej natury słowo Ojca stanęło w samym centrum ludzkich spraw i nikt nie może już powiedzieć, że głos Boga jest zbyt odległy od jego serca. W Jezusie Słowo Odwieczne stało się krótkie! Jest teraz nie tylko słyszalne, nie tylko posiada głos, ale obecnie Słowo ma widzialne oblicze Jezusa z Nazaretu. Spełnieniem Jego misji było „słowo Krzyża”, czyli ten moment, kiedy Słowo cichnie, staje się śmiertelną ciszą, ponieważ mówiło, aż zamilkło, nie pominąwszy niczego, co miało nam przekazać. W tej wielkiej tajemnicy Jezus objawia się jako Słowo Nowego i Wiecznego Przymierza: wolność Boża i wolność ludzka spotkały się ostatecznie w Jego ukrzyżowanym ciele, w nierozerwalnej umowie obowiązującej na zawsze. Maksym Wyznawca w swojej teologicznej refleksji nad momentem śmierci Jezusa twierdzi, że Matka Pana, widząc śmierć Syna, mówiła: „Nie ma słów Słowo Ojca, które uczyniło wszelkie mówiące stworzenie; są bez życia zgasłe oczy Tego, którego słowo i skinienie porusza wszystko, co ma życie”. Dopiero jednak w świetlistej tajemnicy zmartwychwstania odsłania się autentyczne i ostateczne znaczenie milczenia Słowa. Chrystus, wcielone, ukrzyżowane i zmartwychwstałe Słowo Boże, jest Panem wszystkiego, jest Zwycięzcą, Pantokratorem (por. nr 12).

Patrząc na całą historię relacji Boga do człowieka, na całą historię zbawienia, Benedykt XVI sięga po porównanie z dziedziny, którą osobiście zna i ceni. Mówi, że możemy przyrównać kosmos do księgi, uznając go za dzieło Autora, który wyraża siebie za pośrednictwem symfonii stworzenia. W symfonii tej w pewnym momencie pojawia się motyw solowy, czyli powierzony pojedynczemu instrumentowi bądź głosowi, który jest tak ważny, że nadaje sens całemu dziełu. Tym „motywem” solowym jest Jezus. To On łączy w sobie niebo i ziemię, stworzenie i Stwórcę, ciało i Ducha. On jest centrum kosmosu i historii, ponieważ w Nim łączą się, zachowując jednak odrębność, Autor i Jego dzieło. Jeśli ten motyw solowy zbawienia już wybrzmiał w swej pełni, to trudno nie przyjąć słów św. Jana od Krzyża, cytowanych przez papieża w adhortacji: „Jeśliby ktoś jeszcze pytał Boga albo pragnął od Niego jakichś widzeń czy objawień, postąpiłby nie tylko błędnie, lecz również obraziłby Boga, nie mając oczu utkwionych w Chrystusa, całkowicie, bez pragnienia jakichś innych nowości” (nr 14). Synod biskupów zalecił kapłanom i biskupom pomaganie wiernym we właściwym rozróżnianiu słowa Bożego i objawień prywatnych, których rolą nie jest „uzupełnianie” ostatecznego objawienia Chrystusa, lecz pomaganie w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej.

Słowo Boże a osoba Ducha Świętego

W drodze modlitwy słowem Bożym tradycja wiary Kościoła zawsze podkreślała potrzebę przywoływania mocy Ducha Świętego. Święty Ireneusz z Lyonu mówił, że ci, którzy nie uczestniczą w Duchu, nie żywią się pokarmem swojej matki (Kościoła), nie otrzymują niczego z najczystszego źródła tryskającego z ciała Chrystusa. Święty Hieronim natomiast podkreślał, że nie możemy dojść do zrozumienia Pisma bez pomocy Ducha Świętego, który je inspirował. Prawdą jest, że choć słowo Boże poprzedza i przewyższa Pismo Święte, to jednak teksty święte, jako natchnione przez Boga, zawierają słowo Boże w sposób absolutnie wyjątkowy (por. nr 17). Ojcowie Kościoła widzieli analogię między Słowem Bożym, „które staje się ciałem”, a słowem, które staje się „księgą” (por. nr 18). Przez wszystkie słowa Pisma Świętego Bóg wypowiada tylko jedno Słowo, swoje jedyne Słowo, w którym wypowiada się cały (por. Hbr 1,1-3). Ulubiony przez Benedykta XVI ojciec Kościoła, św. Augustyn, mówił, że to samo słowo Boże rozciąga się na wszystkie księgi, że to samo Słowo rozbrzmiewa na ustach wszystkich świętych pisarzy.

