Jędrzej Pasierski

  • Jędrzej Pasierski 
  • Fantastyka i sci-fi 
  • Wyczyść

Nowy, młody i obiecujący autor rodzimej literatury kryminalnej. Na swoim koncie ma jak dotąd trzy książki.

Jędrzej Pasierski urodził się w 1984 r., z wykształcenia jest prawnikiem. Swoje życie zawodowe i osobiste związał ze stolicą i aktualnie mieszka na warszawskiej Pradze. Zanim zaczął pisać Jędrzej Pasierski książki, pracował w organizacjach zaangażowanych w ochronę środowiska i pomoc rozwojową. Jednak praca w charakterze prawnika i menadżera nie spełniała jego oczekiwań. Szukając sposobu na realizację wewnętrznej potrzeby kreatywnej ekspresji, najpierw sięgnął po pędzel (stworzył nawet cykl olejnych obrazów), a później po pióro. Jednak ze swojej pierwszej, napisanej w ciągu 2 miesięcy, książki, Jędrzej Pasierski nie był zadowolony. Jak sam mówi, z podziwu godną szczerością, była to powieść nie tyle zła, co wręcz beznadziejna. Ta świadomość nie skłoniła go jednak do porzucenia marzeń o literaturze, a zdopingowała jedynie do bardziej świadomej i wytężonej pracy na następnym tekstem.

Podkomisarz Nina Warwiłow, Jędrzej Pasierski i dom bez klamek

I tak w 2018 r. wydał Jędrzej Pasierski Dom bez klamek, swój literacki debiut. Był to klasyczny policyjny kryminał, jednak autorowi udało się stworzyć zarówno historię na tyle wciągającą, jak i bohaterów na tyle niebanalnych, by zainteresować, nawet wybrednych miłośników gatunku. Na kartach powieści Dom bez klamek Jędrzej Pasierski powołuje do życia podkomisarz Ninę Warwiłow, główną bohaterkę jego cyklu kryminalnego. Czytelnicy poznają policjantkę jako kobietę nieuchronnie zbliżającą się do czterdziestki, może nie zgorzkniałą, dźwigającą jednak zarówno swój codzienny krzyż, jak i bagaż przeszłości. Chcąc nie chcąc, ma ona na głowie ojca, niegdyś również policjanta, który za sprawą nałogu alkoholowego, nie potrafi sam o siebie zadbać, a jej życie uczuciowe właśnie zakończyło się porażką. Dom bez klamek Jędrzej Pasierski komponuje zgodnie z wszelkimi regułami gatunku, jednak nie oznacza to, że mamy do czynienia z książką sztampową. Do zbrodni wszak dochodzi w dość egzotycznych okolicznościach, w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, a ofiarą jest wieloletni pacjent placówki. Fabuła wciąga i intryguje, a autor z powodzeniem buduje klaustrofobiczny klimat śledztwa prowadzonego przez Ninę Warwiłow.

Roztopy Jędrzeja Pasierskiego

Ponieważ za Dom bez klamek Jędrzej Pasierski zebrał właściwie same przychylne recenzje, a książka została ciepło przyjęta przez czytelników, pisarzowi nie pozostawało nic innego niż kontynuacja tak obiecująco zaczętej kariery wydawniczej. Tak więc już na początku 2019 r. wydaje Jędrzej Pasierski Roztopy, swoją drugą książkę z cyklu o Ninie Warwiłow. Tym razem śledztwo, które prowadzi pani podkomisarz ma zupełnie nieoficjalny, a wręcz prywatny charakter. Policjantka próbuje odnaleźć przyjaciółkę, zaginioną nie tylko w niewyjaśnionych okolicznościach, ale co więcej w miejscu, w którym sam diabeł mówi dobranoc. Już samo dochodzenie przyczyn, dla których Joanna, dobrze zarabiająca lekarka, porzuca pracę i życie w stolicy, by wyprowadzić się w niemal najdalej od szosy położone miejsce w kraju, jest frapującym zajęciem, a tajemnica, z każdą stroną staje się coraz mroczniejsza. Mała, w zimie odcięta niemal od świata, niegdyś łemkowska, wioska potrafi być miejscem naprawdę strasznym. Jędrzej Pasierski Roztopy pisze z dużo większą swobodą niż swój debiut i na stronach powieści udaje mu się wykreować naprawdę fascynujący świat przedstawiony. Widać też, że pisarz dobrze się przygotował i w opowiedzianej przez niego historii Łemkowszczyzny, będącej ważnym elementem fabuły, widać dużą znajomość tematu.

Nowa książka Jędrzeja Pasierskiego

Latem 2019 r. w ręce czytelników oddał Jędrzej Pasierski W imię natury, swoją trzecią powieść. Jest to też pierwsza samodzielna, nie należąca do cyklu o Ninie Warwiłow, fabuła pisarza. Główny bohater, jest szczęśliwym mężem i ojcem, prawnikiem, człowiekiem sukcesu i z życia generalnie zadowolonym. Wszystko to się zmienia niemal w jednej chwili, a zapalnikiem wyzwalającą prawdziwie łańcuchową reakcję jest pewne zdjęcie, które dostaje się w ręce Mateusza. Niedługo też znika jego żona i po dawnej stabilizacji nie pozostaje nawet wspomnienie. Za to wiodący jeszcze do niedawna dość mieszczański żywot prawnik, zmuszony jest do wyczynów godnych niemal Jasona Bourne’a. Jędrzej Pasierski W imię natury uczynił bowiem książką nie tyle kryminalną, co prawdziwie sensacyjną, gdzie zdarzenie goni zdarzenia, a akcja toczy się naprawdę szybko.