Milczenie Boga

Co jednak z sytuacjami, w których Bóg milczy, kiedy jako wierzący, mimo wysiłku modlitwy, nie słyszymy Jego słów? Papież Benedykt XVI dotyka także tajemnicy milczenia Boga. Jak pokazuje krzyż Chrystusa, Bóg przemawia również milczeniem. Milczenie Boga, doświadczenie oddalenia od Ojca stanowi decydujący etap ziemskiej drogi Syna Bożego, wcielonego Słowa. Przybity do drzewa krzyża cierpiał z powodu milczenia Ojca: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” (Mk 15, 34). Człowiek wierzący, który usłyszał i rozpoznał słowo Boga, nierzadko potem musi się zmierzyć z Jego milczeniem. Milczenie Boga jest przedłużeniem Jego poprzednich słów, tyle że w tych mrocznych chwilach przemawia On w misterium swojego milczenia. Na kartach obu Testamentów milczenie jawi się jako ważny wyraz słowa Bożego.

Człowiek odpowiada Bogu

Bóg uczynił każdego z nas zdolnym do słuchania słowa Bożego i odpowiadania na nie (por. nr 22). W naszej epoce, zwłaszcza na Zachodzie, rozpowszechniło się przekonanie, że Bóg nie zajmuje się życiem i problemami człowieka. Tym bardziej więc decydujące znaczenie ma dzisiaj ukazywanie zdolności słowa Bożego do dialogu o problemach, którym człowiek musi stawiać czoło w życiu codziennym (por. nr 23). Przemawiający Bóg uczy nas, jak możemy z Nim rozmawiać. Szczególnie Księga Psalmów podsuwa nam słowa, którymi możemy się do Niego zwracać. W psalmach wyrażona jest cała gama uczuć, jakich człowiek może doświadczyć w swoim życiu i które mądrze przedstawia Bogu; znajdują tu swój wyraz radość i ból, udręka i nadzieja, lęk i obawy. Kiedy czynimy swoimi słowa zapisane w Piśmie Świętym – czy to są Psalmy, czy inne teksty – również to słowo, które jako ludzie kierujemy do Boga, staje się słowem Bożym. Na takim właśnie „mówieniu do Boga” Jego słowami opiera się etap oratio w modlitwie lectio divina.

Bardzo często, zarówno w Starym, jak i w Nowym Testamencie, spotykamy opis grzechu jako niesłuchanie Słowa, jako zerwanie Przymierza, a więc jako zamknięcie się na Boga zapraszającego do dialogu. Pismo Święte pokazuje nam, że grzech człowieka jest zasadniczo nieposłuszeństwem i „niesłuchaniem”. Tą, która przyjęła Słowo w całkowitej wolności od kłamstwa grzechu, była Maryja. To Ona przez wieki pozostaje dla chrześcijan wzorem wierności Słowu. Jak pisze Benedykt XVI, nie można myśleć o wcieleniu Słowa w oderwaniu od wolności tej młodej kobiety, która przez swoje przyzwolenie przyczynia się w sposób decydujący do tego, by Odwieczny wszedł w czas. Jest Ona figurą Kościoła wsłuchującego się w słowo Boże (por. nr 27). Jednak, jak mówił św. Ambroży, każdy wierzący chrześcijanin w pewnym sensie poczyna i rodzi w sobie słowo Boże: jest jedna Matka Chrystusa według ciała, natomiast według wiary Chrystus jest owocem wszystkich.

Pismo Święte a wiara w Chrystusa

W kontekście tłumaczenia Pisma Świętego w Kościele w adhortacji Verbum Domini przywołane jest nauczanie św. Bonawentury, który podkreślał, że z poznania Jezusa Chrystusa biorą początek, jak ze źródła, pewność i pojmowanie całego Pisma Świętego. Jest rzeczą niemożliwą, aby ktoś mógł je zgłębiać, by je poznać, jeśli nie ma wiary w Chrystusa, wiary będącej lampą, bramą i fundamentem całego Pisma Świętego (por. nr 29). Wiara wspólnoty Kościoła jest więc kluczem umożliwiającym dostęp do świętego tekstu. To właśnie ona uznaje Biblię za słowo Boże. Przywołane są również słowa św. Hieronima: „Nie możemy nigdy sami czytać Pisma Świętego. Spotykamy zbyt wiele zamkniętych drzwi i łatwo błądzimy” (por. nr 30). Księga jest właśnie głosem pielgrzymującego ludu Bożego, i tylko w wierze tego ludu jesteśmy, jeśli tak można powiedzieć, odpowiednio „nastrojeni”, by zrozumieć Pismo Święte. Dla osób modlących się na co dzień słowem Bożym wielką zachętą i pociechą są słowa świętego papieża Grzegorza Wielkiego: „Słowa Boże wzrastają w tym, kto je czyta” (nr 30). Cierpliwe powracanie do tekstu Pisma Świętego i pokorne proszenie o światło Bożego Ducha przynoszą owoc w życiu chrześcijańskim, słowo Boże wzrasta bowiem w sercu słuchacza, zmienia to serce, można by powiedzieć – poszerza je i odnawia.

Benedykt XVI podkreśla też potrzebę sięgania po metody stosowane w tłumaczeniu słowa Bożego przez ojców Kościoła. Ich teologia jeszcze dzisiaj ma wielką wartość, ponieważ w jej centrum znajduje się całościowe studium Pisma Świętego: Ojcowie są przede wszystkim komentatorami Pisma Świętego. To właśnie w ramach tradycji ojców rozpoznano istnienie wielu poziomów znaczenia ukrytego w tekście świętym. Podstawowym poziomem jest sens dosłowny – ten, który jest oznaczany przez słowa Pisma Świętego i odkrywany przez egzegezę opierającą się na zasadach poprawnej interpretacji. Z sensu dosłownego wyrasta sens duchowy – wyrażany przez teksty biblijne, odczytywane pod natchnieniem Ducha Świętego w kontekście tajemnicy paschalnej Chrystusa i nowego życia, któremu ta tajemnica daje początek. Ojcowie Kościoła nie zawsze precyzyjnie rozróżniali te sensy, choć byli zawsze świadomi głębi tekstu natchnionego. Z tradycji ojców pochodzi adagium, w którym ujęto cztery poziomy świętego tekstu: Littera gesta docet, / quid credas allegoria, / moralis quid agas, / quo tendas anagogia (sens dosłowny przekazuje wydarzenia, / alegoria prowadzi do wiary, / sens moralny mówi, co czynić, / anagogia – dokąd dążyć; por. nr 37). W modlitewnej lekturze Pisma Świętego zasadnicze znaczenie ma uchwycenie przejścia od litery do ducha: „Słowo Boże – jak pisze papież Benedykt XVI – nie jest nigdy po prostu obecne w samej literackiej warstwie tekstu. Aby do niego dotrzeć, potrzebne jest wzniesienie się wyżej i proces zrozumienia kierowany przez wewnętrzną dynamikę całego zbioru tekstów, a zatem musi to być proces żywy” (nr 38). To wznoszenie się nie może dotyczyć poszczególnego fragmentu literackiego, lecz musi się odbywać w odniesieniu do całości Pisma. Jedno jest bowiem Słowo, ku któremu mamy się wznosić, zgodnie ze słowami Hugona od św. Wiktora: „Całe Pismo Święte jest jedną księgą, a tą jedną księgą jest Chrystus, ponieważ całe Pismo Święte mówi o Chrystusie i wypełnia się w Chrystusie” (nr 39).

Słowo Boże w życiu świętych

W naszej osobistej drodze spotkań ze słowem Bożym warto również pamiętać, że najgłębsza interpretacja Pisma pochodzi od świętych, to oni bowiem pozwolili się kształtować słowu Bożemu przez słuchanie, czytanie i wytrwałe rozważanie Pisma Świętego. Pomocą w zbliżaniu się do Słowa jest więc często przykład życia świętych, niekiedy założycieli i założycielek rodzin zakonnych, a także osób, które żyjąc w tych rodzinach, doszły do świętości. Świętość związana ze słowem Bożym wpisuje się w Kościele w tradycję prorocką, w której słowo Boże posługuje się życiem proroka (por. nr 48). Ten sam Duch, który natchnął świętych autorów tekstów Pisma, pobudza i dzisiaj wierzących, by otworzyli swoje serca na Słowo i kształtowali swoje życie według Dobrej Nowiny o zwycięstwie Chrystusa nad złem i śmiercią.

1 Benedykt XVI, Adhortacja apostolska Verbum Domini o Słowie Bożym w życiu i misji Kościoła, Watykan, 30 września 2010, nr 1.

2 Rekolekcje „Zawierzyć Opatrzności” zostały po raz pierwszy poprowadzone w Centrum Formacji Duchowej w Trzebini w lipcu 2016 roku.

KONFERENCJA WPROWADZAJĄCA W REKOLEKCJE

„BIBLIA JEST JAK CZŁOWIEK”

Skomplikowane losy tekstu Księgi Estery i jej główne przesłanie – zawierzyć Bogu w czasie życiowej próby

Zanim otworzymy Księgę Estery, wsłuchajmy się w modlitwę jej głównej bohaterki, modlitwę zanoszoną w chwili najtrudniejszej życiowej próby. Grecki tekst księgi zachował dla nas, zaczynających dzisiaj rekolekcje, poruszające słowa królowej Estery:

Panie mój! Ty jesteś jedynym królem naszym! Przyjdź z pomocą mnie samotnej i niemającej prócz Ciebie żadnego obrońcy! Oto grozi mi niebezpieczeństwo! Wspomnij na nas, Panie! Daj się poznać w chwili naszego ucisku! A mnie, Królu bogów i Władco wszystkich panujących, dodaj odwagi! Włóż w moje usta właściwe słowa w obecności lwa i odmień jego serce, by znienawidził walczącego z nami i położył kres jemu i myślącym tak jak on. Wybaw nas Twoją mocą i pomóż mnie samotnej, niemającej nikogo prócz Ciebie, Panie! (Est 4, 17l.17r-17t).

Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej

DZIEŃ 1

POSZUKIWANIE WOLI BOGA I WALKA DUCHOWA

(Est 1, 1a-1r; Est 1, 1-22)

Dostępne w wersji pełnej

DZIEŃ 2

ESTERA, CZYLI UKRYTA

(Est 2, 1-23)

Dostępne w wersji pełnej

DZIEŃ 3

HAMAN – PRZECIWNIK BOGA

(Est 3, 1-15; Est 3, 13a-13g)

Dostępne w wersji pełnej

DZIEŃ 4

ESTERA WZNOSI RĘCE PONAD GŁOWĘ

(Est 4, 1-17; Est 4, 17k-17z)

Dostępne w wersji pełnej

DZIEŃ 5

ESTERA ODSŁANIA SWOJE PIĘKNO

(Est 5, 1-14; Est 5, 1a-1f; Est 5, 2a-2b)

Dostępne w wersji pełnej

DZIEŃ 6 (DZIEŃ SAKRAMENTU POJEDNANIA)

POKUSA ZAJMOWANIA MIEJSCA KRÓLA KRÓLÓW

(Est 6, 1-14; Est 7, 1-10)

Dostępne w wersji pełnej

DZIEŃ 7

OCALENIE PRZYCHODZI OD BOGA

(Est 8, 1-17; Est 9, 1-19)

Dostępne w wersji pełnej

PROPOZYCJA PROGRAMU REKOLEKCJI LECTIO DIVINA

Dostępne w wersji pełnej

Redakcja Agnieszka Ćwieląg-Pieculewicz

Korekta Magdalena Mnikowska

Projekt okładki Artur Falkowski

Obraz na okładce Edwin Long, Królowa Estera

Imprimi potest ks. Piotr Filas SDS, prowincjał

Książka jest zapisem sesji przeprowadzonej w Centrum Formacji Duchowej Salwatorianów w 2016 roku w Trzebini.

© 2017 Wydawnictwo SALWATOR

ISBN 978-83-7580-539-0

Wydawnictwo SALWATOR ul. św. Jacka 16, 30-364 Kraków tel. 12 260 60 80 e-mail: wydawnictwo@salwator.comwww.salwator.com

Na zlecenie Woblink

woblink.com

plik przygotowała Anna Jakubowska